Iquitos
Indiańskie pamiątki, indiańskie dziś

Na obrzeżu miasta leży wioska indiańska Belén ze słynnym targiem na wolnym powietrzu. Jej mieszkańcy żyją w drewnianych domach unoszących się na wodzie. Na mnie wrażenie zrobiła jedna z podmiejskich biednych osad....
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Iquitos. Indiańskie pamiątki, indiańskie dziś
Kto jest głodny, posili się na miejscu za grosze w którejś z małych jadłodajni, czy po prostu otrzymując kawałek ryby przyrządzanej na starej, zardzewiałej beczce.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Warto – w Iquitos, mieście nad Amazonką, największą rzeką świata – zajrzeć do Muzeum Amazonii, w którym do najciekawszych eksponatów należą naturalnej wielkości figury przedstawicieli miejscowych plemion indiańskich. Odlane z form odciśniętych z… żywych modeli.

Inne, niewiele mniejsze, wykonane w brązie posągi historycznych indiańskich wodzów, ustawiono na postumentach wzdłuż bulwaru Malecón Tarapacá. Zbudowano go, z kamienną balustradą od strony rzeki, w latach kauczukowego boomu na nadamazońskiej skarpie. Jest wysoka, bo poziom rzeki szerokiej w tym miejscu na parę kilometrów, zmienia się o kilkanaście i więcej metrów w zależności od intensywności opadów. Bulwar ten jest ulubionym miejscem spacerów mieszkańców i nielicznych turystów, a także spotkań zakochanych. W sumie stoi tu kilkanaście posągów Hijos de Nuestra Terra – Bohaterów Naszej Ziemi.

Na obrzeżu miasta leży wioska indiańska Belén ze słynnym targiem na wolnym powietrzu. Jej mieszkańcy żyją w drewnianych domach unoszących się na wodzie przy jej wysokim poziomie. Na mnie wrażenie zrobiła jedna z podmiejskich biednych osad. Z ubogim budynkiem klubu społecznego rybaków Belén Club Social Deprotivo Caza y Pesca, brudnym i zakurzonym placem, na którym chłopcy grają w piłkę, a także bazarkiem. Sprzedawane są na nim podstawowe artykuły spożywcze kupowane przez miejscowych. Przede wszystkim ryby świeże i suszone, jakieś fasole, kasze, banany. Kto jest głodny, posili się na miejscu za grosze w którejś z małych jadłodajni, czy po prostu otrzymując kawałek ryby przyrządzanej na starej, zardzewiałej beczce.

* * *

Wszystko to było fascynujące, przykuwające uwagę. Ale tylko na chwilę. Myśl, że można by tu osiedlić się na dłużej od razu przyprawiała o dreszcze…  Hałaśliwe, trochę brudne i w gruncie rzeczy mało ciekawe Iquitos nie jest, podobnie jak jego okolice, miejscem do którego chce się wracać. Ale zobaczyć je raz było warto na pewno.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 10 kwietnia 2013; Aktualizacja 29 lutego 2020;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij