Szczecin
Barokowa perełka na osiedlu Stołczyn

Wiele osób, mieszkańców miasta i turystów, jadących wzdłuż lewego brzegu Odry przez północne rubieże Szczecina, nie spodziewa się natknąć na coś szczególnego, bo te rejony mają wiejsko-miejskie (robotnicze) oblicze...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Halina Puławska
Szczecin. Barokowa perełka na osiedlu Stołczyn
Jesteśmy oto w Stołczynie (do 1945 r. Stolzenhagen), na górce ? na ulicy Nehringa, która przecina osiedle, tak jak osiem wieków temu przecinała wieś Stołczyn....
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Najładniejszy, najciekawszy i ? co najważniejsze ? zachowany niemal w całości barokowy wystrój wnętrza znajduje się w szczecińskim kościele pw. Niepokalanego Serca NMP.

We współczesnym Szczecinie nie ma dla siebie konkurencji. To barokowa sakralna perełka.  Znaleźć ją można w najmniej spodziewanym miejscu, przy skrzyżowaniu ulic Nehringa i Kościelnej na Os. Stołczyn, daleko poza szlakami turystycznymi.

Przemysłowe oblicze miasta

Wiele osób, mieszkańców miasta i turystów, jadących wzdłuż lewego brzegu Odry przez północne rubieże Szczecina, nie spodziewa się natknąć na coś szczególnego, bo te rejony, od Drzetowa, Żelechowej, Golęcina, Gocławia przez Stołczyn i dalej do Skolwina, mają wiejsko-miejskie (robotnicze) oblicze, a ton nadają im istniejące (lub nie) zakłady przemysłowe, ich relikty i robotnicza zabudowa. Przemysł opanował te tereny w XIX wieku. Sznurkiem nad rzeką stanęły stocznie, cementownie, huta, papiernia, korzystające z rzecznego transportu, potem po położeniu linii kolejowej do Trzebieża, niemal równolegle do Odry, również z usług kolei żelaznej. To właśnie linia kolejowa wydaje się być nieformalną granicą między nadodrzańską strefą przemysłową a terenami zielonymi i wiejskimi na zachód od niej.

To widać do tej pory

Do końca XIX w. istniały tu samodzielne wioski i rekreacyjne tereny zielone, położone na bajecznych wzniesieniach, pagórkach i skarpach, z których rozciąga się najbardziej spektakularny widok na jezioro Dąbie i dorzecze Odry. To niepodważalny, bogaty atut tych północnych terenów Szczecina, w którego granice wchłonięte zostały do 1939 roku ? w granice Wielkiego Szczecina. Pamiętajmy, że Szczecin (twierdza Szczecin) jeszcze do lat 70. XIX w. mieścił się w miejskich murach, otoczony trzema fortami, a wszystko poza nimi było podmiejskie i wiejskie. Jeśli wybierze się drogę na północ ?trasą przemysłową?, wzbudzić mogą zainteresowanie obiekty architektury przemysłowej (jak olejarnia przy Dębogórskiej) czy bunkry i magazyny. W drodze powrotnej, aby poczuć różnicę, warto przejechać trasą ?w głębi?.

Cysterki, kartuzi i inni…

Jesteśmy oto w Stołczynie (do 1945 r. Stolzenhagen), na górce ? na ulicy Nehringa, która przecina osiedle, tak jak osiem wieków temu przecinała wieś Stołczyn. Pierwsza o niej wzmianka pochodzi z 1260 r., w którym książę Barnim I nadał klasztorowi szczecińskich cysterek jeden łan ziemi w Stołczynie. Zapewne w tym samym wieku zbudowany został pierwszy kościół, który w XV w. przebudowano w stylu gotyckim, gdy stołczyńskie grunty (od 1370 r.) należały do zakonu kartuzów.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 24 listopada 2016; Aktualizacja 11 grudnia 2016;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij