Mir
Zamek na znaczku i w oryginale

Gdy zaczynałem mój „romans z filatelistyką” w obiegu znajdowała się piękna seria znaczków o tematyce krajoznawczej, z widokami polskich zabytków i pomników przyrody. 30-groszowy przedstawiał Zamek w Mirze.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Mir. Zamek na znaczku i w oryginale
Niestety, na korespondencji krajowej trafiał się rzadko. Był to bowiem nominał przeznaczony do opłacania kart pocztowych wysyłanych za granicę, chociaż także jako opłaty za polecenia listów lub innych przesyłek w kraju.
  • Mir. Zamek na znaczku i w oryginale
  • Mir. Zamek na znaczku i w oryginale
  • Mir. Zamek na znaczku i w oryginale
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Mam do tego zabytku stosunek trochę osobisty. Po raz pierwszy zamek w Mirze zobaczyłem w roku 1937 na? polskim znaczku pocztowym. Rozpoczynałem wówczas, trwający do dziś, mój ?romans z filatelistyką?, a pierwszym źródłem zaopatrzenia w znaczki do zbioru i na wymianę z kolegami był kosz na śmieci w biurze taty.

W obiegu znajdowała się wtedy piękna seria znaczków o tematyce krajoznawczej, z widokami polskich zabytków i pomników przyrody. 30-groszowy przedstawiał Zamek w Mirze. Niestety, na korespondencji krajowej trafiał się rzadko. Był to bowiem nominał przeznaczony do opłacania kart pocztowych wysyłanych za granicę, chociaż także jako opłaty za polecenia listów lub innych przesyłek w kraju. Do opłacania krajowych listów poleconych służyły jednak przede wszystkim znaczki 55?groszowe z tej serii, z widokiem Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu.

Czasami jednak, zwłaszcza w mniejszych placówkach pocztowych, chwilowo ich brakowało i obok 25-groszowego znaczka ? opłaty za krajowy list zwykły ? z widokiem Belwederu w Warszawie, doklejano 30-groszowy z zamkiem w Mirze. Ściślej, jego ruin z nieźle zachowanymi wieżami, widzianych od strony stawu. Sam mirski zamek w oryginale zobaczyłem dopiero w 30 lat później.

W 1967 r. podróżowałem po Białorusi po raz pierwszy jako reporter. Jednym z tematów, który zleciła mi redakcja, była kopalnia soli potasowych w Soligorsku, której budowę Polska współfinansowała, aby uzyskiwać tę kopalinę na potrzeby naszego rolnictwa. Jadąc do tego miasta nadłożyłem trochę drogi i obejrzałem oraz sfotografowałem to, co pozostało z zamku w Mirze. Nieźle zachowane potężne baszty i łączące je kamienno ? ceglane mury, zniszczone jednak w górnych partiach. Podobnie jak zdewastowane, bez dachów, a niektóre fragmenty niemal w zupełniej ruinie, części pałacowe. Odbudowa tego zabytku rozpoczęła się dopiero w 1991 r., po powstaniu niepodległej Białorusi. Burzliwe dzieje mirskiego zamku liczą już jednak ponad 5 wieków.

Dodano: 29 lipca 2011; Aktualizacja 30 sierpnia 2013;
 

Komentarze: 1

    mara, 29 lipca 2011 @ 12:15

    Ciekawe, bo moja turystyczna pasja też zaczęła się od znaczków pocztowych. Nie było to co prawda w latach 30. ale 70. Pamiętam serię znaczków z zamkami, bardzo podobną do tej na zdjęciu. Pamiętam też naklejki na pudełka zapałek z cyklu chrońmy zabytki. Też były tam zamki… Niektóre nazwy zapamiętałam do dziś, choć są i takie z tamtego czasu w mojej pamięci, w których do tej pory nigdy nie byłam… Ale gdy jestem, przypominają mi się tamte znaczki i naklejki.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Doceniają nas!

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników Globtroter wyróżniło Otwarty Przewodnik Krajoznawczy nagrodą
za najciekawsze publikacje turystyczne w 2019 r.

Cieszymy się!

 

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij