Droga Pienińska
Ze Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru

Droga Pienińska (Pieninska cesta) to trakt wiodący ze Szczawnicy w Polsce do Czerwonego Klasztoru na Słowacji. Prowadzi wzdłuż Dunajca, który na tym odcinku tworzy piękny przełom.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

To bardzo atrakcyjna wycieczka lecz dość długa. Trzeba pokonać przynajmniej 12 kilometrów i jeszcze wrócić. Można wracać szlakiem przez Leśnicę, tratwą, albo autobusem ze Sromowców. Ostatnia opcja jest najgorsza bo autobusów niewiele. Trasa wiedzie czerwonym szlakiem, Drogą Pienińską. Po niej mogą poruszać się też rowerzyści.

Droga Pienińska (Pieninska cesta) to trakt wiodący ze Szczawnicy w Polsce do Czerwonego Klasztoru na Słowacji. Prowadzi wzdłuż Dunajca, który na tym odcinku tworzy piękny przełom.
Pierwszy odcinek, od ujścia potoku Grajcarek przy Przystani Wodnej w Szczawnicy, do ujścia Leśnickiego Potoku (Lesnycký potok) wybudował w latach 1870-1875 Józef Szalaj. Po jego śmierci budowę kontynuowała krakowska Akademia Umiejętności. Budowę drogi po stronie wtedy węgierskiej a dziś słowackiej finansowano w całości z budżetu polskiego. W niektórych miejscach Dunajec tworzy bardzo ciasny wąwóz i trzeba było ociosywać skały. Zbudowano w takich miejscach kamienno-betonowe nasypy nad samym nurtem wody. Droga częściowo była asfaltowa, a od Leśnickiego Potoku szutrowa.

Kim byli patroni

W 2007 roku całą drogę pokryto nawierzchnią betonową ze środków UE. Obecnie ścieżka nosi imię Anny i Artura Wernerów. Doktor Artur Karol Werner (1898-1958) był wielkim patriotą, członkiem AK ? ps.?Strzelba?. Był lekarzem społecznikiem i przyjacielem młodzieży. Założył Klub Sportowy ?Pieniny?. Żona Anna Werner ( 1899-1986) aktywnie wspierała męża. Po jego śmierci kontynuowała działalność na rzecz społeczeństwa Szczawnicy.

Na dawnej granicy

Przy ujściu Leśnickiego Potoku przebiega granica ze Słowacją i przed otwarciem granic było tu turystyczne przejście graniczne. Od tego miejsca można iść w stronę Leśnicy lub do Czerwonego Klasztoru, a wracać przez Leśnicę. Niesamowite stąd widoki. Unoszące się wysoko nad wodą białe ściany skał i tratwy z gośćmi płynące od Sromowców Niżnych lub Czerwonego Klasztoru. Przy drodze są tablice informacyjne, wiaty i ławeczki. Na początku drogi jest wypożyczalnia rowerów, parkingi, restauracje, sklepy z pamiątkami. Na zakręcie rzeki sterczy z wody stożkowata dość duża skała. To Kotuńka. Tu odbywają się zawody kajakarskie.

Wchodzimy na Drogę Pienińską

Przy przystani stoją tablice edukacyjne, pomniki, obeliski. Jest ładny kamień poświęcony papieżowi Janowi Pawłowi II. Jako kardynał Karol Wojtyła brał udział w Międzynarodowym Spływie Kajakowym na Dunajcu, 28-29 maja 1955 roku. Wielokrotnie wędrował pienińskimi szlakami. Ścieżka prowadzi w tym miejscu boczną odnogą Dunajca i w ten sposób utworzyła się spora wyspa porośnięta łęgiem wierzbowym. Zrobiono mostek, a wyspę uporządkowano. Taki to romantyczny zakątek. Przy drodze jest wypożyczalnia kajaków i dwa ?promy? przeprawowe, czyli zwykłe łodzie. Za ten przewóz jest opłata. To dla tych co idą, lub wracają z Sokolicy. Łódkę należy przywoływać gwizdem? W lewo odchodzi stroma ścieżka do schroniska Orlica. Idąc dalej zobaczymy w dużej skale Grotę Zyblikiewicza. To spore wgłębienie w skale porośnięte jest roślinnością. Kiedyś służyła za schronienie dla rybaków. Przy grocie stoją ławeczki. W latach 1902-1916 była tu altana dla turystów. Obok groty, w skalnej ścianie znajduje się figurka NMP.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 8 marca 2015; Aktualizacja 16 marca 2015;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!