Averau-Nuvolau
Przez skalne miasto Becco Muraglia

Można by tu długo siedzieć, ale skąd mamy wiedzieć jak jeszcze daleko… Za „grzybem skalnym” widać zielone łąki… Jeszcze tylko przejście trawiastym zboczem… I tak udało się okrążyć Nuvolau w grupie Averau – Nuvolau. Może kiedyś będzie okazja zrobić to samo z Averau…
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Averau-Nuvolau. Przez skalne miasto Becco Muraglia
Zaczynają się schody? wykute w skałach i zabezpieczone drewnianymi balami. Żwirek usuwa się spod butów? fajnie wcale nie jest, ale jest niesamowicie pięknie.
  • Averau-Nuvolau. Przez skalne miasto Becco Muraglia
  • Averau-Nuvolau. Przez skalne miasto Becco Muraglia
  • Averau-Nuvolau. Przez skalne miasto Becco Muraglia
  • Averau-Nuvolau. Przez skalne miasto Becco Muraglia
  • Averau-Nuvolau. Przez skalne miasto Becco Muraglia
  • Averau-Nuvolau. Przez skalne miasto Becco Muraglia
  • Averau-Nuvolau. Przez skalne miasto Becco Muraglia
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Rozjeżdżonym przez narciarzy stokiem schodzimy ku charakterystycznej formacji skalnej, wyrastającej z zielonego rozległego pagóra. Szlak nosi numer 439, ale jest tu tyle przedeptanych ścieżek, że każda jest dobra, byle iść w dół.

Już widoczne jest schronisko Scoiattoli (2230 m n.p.m.). Jest to górna stacja kolejki linowej prowadzącej od drogi Cortina ? Passo Falzarego. Formacja skalna przykuwająca w tym miejscu uwagę, to Cinque Torri (2361 m n.p.m.). Jest to grupa większych i mniejszych bloków skalnych otaczających pojedynczą wysoką i płaską na szczycie turnię.Miejsce, gdzie można spotkać początkujących wspinaczy.

Symboliczny cmentarz ofiar gór

Do rif. Scoiattoli nie wchodzimy, bo nie mamy takiej potrzeby. Zostawiamy je po lewej stronie i schodzimy szeroką drogą. W grocie skalnej znajdujemy wykutą kapliczkę. Zamknięta jest ładną metalową bramką. Wewnątrz utworzono symboliczny cmentarz ludzi gór, o czym świadczą wmurowane tabliczki i ciekawe płaskorzeźby. Stąd też dobrze widać schronisko Nuvolau na grani o tej samej nazwie. Kilka metrów poniżej kapliczki wyłania się dach kolejnego schroniska. To rif. Cinque Torii ( 2137 m n.p.m.). Ładnie położone, przyjemne wewnątrz i z bardzo miłą obsługą. Tu już nie ma natłoku turystów, bo nie ma kolejki krzesełkowej. Z tarasu piękna panorama.

Kłopoty z czasem

Czytając przewodnik dowiadujemy się, że od Passo Giau do tego miejsca jest godzina drogi, czyli w drugą stronę podobnie? Mamy więc sporo czasu na kontemplację? Patrząc jednak na mapę, zaczynam wątpić w sugerowany czas. Wiem, jak długo szliśmy po drugiej stronie Nuvolau. Tam sugerowany czas to 45 minut, ale nie ma możliwości żeby zdązyć. Z tej strony wygląda trochę trudniej. I miałam rację. Wszak nasza grupa była troszkę już ?wiekowa?, więc potrzebny czas automatycznie się wydłuża. Efekt? trzy godziny marszu bez przystanków. Chcę wierzyć, że był to chochlik drukarski?Na ogół ?czasy? wszędzie się sprawdzały.

W ?skalnym mieście? Becco Muraglia

Spod schroniska prowadzi szlak 443. Początkowo sympatyczną ścieżyną podchodzimy na małe wypłaszczenie terenu. Tu dochodzi nieznakowana, ale też dobra droga skrótowa od rif. Averau.  Z łąki pięknie widać rif. Cinque Torii i skalną basztę nad nim, Tofany i Fanis. Dobre i przyjemne jednak się skończyło. Zaczynają się schody? wykute w skałach i zabezpieczone drewnianymi balami. Żwirek usuwa się spod butów? fajnie wcale nie jest, ale jest niesamowicie pięknie. Wchodzimy w ?skalne miasto? Becco Muraglia. Kluczymy między skałami, to schodząc, to wychodząc pod górę. Chwilami ścieżka się wyrównuje i są to momenty na delektowanie się panoramami. Przeróżne formy skalne, cmentarzyska kamienne, ogromne kamory sprawiające wrażenie, że za moment runą? Zaczarowane to miejsce.

Zamykamy pętlę wokół Nuvolau

Można by tu długo siedzieć, ale skąd mamy wiedzieć jak jeszcze daleko? Za ?grzybem skalnym? widać zielone łąki i grupę Croda da Lago, czyli prawie jesteśmy na miejscu. Jeszcze tylko przejście trawiastym zboczem wzdłuż południowo-wschodniej ściany Ra Gusela i do widocznego w dali parkingu na Passo Giau. I tak udało się okrążyć Nuvolau w grupie Averau-Nuvolau. Może kiedyś będzie okazja zrobić to samo z Averau?

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij