Kraków
Sadzawka św. Stanisława na Skałce

Na dziedzińcu klasztoru znajduje się sadzawka św. Stanisława. Na środku stoi barokowa figura biskupa, z pierwszej połowy XVIII wieku. Legenda mówi, że do sadzawki zostały wrzucone posiekane szczątki biskupa.
fot: Barbara Górecka
Kraków. Sadzawka św. Stanisława na Skałce
W 2004 roku przeprowadzono generalną renowację sadzawki, oczyszczono też i uaktywniono studnię głębinową w jej dnie.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W poszukiwaniu artezyjskich wód

W 1903 roku jedna z największych powodzi w Krakowie spowodowała poważne szkody również na Skałce. Parter klasztoru został zalany, ogród zniszczony, a sadzawka zdewastowana. Po powodzi, prawdopodobnie na skutek wcięcia się koryta Wisły, nastąpiło obniżenie poziomu wód gruntowych. Dodatkową przyczyną  tego zjawiska była kanalizacja ulic w mieście. Teren uległ przesuszeniu, a sadzawka pozbawiona wody. Stało się to impulsem do poszukiwania wody, stałego źródła zasilania Sadzawki św. Stanisława. Jednym z pomysłów było wywiercenie studni głębinowej. W 1907 roku Zakład Instalacyjny Leonarda Nitscha wykonał odwiert studni o głębokości 67 metrów. Przebito się przez utwory czwartorzędowe pod dnem Wisły i dowiercono do wód subartezyjskich. Zwierciadło wody ukształtowało się na głębokości9 metrów pod dnem sadzawki. Zainstalowano pompy ssąco-tłoczące umożliwiające napełnianie sadzawki wodą podziemną.

Cudowna, lecznicza lecz… siarkowodorowa

Studnia głębinowa funkcjonowała do czasów drugiej wojny światowej. Okupanci zdemontowali i wywieźli pompę, a otwór został szczelnie zamknięty. Studnia nie była użytkowana. W sadzawce gromadziła się przeciekająca woda zaskórna. Czasem napełniano sadzawkę wodą z wodociągów. W 2004 roku przystąpiono do generalnej renowacji sadzawki, oczyszczenia i uaktywnienia studni głębinowej w jej dnie. Przeprowadzono analizę składu chemicznego wody i  badania bakteriologiczne. Obecność siarkowodoru oraz dużej ilości siarczanów i chlorków potwierdzają pochodzenie wód ze zbiornika podziemnego w utworach mioceńskich Zapadliska Przedkarpackiego. Woda ma stałą temperaturę około 12 st. C., a jej zapach nie jest przyjemny.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 14 maja 2012; Aktualizacja 12 czerwca 2020;

Komentarze: 4

    kasienka.te, 14 maja 2012 @ 19:55

    Zapach nie jest przyjemny? To eufemizm! Jest okropny. Najprawdziwsze zgniłe jaja. Jak Zuber w Krynicy, albo… nie wiem co! Byłam tam już dawno, ale na wspomnienie smaku tej wody jeszcze dziś dostaje dreszczy!

    Polan, 18 września 2012 @ 21:26

    a ja czesto pije wode z sadzawki. miszkam na ulicy kordeckigo tak ze mam bardzo blisko i bardzo ja lubie :)

    Wełtynianin, 17 września 2015 @ 09:04

    Woda ma przedziwny smak pilem ja dobry kwadrans temu a nadal mam jej smak w ustach. Az sie wystraszyłem. Czuc duzo mineralow.

    pestka, 9 października 2021 @ 00:32

    Woda ma świetny smak i zapach – jako woda lecznicza, a sadzawka piękną historią – tutaj dziwnie poprzekręcaną i ograbioną z najciekawszych elementów.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!