Olsztyn
W jurajskiej twierdzy

Autor: Marek Nowak
Ruiny zamku wznoszą się na odkrytym wapiennym wzgórzu, wtopione w wystające ponad niską trawą skały. Nie bardzo wiadomo, co zbudowała natura, co człowiek. Teraz zostały fragmenty murów, cysterna na wodę i dwie wieże.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Marek Nowak
Olsztyn. W jurajskiej twierdzy
Olsztyński zamek należał do łańcucha umocnień chroniącego granice korony od strony Śląska.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Do tej najbardziej na północ wysuniętej jurajskiej warowni można dojechać na kilka sposobów, ale najlepiej od strony Częstochowy.  Kiedy wyjedziemy na ostatnie przed miastem wzgórze, w osi drogi zobaczymy w dole małe miasteczko i górujące nad nią zamkowe wieże.

Miejscowość Olsztyn skupiona jest wokół kwadratowego ryneczku. Stąd prowadzi droga do zamku. Przy niej znajdziemy kilka sklepików z pamiątkami i punkt informacji turystycznej.

Ruiny zamku wznoszą się na odkrytym wapiennym wzgórzu, wtopione w wystające ponad niską trawą skały. Nie bardzo wiadomo, co zbudowała natura, co człowiek. Twierdza składała się z trzech zamków (górnego, średniego i dolnego) i dwu podzamczy. Teraz zostały fragmenty murów, cysterna na wodę i dwie wieże. Ta na podstawie prostokąta ? sądząc po grubości murów ? należała do najstarszych umocnień w tym miejscu. Można na nią wejść za dodatkową opłatą.

Olsztyński zamek należał do łańcucha umocnień chroniącego granice korony od strony Śląska. Dwa razy stawały pod nim wielkie armie. Raz, gdy Władysław Jagiełło po tygodniowym oblężeniu odebrał zamek Władysławowi Opolczykowi, i drugi raz, gdy cesarz Maksymilian Habsburg siłą chciał wziąć koronę po przegranej z Zygmuntem III Wazą w wolej elekcji. Z tym drugim starciem wiąże się smutna legenda. Zamku bronił wtedy starosta, Kacper Karliński. Wróg, nie mogąc wziąć zamku siłą, uciekł się do podstępu: porwał syna starosty i niósł go przed szeregiem. Ojciec własnoręcznie odpalił działo. Zamek się obronił, ale nieszczęśliwy starosta do dziś błąka się po ruinach.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 27 listopada 2009; Aktualizacja 24 lutego 2019;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij