Briksdalsbreen
Spacer do czoła lodowca

Dolina zamknięta wysokimi górami, z których wieloma szczelinami spływają piękne wodospady. Z tego miejsca czeka nas wędrówka piesza trwająca około 45 minut. Można stąd podjechać turystycznym dżipem, ale kosztowna to impreza i nie daje satysfakcji z podejścia.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Briksdalsbreen. Spacer do czoła lodowca
Już wyłania się jęzor lodowca. Po prawej stronie można obserwować czapę lodową Jostedalsbreen i spływające z niej wodospady. Briksdal wciśnięty jest między dwie skalne ściany. U jego podnóża lśni niewielkie jezioro polodowcowe.
  • Briksdalsbreen. Spacer do czoła lodowca
  • Briksdalsbreen. Spacer do czoła lodowca
  • Briksdalsbreen. Spacer do czoła lodowca
  • Briksdalsbreen. Spacer do czoła lodowca
  • Briksdalsbreen. Spacer do czoła lodowca
  • Briksdalsbreen. Spacer do czoła lodowca
  • Briksdalsbreen. Spacer do czoła lodowca
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Na końcu Oldedalen, gdzie zaczyna się droga do lodowca Briksdal, jest duży parking. Z parkingu podchodzi się do sporego placu, na którym stoją budynek informacji turystycznej, restauracja i duży sklep. Już pierwsze zetknięcie się z tym terenem robi wrażenie.

Dolina zamknięta wysokimi górami, z których wieloma szczelinami spływają piękne wodospady. Z tego miejsca czeka nas wędrówka piesza trwająca około 45 minut. Można stąd podjechać turystycznym dżipem, ale kosztowna to impreza i nie daje satysfakcji z podejścia.

Trasa piesza jest bardzo fajna. Droga prowadzi zakosami wzdłuż rwącego i spienionego potoku. Z dala słychać huk wodospadu. Fantastyczny to wodospad. Przechodzimy obok niego mostem. ?Kąpiel? w tym miejscu jest nieunikniona. Trzeba schować sprzęt fotograficzny bo grozi mu zalanie. Rozpryskujące bryzy wody dopadną każdego przechodzącego. Turyści jadący dżipami przykrywają się specjalnym pelerynami. Po przejściu przez most można obserwować wspaniałą tęczę tworzoną przez słońce i krople wody. Jest to naprawdę piękne zjawisko i gdyby nie brak czasu? Teraz droga prowadzi ponad wodospadem. Można wejść na jego teren i obserwować panoramę z góry. Miejsce to jest odpowiednio zabezpieczone linkami.

Dochodzimy do wypłaszczenia terenu. To półmetek całej trasy. Wiaty i ławeczki umożliwiają odpoczynek. Już wyłania się jęzor lodowca. Po prawej stronie można obserwować czapę lodową Jostedalsbreen i spływające z niej wodospady. Briksdal wciśnięty jest między dwie skalne ściany. U jego podnóża lśni niewielkie jezioro polodowcowe. Ponieważ ten lodowiec w szybkim tempie się roztapia, nie są tu już organizowane wejścia turystyczne.

Warto wiedzieć

W latach 1934-51 lodowiec cofnął się o 800 metrów. Od 1967 do 1997 roku nastąpił przyrost o 465 metrów i lód złączył się z jeziorem. W tych latach inne jęzory się cofały. Po 2000 roku Briksdal cofnął się ponownie o 230 m i jezioro zostało od niego oddzielone. W 2008 r. cofnął się tylko o 12 m. Po 2008 r. zauważono powolny jego przyrost. Glacjolodzy obserwują to zjawisko robiąc bardzo częste pomiary.
Park Narodowy Jostedalsbreen został założony w 1991 r. Z masywu lodowca spływają 22 jęzory lodowe. Jostedalsbreen jest największym lodowcem Europy. Jego czapa ma 60 km długości. Najbardziej znane jęzory lodowe to Nigardsbreen, Bergsetbreen, Austerdalsbreen i właśnie Briksdalbreen.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 9 października 2010; Aktualizacja 31 marca 2012;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Doceniają nas!

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników Globtroter wyróżniło Otwarty Przewodnik Krajoznawczy nagrodą
za najciekawsze publikacje turystyczne w 2019 r.

Cieszymy się!

 

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij