Szczecin
Pałac Pod Głowami
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!
Galeria współczesnych
Popatrzmy na nie po kolei, począwszy od samotnej głowy nad wejściem do Galerii Sztuki Współczesnej MN, od strony ul. Staromłyńskiej. To Władysław Filipowiak, archeolog i dyrektor Muzeum wówczas Pomorza Zachodniego. Samotna głowa na elewacji od ul. Staromłyńskiej kamiennym spojrzeniem doglądała muzeum, kiedy profesor wyjeżdżał zgłębiać prasłowiańskie dzieje Wolina i Cedyni. Dyrektora nie było, ale głową był. (E. Podgajna). Pójdźmy dalej wzdłuż elewacji od strony Placu Żołnierza. Głowa historyka sztuki ? Zofii Krzymuskiej -Fafius, Stefana Kwileckiego, architekta, konserwatora, zleceniodawcy tego dzieła.
Jan Papuga, pisarz marynista, za nim Bohdan Skłodowski, architekt odpowiedzialny za układ przestrzenny i architekturą odbudowywanego Szczecina. Druga kobieta ? Janina Kosińska-Brzozowska, malarka, dalej ? dziennikarz, znany skądinąd Józef Barecki. Kompozytor i muzykolog Antoni Huebner poprzedza ostatnią, dziewiątą głowę, która przez wiele lat była głową anonimową. Powstała w 1984 r. na podstawie fotografii nieżyjącego od 1981 r. reżysera Józefa Grudy (czyli Witolda Kościałkowskiego).
Pustostan?
Na budynku od strony ul. Tkackiej nie ma żadnej głowy, chociaż jeszcze w połowie lat 70. XX w. wisiały tu dwa niemieckie oryginały. Gdzie się podziały? Miejsce zostało przygotowane i niewykorzystane ? czy zlecenie wstrzymano z powodu braku pieniędzy, czy może, aby nie przeciągać struny? Co się stało z usuniętymi głowami ?antycznych bohaterów?, czy (i gdzie) jeszcze istnieją. Naprawdę chciałabym wiedzieć.
Warto wiedzieć
* Plac Żołnierza Polskiego ? to interesujące miejsce. Tylko trzysta lat temu była tu fosa, obok wznosił się wysoki wał ziemny i średniowieczne mury miasta z bramami. Na początku osiemnastego wieku pruskie władze zarządziły rozbiórkę murów średniowiecznych, która trwała do lat 40. tegoż wieku. Gruzem z rozbiórki zasypane zostały fosy, mające gdzieniegdzie głębokość 20 metrów i wytyczono w ich miejscu place parad, konkretnie dwa: w 1725 r. podłużny, na osi wschód-zachód prostokątny plac zwany ?białym?, potem Królewskim (Königsplatz) i dochodzący do niego od zachodu, prostokątny ? na osi północ-południe, plac ?zielony, nazwany po prostu Paradeplatz, pokrywający się z obecną Aleją Niepodległości.
Plac Królewski od strony południowej zabudowany był kamienicami i dochodziły do niego prostopadle, (obecne): ul. Tkacka, ul. Staromłyńska ? którą wychodziło się poza rogatki Bramą Młyńską ? i ul. Mariacka. Plac Królewski był północną granicą Starego i Nowego Miasta. Pierzeja północna placu nie była zbudowana (w XIX w. rozplantowany był tam ogród gubernatorski). Gdy w 1935 r. rozpoczęto ? wg projektu architekta Gustawa Gaussa ? budowę gmachu dla Miejskiej Kasy Oszczędności, odkryte zostały pozostałości po barbakanie Bramy Młyńskiej.
To do tego budynku, który nie uległ zniszczeniu podczas bombardowania Szczecina, wprowadziły się w 1947 r. partyjne władze. Do 1989 r. był siedzibą KW PZPR. W 1970 r., pamiętnym, palił się czarnym dymem ? jak niektórzy mówili ? kapliczka się pali. Długi na około 100 m budynek stoi naprzeciwko ?Pałacu pod Głowami?. Obecnie ? bank.
* Artykuł ?Dziewięć głów 13 Muz? Ewy Podgajnej ukazał się w Gazecie Wyborczej w 2004 r. w cyklu reportaży noszących wspólny tytuł ?Z archiwum Sz. Śladem szczecińskich historii niezwykłych?.







Ciekawe, że nikt nie zwrócił uwagi na takie pomniki stawiane przez pana rzeźbiarza współczesnym. Ciekawe, dlaczego to zrobił. Za czyimś przyzwoleniem, czy była to naprawdę samowolka?