Kraków
Sadzawka św. Stanisława na Skałce

Na dziedzińcu klasztoru znajduje się sadzawka św. Stanisława. Na środku stoi barokowa figura biskupa, z pierwszej połowy XVIII wieku. Legenda mówi, że do sadzawki zostały wrzucone posiekane szczątki biskupa.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Kraków. Sadzawka św. Stanisława na Skałce
W 2004 roku przeprowadzono generalną renowację sadzawki, oczyszczono też i uaktywniono studnię głębinową w jej dnie.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Postać św. Stanisława wiąże się z kościołem paulinów na Skałce w Krakowie. Według legendy to właśnie przed ołtarzem tego kościoła w XI wieku zginął krakowski biskup Stanisław. Zabić go miał król Bolesław Śmiały, w zemście za nałożoną na niego klątwę.

Na dziedzińcu klasztoru znajduje się sadzawka św. Stanisława zwana też Kropielnicą Polską. Na środku stoi barokowa figura biskupa, z pierwszej połowy XVIII wieku. Legenda mówi, że do sadzawki zostały wrzucone posiekane szczątki biskupa Stanisława. Przez trzy dni pilnowały ich orły. Wtedy rozpoczął się kult „cudownej wody”. Woda z sadzawki miała mieć właściwości uzdrawiające, a szczególnie dla skóry i oczu. Wiara w cudowną moc wody przetrwała przez wieki. Przybywają tu pielgrzymi z całej Polski, by doświadczyć łaski uzdrowienia.

Dawne jeziorko w barokowej oprawie

Kamienna obudowa sadzawki powstała w okresie wczesnego baroku, pod koniec XVII wieku. Do sadzawki wprowadza bramka, a w jej zwieńczeniu jest emblemat paulinów, herb Jana Długosza – Wieniawa i herb biskupa Jakuba Zadzika – Korab. Pod koniec XIX wieku sadzawka została odrestaurowana. Dodano lampy. Istniejące wcześniej legendarne, kamienne orły zastąpiono metalowymi odlewami.

Legenda, historia i… hydrotechnika

Zanim Polacy zostali nawróceni do wiary chrześcijańskiej, składali ofiary i kadzidła pogańskim bogom. Tak było i nad niewielkim jeziorkiem położonym nad brzegiem Wisły w Krakowie – pisał Jan Długosz w  Żywocie św. Stanisława biskupa krakowskiego. To właśnie wspomniane przez Długosza jeziorko jest dziś pięknie obudowaną Sadzawką św. Stanisława. Była ona kiedyś naturalnym zbiornikiem wodnym, położonym na równinie zalewowej Wisły, pomiędzy jej głównym korytem, a ramieniem zwanym Starą Wisłą, które zostało odcięte i zasypane w drugiej połowie XIX wieku podczas regulacji  rzeki. Wielkość i kształt jeziorka ulegały zmianom. Następowały naturalne procesy zamulania podczas kolejnych powodzi, oraz zarastania. Woda w zbiorniku pochodziła z rzeki.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 14 maja 2012; Aktualizacja 12 czerwca 2020;

Komentarze: 3

    kasienka.te, 14 maja 2012 @ 19:55

    Zapach nie jest przyjemny? To eufemizm! Jest okropny. Najprawdziwsze zgniłe jaja. Jak Zuber w Krynicy, albo… nie wiem co! Byłam tam już dawno, ale na wspomnienie smaku tej wody jeszcze dziś dostaje dreszczy!

    Polan, 18 września 2012 @ 21:26

    a ja czesto pije wode z sadzawki. miszkam na ulicy kordeckigo tak ze mam bardzo blisko i bardzo ja lubie :)

    Wełtynianin, 17 września 2015 @ 09:04

    Woda ma przedziwny smak pilem ja dobry kwadrans temu a nadal mam jej smak w ustach. Az sie wystraszyłem. Czuc duzo mineralow.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!