Kolumbia
W podróż zakładaj białą koszulę

Ludzie sprawiają, że chce się tu wracać. Ludzie czynią ten kraj jeszcze bardziej wyjątkowym. Złe doświadczenia się zdarzają,ale słuchając rad i ostrzeżeń, jakich udzielają sami Kolumbijczycy, uda się przejechać bez turbulencji.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Katarzyna Pąk
Kolumbia. W podróż zakładaj białą koszulę
Zwraca uwagę schludność, powiedziałabym manifestacyjna czystość ubrań. W podróż wybierają się ubrani na biało. Koszulki, bluzy, białe skarpetki i... białe, nowiutkie buty u mężczyzn. Żadnych barw ochronnych. Wszystko świeże, pachnące, uprasowane.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Nie da się, tak w kilku słowach i to nie banalizując tematu, opisać tutejszego społeczeństwa… Z pewnością WSZYSCY są super mili. Od policjanta po urzędnika…

Od kucharki po ochroniarza w barze. To pierwsze wrażenie jakie sprawia, że podróż w Kolumbii jest jedną wielką przygodą i przyjemnością w spotkaniu z ludźmi. Ludzie sprawiają, że chce się tu wracać. Ludzie czynią ten kraj jeszcze bardziej wyjątkowym. Złe doświadczenia z pewnością się zdarzają, jak i złe przygody, ale słuchając tysiąca rad i zastrzeżeń, jakich najczęściej udzielają sami Kolumbijczycy, uda się przejechać bez turbulencji. No i trzeba uważać na kieszonkowców… no tak, jeszcze przed nami Bogota :(

Clase baja-pobres. Klasa niska

Podział społeczeństwa jest bardzo widoczny i ciągnie się od czasów kolonialnych. Kolumbia ma sporo Afrokolumbijczyków, sprowadzonych do plantacji trzciny cukrowej. Są jednak bardzo zespanizowani, czyli żadnych wpływów afrykańskich religii, tradycji, czy osobnych gett. To nie przypadek brazylijski. Jeżeli dzielą dzielnice slumsów, to z Metysami. W czasie podróży spotyka się ich najczęściej na ulicach dużych miast.

Klasa niższa, ale nie biedna, to wieśniacy

Tych także spotyka sie najczęściej w środkach transportu. Tam też najczęściej działają obnośni sprzedawcy. Doskonali marketerzy promocji lub produktów typu placebo na potencję i lżejszy poród. Wsiadają przed miastem i nawijają z poetyką, jakiej nie odważę sie powtórzyć… ale zaczynają od przeprosin, że ośmielają się przerwać na moment, ale mają ważną wiadomość z dziedziny zdrowia… lub urządzają konkurs z nagrodami. Oczywiście nagrodę dostaje ten, kto zapamiętał w jakim miejscu i kiedy będzie w mieście promocja.
Zwraca uwagę schludność, powiedziałabym manifestacyjna czystość ubrań. W podróż wybierają się ubrani na biało. Koszulki, bluzy, białe skarpetki i… białe, nowiutkie buty u mężczyzn. Żadnych barw ochronnych. Wszystko świeże, pachnące, uprasowane. Podobnie wygląda ulica, głównie ubrana na biało. Jeżeli mężczyźni zmieniają kolor, to na czarną koszulę. Kolorowe są bluzki kobiet. Kobiety chodzą w dżinsach, obcisłych, fasony podkreślające pupę, i w bluzkach, ale bez kolorowych szaleństw.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij