Castellfollit de la Roca
Kataloński pejzaż na skraju przepaści

To jedno z najbardziej malowniczych miasteczek w Katalonii. Leżąc na grzbiecie ściany bazaltowej, z domami zbudowanymi na skrajach przepaści, stało się jednym z najpopularniejszych elementów regionalnego pejzażu.
fot: Natalia Ilyina
Castellfollit de la Roca. Kataloński pejzaż na skraju przepaści
Klif wyrasta na 50 m między dolinami rzek Fluvià i Toronell.
  • Castellfollit de la Roca. Kataloński pejzaż na skraju przepaści
  • Castellfollit de la Roca. Kataloński pejzaż na skraju przepaści
  • Castellfollit de la Roca. Kataloński pejzaż na skraju przepaści
  • Castellfollit de la Roca. Kataloński pejzaż na skraju przepaści
  • Castellfollit de la Roca. Kataloński pejzaż na skraju przepaści
  • Castellfollit de la Roca. Kataloński pejzaż na skraju przepaści
  • Castellfollit de la Roca. Kataloński pejzaż na skraju przepaści
  • Castellfollit de la Roca. Kataloński pejzaż na skraju przepaści
  • Castellfollit de la Roca. Kataloński pejzaż na skraju przepaści
  • Castellfollit de la Roca. Kataloński pejzaż na skraju przepaści
  • Castellfollit de la Roca. Kataloński pejzaż na skraju przepaści

Ten niesamowity widok z lotu ptaka znam, niestety, tylko ze zdjęć. Na płaskim szczycie bazaltowego klifu rozciąga się średniowieczne miasteczko To Castellfollit de la Roca.

Jest to jedno z najbardziej malowniczych miasteczek w Katalonii. Leżąc na grzbiecie ściany bazaltowej, z domami zbudowanymi przed wiekami na skrajach przepaści, z czasem stało się jednym z najpopularniejszych elementów regionalnego pejzażu. Klif wygięty jest jak łuk o długości niespełna kilometra i niewiele ponad 30 m. szerokości w najwęższych odcinkach. Wyrasta na 50 m między dolinami rzek Fluvià i Toronell.

Na wulkanicznym klifie

Castellfollit de la Roca to miasteczko w Hiszpanii, w prowincji Girona w Katalonii, o powierzchni zaledwie 0,7 km kw. Jest częścią naturalnego parku wulkanicznego Garrocha (La Garrotxa Volcanic Zone Natural Park). Stanowi ono bramę do tego parku, który słynie z ponad 40 dobrze zachowanych wulkanów aktywnych od 700 tys. do 8 tys. lat temu oraz skamieniałych strumieni lawy, które od tysiącleci kształtują tutejszy krajobraz. Domy, ulice i chodniki w zostały wykonane tu ze skał wulkanicznych.

Początek średniowiecznej osadzie datowanej na XIII w. dał nieistniejący już stary zamek z końca XI wieku, od którego, el castell, wywodzona jest nazwa Castellfollit. Chociaż możliwe, że od kształtu masywu skalnego przypominającego fortyfikacje obronne. Ale niewątpliwie położenie osady na wąskim klifie miało ogromne znaczenie strategiczne.

Wysokie, strome wzniesienia zapewniały doskonałą ochronę, co przyciągnęło wczesnych osadników szukających bezpiecznego miejsca. Był to także obszar, przez który przebiegała już starożytna rzymska droga Via Annia.

Na starówce

Najstarszym, częściowo zachowanym obiektem jest dawny kościół Sant Salvador z XIII w., przebudowany po zniszczeniach w wojnie domowej 1936-39 na centrum kultury, muzeum i salę konferencyjną. Stoi on na końcu cypla mieszczącego starówkę. Z krańcowego placu Josepa Pla, a zwłaszcza punktu widokowego na szczycie dawnej dzwonnicy Sant Roc roztaczają się przepiękne panoramy miasteczka i jego okolic. Na tym placu, który w przeszłości był przykościelnym cmentarzem a stoi przy nim kościół Sant Salvador – kończy się tutejsza Starówka o średniowiecznym rodowodzie. Zaczyna zaś od Plaça de Catalunya i składa się z placyków oraz wąskich, zacienionych uliczek. A właściwie jednej głównej biegnącej grzbietem skały z nielicznymi wąziutkimi równoległymi i prostopadłymi. Tylko w części przeciwległej do tej dawnej świątyni miasteczko na szczycie klifu jest nieco szersze. To w tamtej części znajduje się kościół św. Wincentego, pierwotnie romański, ale później kilkukrotnie przebudowywany.

Warto również zobaczyć zakonserwowane ruiny średniowiecznego zamku Castellfollit, odwiedzić kaplicę Santuario del Cós oraz zobaczyć Złamany Most (Pont Trencat), który z biegiem lat został opuszczony z powodu problemów konstrukcyjnych związanych z ruchami ziemi i powodziami. Można oglądać go z daleka.

Od strony kuchni

Przepiękne są widoki na doliny rzek Toronell i Fluvià. A czymś oryginalnym Muzeum Wędlin (El Museu de l’Embotit), w którym można poznać tradycyjne techniki produkcji katalońskich wędlin. Bo chociaż Castellfollit de la Roca jest niewielkim miasteczkiem, słynie z dobrej regionalnej kuchni. Sporo jest w nim lokalnych knajpek, w których można skosztować pysznych wędlin czy innych przysmaków. A w miejscowych mikro browarach, takich jak Poch’s, degustować lokalne piwa.

Z regionalnych specjałów katalońskiej kuchni polecam zwłaszcza:
* pa amb tomàquet (pieczywo z pomidorem i oliwą),
* escalivada (grillowana papryka i bakłażan),
* botifarra amb mongetes (kiełbasa z fasolą),
* truita de riu (tortilla z ryb rzecznych, rodzaj omletu z jajek i różnych rodzajów ryb, które występują w rzekach Katalonii, takich jak pstrągi, karasie, czy karpie.
* crema catalana (odpowiednik crème brûlée czyli zapiekanego deseru).

Warto wiedzieć

W okolicach do największych atrakcji należą wygasłe wulkany, zwłaszcza Santa Margarida między Olot a Santa Pau, którego ostatnia erupcja miała miejsce około 11 tys. lat temu. A również Wulkan Croscat i jego żużlowe zbocza, drugi co do wielkości wulkan na Półwyspie Iberyjskim.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 3 września 2026; Aktualizacja 3 września 2026;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij