Benin
Niewolniczy proceder królów Dahomeju
Następnie prowadzono ich do Drzewa Powrotu. Powrót był jednak przeznaczony jedynie dla dusz. W religii voodoo duchy zmarłych mogły wracać i mścić się na żywych, dlatego rytuał miał zapewnić im możliwość odnalezienia drogi do domu.
Królestwo oparte na handlu ludźmi
W przeciwieństwie do innych afrykańskich potęg regionu, takich jak królestwo Aszanti na terenach dzisiejszej Ghany, Dahomej nie posiadał znaczących bogactw naturalnych. Polowanie na ludzi okazało się bardziej opłacalne niż handel kością słoniową czy złotem.
Dahomejczycy podbijali kolejne ziemie, aby zapewnić swojej oddalonej od wybrzeża stolicy – Abomeyowi – dostęp do oceanu. Agadja przejął kontrolę nad nadmorskimi królestwami i portami, dzięki czemu mógł bezpośrednio handlować z Europejczykami.
Jego następca, Tegbesu (1740-74), zapisał się jako władca wyjątkowo okrutny. Organizował publiczne ceremonie składania ofiar z niewolników, demonstrując swoją władzę i militarną siłę. Na te makabryczne widowiska zapraszano europejskich kontrahentów oczekujących w portach na transporty ludzi do obu Ameryk.
Europejskie monarchie utrzymywały z Dahomejem oficjalne relacje handlowe i dyplomatyczne. Królowie przesyłali sobie kosztowne stroje, meble, ozdobne parasole, a przede wszystkim broń palną, która z czasem stała się podstawową walutą w handlu niewolnikami.
Koniec handlu i upadek Dahomeju
Niewolnictwo było obecne w Afryce od stuleci – wykorzystywano je wobec jeńców wojennych i buntowników. Jednak dopiero europejskie zapotrzebowanie na tanią siłę roboczą zmieniło handel ludźmi w gigantyczny system gospodarczy. Dahomej należał do państw, które potrafiły najlepiej wykorzystać tę sytuację.
Dlatego XIX-wieczne europejskie abolicje były dla wielu afrykańskich królestw niezrozumiałe. Zakaz handlu ludźmi oznaczał utratę głównego źródła dochodów. Mimo oficjalnych deklaracji proceder trwał nadal – europejscy kupcy składali nielegalne zamówienia, a afrykańscy pośrednicy sprzedawali niewolników za jeszcze wyższe ceny. Brytyjskie okręty patrolowały Atlantyk, próbując przechwytywać statki przemytników.
Jednym z oficjalnych powodów zwołania Kongresu Berlińskiego w 1884 roku była właśnie walka z handlem niewolnikami i „cywilizowanie” Afryki. Na obrady nie zaproszono jednak żadnego przedstawiciela afrykańskich ludów. Europejskie mocarstwa podzieliły kontynent między siebie, kierując się własnymi interesami i zasadą „skutecznej okupacji”.
Kolonialne ambicje Bismarcka, chciwość Leopolda II oraz rywalizacja Wielkiej Brytanii, Francji, Portugalii, Hiszpanii i Włoch otworzyły drogę do podboju Afryki. Wraz z nim przyszły rabunek, niszczenie lokalnych kultur i upadek dawnych królestw. Dahomej został ostatecznie pokonany przez Francuzów i przestał istnieć jako niezależne państwo w 1904 roku.




















Dodaj komentarz