Szczecin
Van Gogh w Digital Art Center
Strapiona dusza Vincenta van Gogha wydała artystę twórczo genialnego. Wygląda na to, że szczęśliwy był tylko wówczas, gdy malował. Spod jego pędzla wyszło ponad 900 płócien.
Są one podobne do sennych miraży w intensywnych barwach – dominującej żółci i kobaltowym, kładzione w technice impasto. Kształty przenikają się jak w kolorowych snach. Wszystko jest w ruchu, wszystko faluje, poruszając wyobraźnię i duszę odbiorcy.
„Słoneczniki” i inne
Jego wczesne obrazy, jak ten „Jedzący ziemniaki” (hol. De aardappelerers) z 1885 r. przedstawiają smutną rzeczywistość życia wieśniaków przy wieczornym posiłku. Van Gogh oddał realizm tej sceny właściwie, w ziemistych, zimnych kolorach. To pierwszy, znaczący obraz w twórczości artysty.
Vincent van Gogh zmieniał tematykę swoich obrazów, korzystając z bogatej gamy barw: wiejskie drogi, pola pokładających się zbóż, kwiaty – jak kultowe „Słoneczniki”, „Irysy” czy „Kwitnący migdałowiec”, domy, wnętrza, pejzaże malowane nocą – jak niezwykła „Gwiaździsta noc” i w świetle dziennym. W końcu portrety. Artysta nie miał modeli, stąd tyle jest autoportretów i portretów przyjaciół: lekarza Paula Gacheta i listonosza Josepha Roulina.
W 1888 r. Vincent van Gogh był w Arles. Pragnął tam stworzyć kolonię artystów. Wynajął żółty domek, do którego zaprosił przyjaciela Paula Gauguina. Rozstali się po kłótniach kilka tygodni później. Znany incydent, w którym Vincent stracił ucho tłumaczony jest dwiema teoriami: że artysta w ataku psychozy sam sobie je obciął albo, że dokonał tego Gauguin – szermierz. Jak było, tego się nie dowiemy. Powstał obraz Vincenta z obandażowanym uchem.
W Prowansji Vincent ciężko pracował, to tutaj powstały jego najsłynniejsze dzieła. Właśnie „Słoneczniki”, portret listonosza, „Pole pszenicy z cyprysami” czy „Sypialnia w Arles”. W Arles artysta spędził półtora roku (w Prowansji – cztery). Uważa się, że malarstwo prowansalskie stanowi niewątpliwie esencję jego twórczości.
Czy dążył do autodestrukcji?
Artysta sprzedał za życia tylko jedno płótno – „Czerwone winnice w Arles 1885”. Braterska pomoc Théo pomagała mu przetrwać, gdyż ten kupował mu nawet farby… Vincent był z nim w stałym kontakcie, pisał. Powstała obszerna korespondencja licząca ok. 600 listów dająca pojęcie o pracy, a przede wszystkim o uczuciach, nastrojach… W 1905 r. Joanna – żona Théo unieśmiertelniła dorobek tego niedocenianego, odrzuconego artysty wystawiając w Amsterdamie jego dzieła i publikując listy braci.
Vincent van Gogh urodził się w 1853 r. z holenderskiej wiosce Groot-Zundert. Jego ojciec był pastorem. Vincent również planował nim zostać. Po burzliwym życiu, nieudanych związkach z kobietami, w wieku 27. lat został artystą wielkiej klasy, rozpoznawalnym i niepowtarzalnym. Po strzale z pistoletu, który do siebie oddał, zmarł mając 37 lat. Pochowany został wraz z ukochanym bratem Théo na cmentarzu w Auvers-sur-Oise pod Paryżem. Okaleczony, strapiony, słaby psychicznie – czy dążył do autodestrukcji?
Dzięki technice
Na szczecińskiej wystawie o van Goghu prace artysty prezentowane są w kadrach dzięki technologii Digital Art 360 w specjalnie zaaranżowanej przestrzeni. Ekrany o powierzchni ponad 2 tys. m kw. przedstawiają setki dzieł artysty. Stworzona została opowieść o życiu i twórczości Vincenta z wykorzystaniem dzieł i cytatów z listów do brata. Towarzyszy jej nastrojowa muzyka. Dzięki technice VR – wirtualnej rzeczywistości, gdy widz założy okulary gogle pędzi w tę opowieść. Bo oto zasiada nagle w łodzi, która zmierza wprost na skały, a widz cofa się machinalnie. Wszystkie te środki wyrazu wprowadzają wyjątkowy nastrój, artystyczny klimat, eliksir dla oczu i duszy.
Warto wiedzieć
Immersyjna wystawa poświęcona twórczości Vincenta van Gogha objechała cały świat. Tournée wiodło przez Los Angeles, Nowy York, Toronto, Las Vegas, Dubaj, Berlin, Paryż…






Dodaj komentarz