Alleghe
Spacerową ścieżką wokół jeziora

Osuwisko z 1771 roku jest do dziś wyraźnie widoczne. Wokół jeziora poprowadzono ścieżki turystyczną i rowerową o długości około dziesięciu kilometrów. To bardzo miły spacer. Ja ruszam z Masare – osiedla należącego do Alleghe
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Alleghe. Spacerową ścieżką wokół jeziora
Z tego uroczego zakątka przechodzę przez nowo zbudowany most, do drogi głównej prowadzącej z Caprile do Alleghe. Most ten oddano do użytku po zbudowaniu drogi jezdnej. Ścieżka poprowadzona jest wałem, wzdłuż potoku.
  • Alleghe. Spacerową ścieżką wokół jeziora
  • Alleghe. Spacerową ścieżką wokół jeziora
  • Alleghe. Spacerową ścieżką wokół jeziora
  • Alleghe. Spacerową ścieżką wokół jeziora
  • Alleghe. Spacerową ścieżką wokół jeziora
  • Alleghe. Spacerową ścieżką wokół jeziora
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Lago di Alleghe jest główna atrakcja miejscowości o tej samej nazwie. Jezioro powstało na potoku Cordevole w wyniku katastrofy w 1771 roku.

Wtedy to potężne ilości skał i ziemi spadły spod szczytu Monte Forca, leżącego po zachodniej stronie wioski i przegrodziły potok. Osuwisko jest do dziś wyraźnie widoczne. Oglądać je można ze stoków wschodniej części doliny.

Zaczynam z Massare

Wokół jeziora poprowadzono ścieżki turystyczną i rowerową o długości około 10 kilometrów. To bardzo miły spacer. Trasę można zacząć z każdego miejsca. Ja ruszam z Masare ? pensjonatowego i hotelowego osiedla należącego do Alleghe, a oddalonego od centrum o dwa kilometry. Jest tu mały market i kilka restauracji.

Santa Maria delle Grazie

Asfaltowa i mało uczęszczana droga prowadzi brzegiem jeziora przez las. Przy drodze jest kilka ładnych i niedrogich pensjonatów. Nad wodą stoi ładna restauracja z tarasem wypuszczonym na taflę jeziora. Za tą restauracją skręcam w prawo (w lewo też można ale jest mniej ciekawie). Ścieżka wije się przy samym brzegu jeziora. Powyżej kamiennej zapory jestem znowu nad potokiem. Widać wiszącą kładkę, przez którą można wrócić do miejsca startu. Kładka jest długa i wąska, więc wprowadzona w ruch daje emocjonujące efekty? Z niej rozciąga się panorama na Civettę i Alleghe, a w kierunku przeciwnym na drugie osiedle przynależące do miasteczka ? Santa Maria delle Grazie. Tu też jest kilka pensjonatów, restauracja, hotel i sanktuarium o tej samej nazwie co osiedle? albo osiedle o tej samej nazwie. Wszystkie zabudowania są białe, z brązowymi okiennicami. Na małym placyku stoi wieża kościelna a obok niej dość duży kościół i inne zabudowania. Żałuję, że miałam zbyt mało czasu na dokładniejsze zapoznanie się z historią kościoła, bo trafiłam na wieczorną mszę. Zbliżała się też noc, a do domu? daleko.

Przez nowy most

Z tego uroczego zakątka przechodzę przez nowo zbudowany most, do drogi głównej prowadzącej z Caprile do Alleghe. Most ten oddano do użytku po zbudowaniu drogi jezdnej. Ścieżka poprowadzona jest wałem, wzdłuż potoku. Z centrum Alleghe idę w kierunku Masare. Niedawno powstał tu chodnik nad brzegiem jeziora. Co jakiś czas jest skwerek z ławeczkami. Dochodzę do dużego mostu, pod którym jezioro ponownie zamienia się w potok Cordevole.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 8 grudnia 2011; Aktualizacja 7 czerwca 2020;
 

Komentarze: 2

    ~nick, 7 marca 2015 @ 09:45

    Żałować, że nie zwiedził kościoła bo odbywała się wieczorna msza. Smutny opis. Ale może kiedyś pani Barbara Górecka wejdzie do świątyni aby się pomodlić, a nie pozwiedzać. Sam przewodnik po Alleghe nudny niestety.

    maurycy, 9 marca 2015 @ 19:38

    Zaraz zaraz! Żyjemy w kraju, w którym modlitwa – na szczęście – nie jest obowiązkiem, a fakt, że własnie trwa msza, czasem przeszkadza w zwiedzaniu kościoła. I tak jak autorka tekstu okazała szacunek wierzącym kościoła w czasie mszy nie zwiedzając, tak należałoby uszanować jej prywatność i odpuścić sobie namawianie do modlitwy. To czy się modli, czy nie, a jeśli tak to w jakiej wierze czy obrządku – to jej osobista sprawa. A komentatorowi, któremu nawet pseudonimu nie chce się wymyśleć (oj, nieelegncko!) nic do tego.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij