La Calera
Proste jest życie andaluzyjskiego byka

A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!
Sielskie życie
Waleczne byki prowadzą bardzo spokojne życie. Pasą się wśród starych dębów korkowych i oliwkowych drzew. Skubną czasem kępkę trawy, zerwą suchorosta. Ten zamarł prawie bez ruchu, tamten spaceruje spokojnie, ten je z ogromnej kamiennej misy wysokowartościową paszę, którą codziennie dostarcza mu ludzka służba. Tamtego pogoniły towarzyszące nam cały czas dwa jazgotliwe kundle. Nie odszedł daleko. Na oko wyglądają łagodnie. ? Nie dajcie się zwieść ? ostrzega Wiktoria ? one są bardzo groźne. Zobaczcie co mogą zrobić ? pokazuje na potargane rogami pnie wiekowych drzew. Pewnie ma rację. Druciany płot, który ogradza pastwisko, nie wygląda solidnie…
W oczekiwaniu na walkę
Co roku rodzi się tu około 180 młodych obojga płci, mniej więcej po połowie. Młode byki także podlegają selekcji. Zostają tylko te silne, zdrowe, agresywne. Jeśli nie spełnią oczekiwań hodowcy, podzielą los samic, które nie zdały egzaminu z waleczności.
Byki żyją na pastwiskach w grupach rówieśniczych. W jednym roczniku jest ich 50-60. Przepychają się między sobą, walczą o dominację. Wtedy ludzie obserwują je bacznie, oceniają sprawność i siłę. ? Teraz jest czas rui ? mówi Wiktoria. ? Byki mogą być niebezpieczne ? ostrzega. Tores bravos żyją w celibacie. To potęguje w nich agresję. Nie trenuje się ich do walki, skłonność do niej mają we krwi. Od pokoleń. To sprawiła ostra selekcja.
Co oznacza dorosłość
Spokojne bycze życie trwa cztery do pięciu lat. Zwierzę waży wtedy około pół tony. Kiedy właściciel uzna, że byk jest gotów do walki, sprzedaje go na korridę. Te prezentujące się lepiej, potężniejsze i bardziej agresywne pojadą do Madrytu, Sewilli, Kordoby… Może nawet za granicę ? do francuskiej Katalonii lub portugalskiej prowincji Ribatejo. Albo za ocean: Hiszpanie zanieśli swoje upodobanie do walk z bykami do Meksyku, Wenezueli, Kolumbii, Peru… Te słabsze będą zarabiać na utrzymanie w jednej z licznych szkół dla torreadorów, albo walczyć tu, w Andaluzji, na jakiejś podrzędnej małomiasteczkowej arenie. Bo każda mieścina ma tu własną fiestę i własną korridę. Na każdą potrzeba sześć byków. Słabszy kosztuje zaledwie około 2 tys. euro. Najlepsze nawet 20 tysięcy.
I koniec
Jedziemy na przyczepie traktora między pogrodzonymi pastwiskami. Posiadłość ma 1600 hektarów, my robimy tylko niewielkie kółko. Wiktoria cały czas towarzyszy nam konno. ? Nie schodźcie na ziemię – powstrzymuje nas, gdy chcemy zeskoczyć, by zrobić zdjęcia. ? Byk przeznaczony do walki na arenie może widzieć człowieka jedynie na koniu, na traktorze, w samochodzie, w bryczce. Pieszego zobaczy dopiero gdy wbiegnie na arenę.
Wtedy zostanie mu tylko 20 minut życia. Tyle trwa walka. Hiszpańska korrida zawsze kończy się śmiercią byka.
Tyle się mówi o zakazie korridy, a tu proszę. Nawet autorka pisze, że byki maja fajnie. Niby że żyją spokojne i szczęśliwe? Dopóki jakiś wystrojony dupek nie zamorduje ich na oczach zachwyconego tłumu.
No to co? A taki byk, który w dodatku jest wołem, czy on ma lepiej?