Bukowina Tatrzańska
Zbójnickie akcenty i Sabałowe Bajania

Bukowinę Tatrzańską mieli założyć przybysze, którzy uciekli ze swych rodzinnych stron przed karą za rozbój... Teraz podczas festiwalu "Sabałowe Bajania" przywraca się zbójnickie tradycje.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: ARO redakcja
Bukowina Tatrzańska. Zbójnickie akcenty i Sabałowe Bajania
W Bukowinie Tatrzańskiej miało żyć dwóch zbójników: "Labizora" Stokfisz i Macicek "Jadzorz". Górale z Bukowiny mówią, że po pierwszym zbójniku żyją jeszcze potomkowie.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Bukowina Tatrzańska ma swoje tajemnice, zbójnickie historie i ukryte w okolicznych wierchach zbójeckie skarby.

Pierwsi mieszkańcy, co w Bukowinie się znaśli, to są ci, co cosi kajsi zbroili abo od złego pana uciekli z niznej Polski albo z Węgier – za rozbój. Oni się wyprzezywali Kuruce, Bachledy, Rusini, Głodowie, Buńdy i Chowańce. Kozdy ś nich broł wierch i po nim las wypalowoł, a drwa rąboł i chałupe zdajał. I kozdy wierch broł od tych nazwe, co przódzi od innych na to miejsce przyśli – głosi jedna z legend. Sama nazwa „Bukowina” – także według legendy – wzięła się najprawdopodobniej od dudławego buka, spod którego wykopano dymion uherskiego wina, by poczęstować nim królewskiego geometrę, który przyszedł „odmierzać, granicyć i spisować” wieś.

Bukowińscy zbójnicy

W Bukowinie Tatrzańskiej miało żyć dwóch zbójników: „Labizora” Stokfisz i Macicek „Jadzorz”. Górale z Bukowiny mówią, że po pierwszym zbójniku żyją jeszcze potomkowie. Zbójnik ten został zastrzelony nad Skałką koło Łysej Polany. Drugi zbójnik zginął zjedzony przez szczury w zbójeckich kazamatach dolnej baszty w zamku Orawskim na dzisiejszej Słowacji lub w tzw. głodomorni – głębokiej studni, w której skazaniec umierał śmiercią głodową. O zbójniku krążyły legendy, że wydzierał się przez trzy dni, a czwartego dnia znaleziono po nim jedynie kości w butach.

Sabałowe Bajania

„Sabałowe Bajania” to ogólnopolski konkurs gawędziarzy, instrumentalistów, śpiewaków, pytacy i mowy starosty weselnego. Pierwsze „Sabałowe Bajania” w Bukowinie Tatrzańskiej zorganizowane zostały w 1967 roku. Pomysłodawcą był Józef Pitorak. Wieloletnim dyrektorem i prezesem Centrum Kultury w Domu Ludowym był Zygmunt Kuchta. Nazwa festiwalu wzięła się od nazwiska słynnego gawędziarza i muzyka – Jana Krzeptowskiego-Sabały, który w młodości był kłusownikiem, a podobno także zbójnikiem. Sam Sabała, zapytany, dlaczego nie został zbójnikiem, odpowiedział: „Luto mi beło baby i dziecisków”. Zabawiał znakomitych gości doktora Chałubińskiego, a nawet zainscenizował napad zbójnicki dla Heleny Modrzejewskiej, podczas którego wystąpił w roli hetmana zbójnickiego.

Zbójnickie treści festiwalu

Jednym z elementów festiwalu jest pokaz tańca zbójnickiego. Innym – ceremonia pasowania na zbójnika, która odbywa się na Rusińskim Wierchu. Sabałowa Noc to piękna impreza plenerowa w czasie której zwiększa się grono zbójników tatrzańskich. Przydatność kandydatów ocenia hetman zbójników spod Tatr, prof. Stanisław Hodorowicz. Dawni zbójnicy zabierali bogatym, żeby wspierać biednych. Zadaniem współczesnych zbójników jest dbałość o zachowanie tradycji i aktywna działalność na rzecz rozwoju kultury ludowej.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 21 czerwca 2012; Aktualizacja 22 października 2020;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!