Szczecin
Otwarte drzwi urzędu wojewody

Budynek zaprojektował z czerwonej cegły w stylu neorenesansowym architekt Ministerstwa Robót Publicznych w Berlinie Paul Kieschke. Gmach i jego wystrój przetrwały do naszych czasów praktycznie bez większych zmian.
fot: Halina Puławska
Szczecin. Otwarte drzwi urzędu wojewody
Stare gmachy użyteczności publicznej kryją w sobie wiele piękna i niespodzianek. Zaskakują ornamenty, ukryte przejścia, niewykończone fragmenty.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Stare gmachy użyteczności publicznej kryją w sobie wiele piękna i niespodzianek. Zaskakują ornamenty, ukryte przejścia, niewykończone fragmenty. Przechodząc korytarzami urzędu warto zwrócić uwagę na kształt portali i drzwi, na zachowaną oryginalną stolarkę. Ponad drzwiami oryginalne ozdobne oznaczenia z  niemieckimi nazwami przeznaczenia pomieszczeń np: Hauptkasse, Ausgang, Bezirks-Ausschuss. Na piętra prowadzą zdobione kutymi balustradami schody, ponad którymi zdobiła sufity polichromia (zamalowana po wojnie, obecnie odrestaurowywana). Stropy podtrzymują kolumny, a ściany zdobią – obecnie podświetlone – maszkarony z oryginalną kolorystyką. Pod nieobecność Wojewody można wejść do jego gabinetu wyposażonego w gdańskie meble. Można zajrzeć do Sali Rycerskiej – miejsca wszystkich uroczystości, sejmików, posiedzeń,  z eleganckim balkonem. W większości pomieszczeń zachowały się oryginalne drewniane boazerie, podłogi, osłony żaluzji w oknach czy obudowa kaloryferów.

I wieże. Dwie. Północna, niższa (74 metry) tzw. meteorologiczna lub nawigacyjna jest wyposażona  u szczytu w platformę widokową. Można zajrzeć z niej w głąb dziedzińców, zlustrować nabrzeże Odry. Druga – 86-metrowa wieża południowa zwana jest wieżą pod marynarzem, gdyż na jej kopule stoi postać marynarza. Na sam szczyt nie wchodzi się, ale poziom poniżej zwieńczenia jest niespodzianką, dla której warto pokonać kilkanaście schodów. Wykorzystany został na – urządzony w trakcie budowy – magazyn odlewów ornamentów i detali architektonicznych. Nazwano ten magazyn salą maszkaronów. Właściwie nie wiadomo do końca, czy są to elementy zastępcze dla oryginałów (gdyż nie znaleziono ich odpowiedników w obecnym wystroju), czy może świadomie niewykorzystane, może nieudane, a może zabrakło dla nich ściany. Ciekawe miejsce.

W podziemiach urzędu szczególnie ciekawe jest zejście do fundamentów wieży (południowej) i do komory pod nimi. Fundamenty osiągają głębokość 11 metrów i  spoczywają na masywnych płytach żelbetonowych. Z komory pod fundamentami wychodzi  tzw. szacht – korytarz szybu do Odry. Jest zaślepiony ścianą i zalany woda gruntową. Dokąd prowadzi? Prawdopodobnie do sieci korytarzy podziemnego Szczecina.

W piwnicach, w latach 70. ubiegłego wieku zaaranżowano schron z korytarzami i pomieszczeniami zamykanymi żelaznymi, pancernymi drzwiami na zasuwy, wyposażony w stanowiska ochrony, łączności, agregaty prądotwórcze i nawiewne. W godzinie „W” ciągłość władzy miała zostać zachowana.

Polska flaga załopotała po raz pierwszy na maszcie urzędu 30 kwietnia 1945 r. o godzinie 8.15 (cztery dni po wyzwoleniu Szczecina).

Warto wiedzieć

* Turystów (grupy) oprowadzają – póki co – pracownicy urzędu. Przejście trzema trasami trwa około 1,5 godziny. Zwiedzanie jest bezpłatne.
* Indywidualnie, zobaczyć można to, co nie jest pod kluczem – trzeba po prostu wejść do urzędu.
* W holu urzędu stanąć ma niebawem makieta gmachu.
* Zapisy dla osób zainteresowanych oraz zorganizowanych grup przyjmowane są pod nr. tel. 091 43 03 439.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 28 kwietnia 2011; Aktualizacja 15 kwietnia 2021;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij