Jasná-Chopok
Stok nr 1 na Słowacji

Ośrodek narciarski Jasna-Chopok sever (północ) składa się z trzech mniejszych stacji narciarskich, skomunikowanych ze sobą i z dołu, i z góry. Od dołu łączy je droga, którą kursuje co pół godziny skibus, a górą – systemem tras w wyciągów.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: www.slovakia.travel
Jasná-Chopok. Stok nr 1 na Słowacji
Tu co roku pojawiają się nowe wyciągi...
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Ośrodek narciarski Jasná-Chopok sever (północ) składa się z trzech mniejszych stacji narciarskich, skomunikowanych ze sobą i z dołu, i z góry.

Od dołu łączy je droga, którą kursuje co pół godziny skibus, lecz którą można dojechać do każdej ze stacji także samochodem, a górą ? systemem tras i wyciągów. Kurort narciarski w Jasnej już w zeszłym sezonie zainwestował w inteligentny system parkowania, w tym roku otwarto nowy parking w rejonie Lúčky, jeszcze przed trzema wspomnianymi stacjami.

Záhradky

Pierwszą w kolejności, gdy będziemy wjeżdżać tu Demianowską doliną (Demänovská Dolina) jest stacja Záhradky, położona na wysokości 1028 m n.p.m. Stąd dwa sześcioosobowe krzesła wywożą w górę ? nowym, oddanym do użytku w tym sezonie wyciągniemy się na Priehybę (1342 m n.p.m.). Tu ciekawostka: dwie na każde trzy ławki tej nowej kolejki sa wyposazone w zatrzaskowe osłony przeciwwiatrowe, a pozostałe mają specjalne ciężarki, zwiększające  stabilność w wietrzne dni. Drugie, funkcjonujące już o kilku lat krzesło wywiezie na na Rovną Holę (Rovná hoľa 1491 m). Stąd dwuosobowym krzesełkiem możemy podciągnąć się dalej,  na Lukową (Luková 1670 m) i jeszcze wyżej, już orczykiem pod sam szczyt Chopoka (2024 m. n.p.m). Stąd można zjechać na północną, tę z której podjechaliśmy, albo na przeciwną, słoneczną stronę masywu Niżnych Tatr, do ośrodka Chopok juh. Trasy wzdłuż wspomnianych wyciągów są z zasady średniotrudne. Łatwa jest tylko 2,5-kilometrowa trasa prowadząca przez las z Rovnej Holi na sam dół. Jako trudny oznaczono zjazd z Chopoka do Lukowej. W tej części ośrodka nocą można jeździć na oświetlonej trasie przy nowym wyciągu.

Biela Púť

Drugi w kolejności jest stacja Biela Púť, położona na wysokości 1117 m n.p.m. Dwoma czteroosobowymi krzesełkami z przesiadką na Jasnej (Jasná 1226 m) dostaniemy się stąd także na Lukową. Tu jednak uwaga! Tutejsze trasy są trudne, oznaczone na czarno. Narciarze o trochę mniejszych umiejętnościach mają tylko jeden (śrdniotrudny, potem łatwy) zjazd. Łatwy odcinek (pod dolnym krzesełkiem) jest oświetlony.

Otupné

Tylko nieco dalej, w pobliżu hotelu Grand, mamy stację Otupné. Tu wsiadamy do jedynej w Jasnej, odnowionej niedawno gondolki. Teraz wagoniki zabierają po osiem osób, kiedyś na tej samej trasie kursowały mniejsze ?kubełki?. Kolejka ma prawie 2 km, 2,5-kilometrowa trasa pod gondolką jest łatwa. Przy jej górnej stacji (Brhliská 1423 m n.p.m.) znajduje się ? to także tegoroczna nowość ? restauracja ze specjalnym menu dla dzieci. Wyżej można się wyciągnąć jeszcze orczykiem w stronę Kotła pod Dereszami (Derešský kotol). Z góry nie ma połączenia z resztą tras w ośrodku, aby odmienić sobie krajobraz trzeba zjechać na Otupné (1141 m) i stąd czteroosobowym krzesłem wyciągnąć się na Lukową. Żeby jednak tu wrócić, trzeba skorzystać z tras czarnych albo wąskiego objazdu (łatwy) przez las.

Warto wiedzieć

W sumie po północnej stronie Chopoka jest 25 kilometrów tras obsługiwanych przez 17 wyciągów (jednna gondolka, pięć wyciągów krzesełkowych, reszta to orczyki).
Snowpark Jelení grúň znajduje się w stacji Záhradky.
Powyżej granicy lasu wyznaczono trzy strefy freeridowe.
Noclegi znajdziemy w każdym z przysiółków wchodzących w skład Demianowskiej doliny. Standard od turystycznego po czterogwiazdkowe, raczej drogo.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 31 stycznia 2011; Aktualizacja 3 lutego 2018;

Komentarze: 3

    maurycy, 1 lutego 2011 @ 20:48

    Zanim na Słowacji nie wprowadzono euro, byli tam prawie sami Polacy. Teraz trochę się rozluźniło, ale nadal to najbardziej oblegany przez nas ośrodek na Słowacji. Trasy fajne, wyciągi nowe. Towarzystwo takie, jakie jest. Można się wszędzie dogadać po polsku. I już nawet nie czuje się takiej niechęci do nas, jak kiedyś. Nie sądzę, by im przeszła, raczej nauczyli się ją ukrywać, bo to my im płacimy. Drogo.

    barbara.g, 2 lutego 2011 @ 10:50

    Mam zupełnie inne odczucia co do „niechęci…”. Niechętni Polakom zawsze byli i częściowo im to zostało to Czesi. Na pewno były ku temu powody. Na Słowacji bywam od bardzo wielu lat w różnych jej regionach i wszędzie spotykałam się z sympatią do nas. Jedyny raz spotkałam się z autentyczną wściekłością kobiety w jednym z pensjonatów w Tatrzańskiej Łomnicy. Nie odpuściłam i zapytałam wprost o co chodzi. Kiedy usłyszałam co Polacy wyprawiają w tym akurat pensjonacie to przyznałam kobiecie rację.
    Na to czy przyjmowani gdzieś jesteśmy przyjaźnie to sami „pracujemy” bo wielu naszych rodaków nie potrafi się zachować z odpowiednią kulturą osobistą i nie tylko na Słowacji. Polak uważa, ze mu wszystko wolno i wszystko się należy…

    A czy drogo czy tanio? To zależy po jakim kursie uda nam się kupić euro. Innej różnicy cenowej nie widzę.

    maurycy, 2 lutego 2011 @ 21:50

    Oczywiste, że sami na tę niechęć zapracowaliśmy. Ja też nie lubię wypoczywać tam, gdzie jest wielu Polaków.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij