Małe Pieniny
Szlakiem okrężnym przez Wąwóz Homole

Homole to piękny wąwóz w Małych Pieninach. Jego dnem płynie potok Kamionka. Niestety, tego roku kaskady były malutkie, bo nie było opadów. Ponad dnem doliny wznoszą się wysokie kolorowe formacje skalne o ciekawych kształtach.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Małe Pieniny. Szlakiem okrężnym przez Wąwóz Homole
Dochodzimy do pierwszych mostków i schodów. Co jakiś czas przekraczamy potok, raz w lewo, raz w prawo.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

O wąwozie Homole w Jaworkach koło Szczawnicy już pisałam. Ale wraz z upływającym czasem i rozwojem turystyki wszędzie wiele się zmienia, i tutaj też.

Homole to piękny wąwóz w Małych Pieninach. Jego dnem płynie potok Kamionka. Niestety, tego roku kaskady były malutkie, bo nie było opadów. Ponad dnem doliny wznoszą się wysokie kolorowe formacje skalne o ciekawych kształtach. Przyroda tu też interesująca. W 1963 roku uznano wąwóz za ścisły rezerwat przyrody. W 1967 roku nadano mu imię zmarłego wówczas pisarza Jana Wiktora. Dla wygody turystów położono kładki na potoku i wykonano schody z poręczami.

U wejścia do wąwozu

Do wejścia do Homoli można podjechać samochodem lub busem ze Szczawnicy, a połączeń jest wiele. Z parkingu idziemy obok starej kapliczki. Przy wejściu na zielony szlak jest duża wiata, a w niej gabloty informacyjne na temat miejsca i przyrody. Kiedyś wejście było płatne, jako jedyne w Pieninach. Teraz stoi tu starsza kobieta i sprzedaje gazetkę przyrodniczą. Niestety, nikt nie jest zainteresowany, a jest to praca tej pani. Więc wejście jest niepłatne.

Ruch jednokierunkowy

Po zapoznaniu z informacjami rusza długi rząd ludzików. Latem zawsze tu tłoczno i między innymi z tego powodu zaleca się szlak okrężny. Początkowo ścieżka jest równa. Dochodzimy do pierwszych mostków i schodów. Co jakiś czas przekraczamy potok, raz w lewo, raz w prawo. Powoli docieramy do polany zwanej Dubantowską Dolinką. To spora polana, na skraju której leżą kamienne bloki zwane Kamiennymi Księgami. Tu wszyscy odpoczywają po trudach ?wspinaczki?. Dalej ścieżka wije się między krzakami i drzewami, gdzie pod Jemeriskowymi Skałami kończy się rezerwat. Szlak doprowadza do szerokiej drogi bitej. Tu na krzyżówce można skręcić w prawo idąc na Wysoką, lub w lewo schodząc ? jak ja ?  do Jaworek.

Karczma przy wyciągu

Wchodzimy na kolejną wielką polanę. Panorama stąd fantastyczna na Beskid Sądecki. Kiedyś były tu stare szałasy pasterskie. Teraz zaprasza do odwiedzenia bacówka i wielka regionalna karczma. Przy karczmie wiele ławek i stołów pod parasolami. Dla dzieci ogródek zabaw i inne atrakcje. Ruch ogromny, bo sezon? I kolejna obserwacja pienińskich toalet? Zmachany turysta wpada do karczmy aby ugasić pragnienie. Jak już ugasi, to musi ?wypocić?, no i problem. Lasu brak, a toalety sztuk dwie? na wrzutę ? 2 złote! Wrzuta nie pobiera paragonu, więc brzydkie słowa cisną się na usta. Jednak Polak jest uprzejmy i w trudnych sytuacjach wspomaga rodaka, więc ?sposobem? wszyscy byli zadowoleni i lekkim krokiem schodzili do Jaworek.

* * *

Można też stąd zjechać kolejką krzesełkową, o czym uprzejmie informują przewodnicy. No i wszystko gra, zwłaszcza dobra współpraca.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 26 listopada 2015; Aktualizacja 7 grudnia 2015;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!