Mediolan
Ciao Milano! Zobaczyć jak najwięcej

W tym drugim co do wielkości mieście Włoch, każdy znajdzie coś dla siebie. Od spragnionych sportowych wrażeń fanatyków piłki nożnej, przez elegantki zostawiające pokaźne sumy pieniędzy w modnych butikach, po koneserów sztuki a w szczególności opery.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Paweł Mataczyński
Mediolan. Ciao Milano! Zobaczyć jak najwięcej
Duomo, co znaczy po włosku katedra, robi ogromne wrażenie, a jej fasada łącząca elementy gotyckie i barokowe wręcz zachwyca.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Co roku Mediolan odwiedzają tysiące turystów z całego świata i nie ma co się temu dziwić, gdyż w tym drugim co do wielkości mieście Włoch, każdy znajdzie coś dla siebie. Od spragnionych sportowych wrażeń fanatyków piłki nożnej, przez elegantki zostawiające pokaźne sumy pieniędzy w modnych butikach, po koneserów sztuki a w szczególności opery.

Jednak będąc w Mediolanie nie ma co się ograniczać do jednej atrakcji i warto zobaczyć wszystko, a jeśli nie wszystko, to przynajmniej jak najwięcej.

Zwiedzanie zaczynam od Castello Sforzesco ? Zamku Sforzów. Jest to XIV wieczna warownia zbudowana na planie kwadratu, z dziedzińcem po środku, otoczona murami z blankami i narożnymi basztami. Zamek w bardzo dużej części jest udostępniony dla zwiedzających, a w jego komnatach mieści się Muzeum Miejskie. Na uwagę zasługuje kolekcja broni palnej, arcydzieła włoskiej sztuki tkackiej, ale przede wszystkim Pieta Rondanini ? niedokończone dzieło Michała Anioła. Ponieważ teren zamku jest rozległy, a większość atrakcji darmowa, spędzam tu trochę więcej czasu.

Kolejnym obiektem który chciałem zobaczyć, choć jest położony trochę dalej od centrum, jest stadion piłkarski Giuseppe Meazza ? ?San Siro?. Jest to jeden z najbardziej rozpoznawanych stadionów na świecie, a dzięki dwóm świetnym mediolańskim zespołom (Inter Mediolan i A.C. Milan) zawsze na derbach wypełniony jest po brzegi. Zresztą samo miasto i jego mieszkańcy są podzieleni na zwolenników Interu i Milanu. Ja oglądam jedynie fasadę tej niezwykłej budowli, gdyż trochę szkoda mi zarówno czasu jak i pieniędzy na oglądanie trawy lub zużytych korków.

Następnie udaję się pod budynek La Scala, która jest najsłynniejszą operą na świecie. To właśnie na deskach tego teatru premiery miały takie sztuki jak: Otello i Nabucco mediolańskiego artysty Giuseppe Verdiego. Niestety nie jest mi dane wejść do środka, więc ruszam do Gallerii Vittorio Emanuele II ? najstarszej włoskiej galerii handlowej. Obowiązkowym przystankiem każdego turysty odwiedzającego Mediolan jest mieszcząca się w centralnym punkcie galerii mozaika przedstawiająca herb Turynu, czyli byka. Podobno obrót o 360 stopni na jego genitaliach przynosi szczęście. Ja nie jestem przesądny, ale czemu nie spróbować? Szczęścia nigdy nie za wiele!

Mijam butiki oferujące kreacje najsłynniejszych kreatorów mody i docieram na plac przed katedrą. Duomo, co znaczy po włosku katedra, robi ogromne wrażenie, a jej fasada łącząca elementy gotyckie i barokowe wręcz zachwyca. Jako że  nie jestem koneserem i wybitnym znawcą sztuki dość szybko zwiedzam wnętrze świątyni i udaję się do wąskiej klatki schodowej prowadzącej na jej dach. Przyjemność ta nie jest niestety darmowa, ale warto wydać te parę euro, bo widok na miasto jest fantastyczny. Jest to również bardzo ciekawa opcja, gdyż mało obiektów sakralnych można podziwiać z tej perspektywy.

Gdy już nacieszyłem oczy pięknymi widokami, postanowiłem wrócić na ziemię i udałem się do kościoła Santa Maria Della Grazie gdzie znajduje się jedno z najsłynniejszych dzieł Leonarda Da Vinci, fresk Ostatnia wieczerza. Artysta tworzył swoje malowidło przez ponad trzy lata, a użyta przez niego nietypowa technika okazała się nietrwała. Pomimo wielu prób renowacji fresk nadal jest w złym stanie, a zobaczyć go można tylko w nielicznych grupkach (25 osób dziennie) po wykupieniu rezerwacji z trzytygodniowym wyprzedzeniem. Ja niestety wcześniej o tym nie wiedziałem?

Udaję się więc z powrotem na plac pod katedrą, która podświetlona, wieczorem, jest jeszcze piękniejsza. Plac jest miejscem spotkań zarówno turystów jak i mieszkańców i zawsze tętni życiem. Po dniu pełnym wrażeń siadam i po prostu chłonę Italię wszystkimi zmysłami, gdyż już jutro powrót do Polski…

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij