Darłowo
Szpitalny kościół za murami

Ten średniowieczny kościół został zbudowany w XV wieku poza murami miasta. Pełnił on funkcję kościoła szpitalnego, więc obawiano się szerzenia chorób i dlatego stał daleko od ówczesnego centrum.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Darłowo. Szpitalny kościół za murami
Kościół jest bardzo zniszczony i wymaga konserwacji. Opiekują się nim franciszkanie.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Spotkałam się z wieloma błędnymi informacjami, że kościółek św. Jerzego jest w nadmorskiej miejscowości Darłówko. Naprawdę jednak stoi on w mieście Darłowo.

Stoi po zachodniej stronie rzeki Wieprzy, tuż przed mostem. Znajdziemy go idąc od dworca w kierunku darłowskiej starówki.

Ten średniowieczny kościół został zbudowany w XV wieku poza murami miasta Darłowo. Pełnił on funkcję kościoła szpitalnego, więc obawiano się szerzenia chorób i dlatego stał daleko od ówczesnego centrum. Na początku XVI wieku przebudowano świątynię w stylu gotyckim,  jako jednonawową, na planie prostokąta, wokół wspartą szkarpami. Do dzisiaj zachowała się tylko surowa, biała bryła, zwieńczona charakterystyczną wieżyczką. Kościół  jest bardzo zniszczony i wymaga konserwacji. Opiekują się nim franciszkanie.

Warto wiedzieć

Od XVII wieku obok kościoła znajdował się szpital św. Ducha dla ubogich i trędowatych. Po sąsiedzku stało 30 glinianych lepianek, a w nich mieszkali chorzy i niedołężni. Pomiędzy chatkami były poletka warzywne. Mieszkańcy lepianek często pracowali jako sprzątacze darłowskiego rynku, lub jako grabarze.

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!