Kazantyp
Rezerwat geologiczno-przyrodniczy

Poruszanie się po rezerwacie podlega surowym regułom. Nie znaczy to, że nie ma szans się „przemycić” niezauważonym przez strażników… A poza tym zapowiednik zapowiednikiem, ale nie przeszkadza to w ustawieniu kilku wież wiertniczych...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Kazantyp. Rezerwat geologiczno-przyrodniczy
Widać wąski przesmyk łączący Kazantyp z lądem stałym. Od wschodniej strony przylądka, nad wodą, skały wapienne są ciekawie rzeźbione, a jest to efektem działania wiatrów i bryzy morskiej.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Na północy półwyspu Kerczeńskiego nad Morzem Azowskim, wcina się w morskie wody przylądek Kazantyp (Казантип). To miejsce niezwykle malownicze i teoretycznie ścisły rezerwat przyrodniczy, po ukraińsku: zapowiednik. Można go zwiedzać tylko za specjalnym pozwoleniem.

Wejście jest płatne. Poruszanie się po rezerwacie i przebywanie w nim podlega niezwykle ścisłym i surowym regułom. Nie znaczy to, że pojedyncze osoby nie mają szans się „przemycić” niezauważone przez strażników… A poza tym zapowiednik zapowiednikiem, ale nie przeszkadza to w ustawieniu tu przez Amerykanów kilku wież wiertniczych, na zlecenie rządu ukraińskiego.

W labiryncie skał

W uroczych zatoczkach są plaże ze złotym piaskiem. Pieszo tam jednak nie da się dostać. Można dopłynąć łódką. Nabrzeże ozdobione jest dziesiątkami skał o różnych ciekawych kształtach. Jak mówi przewodnik, strażnik rezerwatu, jest to jedno z najstarszych miejsc w Europie. Było tu tropikalne morze i rafa koralowa. Skały są jej pozostałością. Przylądek ma kształt krateru wulkanicznego. Wędrówka odbywa się w labiryncie malowniczych skałek. W czasie wędrówki należy uważać na węże i żmije, których tu sporo. Zza skałek wychylają łebki czworonogi – chyba to były lisy. Na trasie wycieczki mijamy murek i malutki fragment budowli. To pozostałości portu jaki był tutaj w starożytności. Dzisiaj woda w morzu jest bardzo płytka. Można iść w głąb nawet kilkaset metrów, a i tak sięga tylko powyżej kolan.

Pod skalnym mostkiem

Na trasie spotykamy stos głazów tworzących rodzaj mostka. Jak mówią przewodnicy, należy się pod nim przeczołgać, a wtedy wycieczka będzie udana. Z grzbietu wzniesienia jest piękny widok na Morze Azowskie. Widać wąski przesmyk łączący Kazantyp z lądem stałym. Od wschodniej strony przylądka, nad wodą, skały wapienne są ciekawie rzeźbione, a jest to efektem działania wiatrów i bryzy morskiej. Po tych „skalnych” wrażeniach wchodzimy do doliny, która jest niejako centrum przylądka. Jest ona porośnięta stepową roślinnością. Tu sporo urządzeń wiertniczych, o których wspominałam wcześniej. Stąd już ścieżką w dół i jesteśmy w punkcie wyjścia.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 6 września 2012; Aktualizacja 2 czerwca 2020;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij