Szczecin
Muzeum Techniki, czyli Zajezdnia Sztuki

Któż nie miał do czynienia z ewoluującymi osiągnięciami XX wieku: pralką czy maszyną do pisania. Któż do szkoły nie przemieszczał się tramwajem czy autobusem, a na wycieczki nie jechał Jelczem…
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Halina Puławska
Szczecin. Muzeum Techniki, czyli Zajezdnia Sztuki
Prezentacja eksponatów pozwala na bliski z nimi kontakt, stoją, wiszą – wszystkie opatrzone obszernymi opisami
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Zajezdnia Sztuki to młode muzeum. W 2006 r. przejęło zamkniętą zajezdnię tramwajową z 1912 r., przystosowało ją do celów muzealnych z funduszy programu Europejskiego Obszaru Gospodarczego i ruszyło z impetem w 2010 r. Na powierzchni nieomal 3 tysięcy m kw. eksponowane są i magazynowane zbiory własne muzeum i wypożyczane czasowo.

Emanuje w nim miłość do  techniki i historii w niej zakutej. Jest jednym z największych w Polsce muzeów o profilu technicznym. Poszukiwania, zakupy za duże pieniądze, przyjacielskie kontakty hobbystów, pasjonatów i znawców ciągle wzbogacają muzealia. Wiele z nich przechodzi gruntowną renowację, którą w celu ratowania unikatów – warto przeprowadzić, jak choćby w przypadku zrujnowanego samochodu Stoewer Sedina.

Koń pociągowy PRL-u”

Prezentacja eksponatów pozwala na bliski z nimi kontakt, stoją, wiszą – wszystkie opatrzone obszernymi opisami, często dowcipnymi określeniami, jak choćby: Żuk – koń pociągowy PRL-u, Ogar – najtańsza randka za miastem. To trafia do każdego i wzmacnia zainteresowanie. Są eksponaty ilustrujące dzieje motoryzacji, miejskiej komunikacji, transportu oraz zabytki techniki, wyposażenia mieszkań w latach 30. i 50. ubiegłego stulecia – maszyny do pisania, pralki, telewizory. Niektórym łza się w oku kręci na ich widok.

Sokół z Junakiem…

W ogromnej hali zajezdni opowiadają swoją historię muzealia szczecińskiej motoryzacji: przedwojenne jednoślady Alba i samochody Stoewera, junaki i smyki z powojennego POLMO. Są jednoślady II Rzeczpospolitej – niedościgniony Sokół, ciekawa Podkowa, która „urodziła się za późno”, Tornedo – biały kruk czy  SHL-ki z Suchedniowskiej Fabryki Ludwików w Kielcach. Klasykę jednośladów rodem z PRL-u podziwiać można w skuterze osa, motorowerach komar (ach, ten komar), żak i ryś, motocykle WSK, sokół, WFM, a wśród ciężkich motocykli – junaka czy iża. Wielu wróci do lat swojej młodości spoglądając na „Warszawę” – rodem z ZSRR i pierwszy, polski (!) samochód „Syrena”…  Wejść można do wagonów tramwajowych, które już jako muzealia wróciły do domu – zajezdni.

Po wspomnienia, po naukę

To muzeum nie jest dla wybrańców. Jest dla każdego. Bo któż nie miał do czynienia z ewoluującymi osiągnięciami 20. wieku: pralką czy maszyną do pisania. Któż do szkoły czy pracy nie przemieszczał się tramwajem czy autobusem, a na wycieczki (również szkolne), w bliskie i dalekie strony nie jechał Jelczem. W końcu najwięcej z nas siedziało na rowerze, a wielu na rowerze z silnikiem. Frajda jaką daje jazda motocyklem, nawet w koszu – nie minęła.

 Warto wiedzieć

* Weźcie ze sobą 2 zł, bo w tym muzeum nie ma osobowej szatni, lecz tak jak na dworcu, bagaż i płaszcz zostawia się w samoobsługowych szafkach. Szafka odda wam pieniądze, gdy opuszczać będziecie muzeum.

* Do muzeum mieszczącego się przy ul. Niemierzyńskiej dojechać można tramwajem nr 3 spod dworca kolejowego Szczecin Gł. przez Plac Tobrucki, Bramę Portową, ul. Wyzwolenia. Trasa tramwaju nr 3 (z dzielnicy Pomorzany przez Śródmieście, Niebuszewo do dzielnicy Niemierzyn) wytyczona w 1897 r. zbudowana została od podstaw jako torowisko dla tramwaju elektrycznego i jest obecnie najdłużej kursującą na niemal niezmienionej trasie linią tramwajową w Szczecinie.

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij