Berlin
Postcovidowy spacer ulicami miasta

Czy Berlin ma starówkę? Enerdowskie władze nie odbudowywały większości zabytków. Na gruzach stawiały budowle o nowej, socjalistycznej treści. Z jednym wszak wyjątkiem...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
Biorę kierunek na wieżę telewizyjną i dwie wieże gotyckiego kościoła....
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta
  • Berlin. Postcovidowy spacer ulicami miasta

Przechodzę pod słynną bramą, symbolem Berlina. Tu zawsze kłębią się przebierańcy udrapowani to na Rosjan, to na Amerykanów. Z prawej zaglądam nad oczko wodne, poruszający pomnik upamiętniający zamordowanych Cyganów. Dalej Reichstag ze szklana kopułą (warto tam wejść, jak już będzie wolno), w głębi wspomniany dworzec główny i budynki rządowe ulokowane w dużej pustej przestrzeni. Podoba mi się nowoczesna architektura.

Sowieci, homoseksualiści, Żydzi

Odpoczywam na skraju parku Tiergarten. Spoglądam w głąb ulicy 17. Czerwca. W jej osi stoi Siegessäule (Kolumna Zwycięstwa) z platformą widokowa na wysokości 50 m. Upamiętnia jakieś zwycięstwo Niemców nad Duńczykami. Wcześniej ogromny cmentarz poległych w szturmie Berlina sowieckich żołnierzy. Skręcam jednak do pomnika homoseksualistów: przez wizjer spoglądam na film pokazujący całującą się parę. Raz to dwie kobiety, raz mężczyźni. Zmieniają film chyba co pół roku. Kto będzie tym razem?

Dochodzę do kolejnej ciekawej instalacji. To szary kamienny labirynt zajmujący prawie dwa hektary – pomnik Holokaustu. Składa się z 2711 betonowych różnej wielkości bloków  (po jednym na każdą stronę Talmudu) ustawionych w szeregach. Między nimi przejścia. Mocne emocje. Zainteresowanym polecam też muzeum żydowskie (Jüdisches Museum), znajdujące się poza trasą opisanego tu spaceru. Obok pomnika rząd tanich knajpek, można zrobić przerwę na szybki obiad.

W stronę nowoczesności

Wzdłuż wyimaginowanej linii muru dochodzę do placu Poczdamskiego. Za czasów Zimnej Wojny był to opustoszały obszar ziemi niczyjej. Teraz porastają ją nowoczesne wieżowce, wszystkie rodem z XXI wieku. O tej porze roku tętni tu życiem jeden z berlińskich świątecznych jarmarków. Nie w tym covidowym roku, niestety.

Jeszcze kawałek  wzdłuż pozostałości muru i dochodzę do Checkpioint Charlie. Wokół tego najbardziej znanego dawnego przejścia miedzy Berlinami skoncentrował się przemysł pamięci o NRD. Jest i instalacja budki strażniczej i muzeum muru, i terroru, i muzeum trabantów i firma organizująca trabantowe wycieczki po mieście. Przechodzę obok, idę na ulicę Lipską (Leipzigerstrasse). Po raz kolejny zachwycam się socrealistycznym malowidłem na gmachu ministerstwa finansów. Dalej za moim ostatnim pobytem budował się las nowoczesnych biurowców. Pewnie je już ukończono. Czy świecą pustką w dobie koronawirusa?

Na Berlińską starówkę

Biorę kierunek na wieżę telewizyjną i dwie wieże gotyckiego kościoła. Czy Berlin ma starówkę? W czasie wojny został doszczętnie zniszczony, zwłaszcza jego centrum. Enerdowskie władze nie odbudowywały większości zabytków. Na gruzach stawiały budowle o nowej, socjalistycznej treści. Z jednym wszak wyjątkiem.

Nikolaiviertel, dzielnica św. Mikołaja, najwcześniej zasiedlony obszar stolicy, został odbudowany przez architekta Güntera Stahna w latach 1980-87 z okazji 750-lecia miasta. Zrekonstruowano wtedy gotycki Nikolaikirche, a wokół niego wianuszek kamienic zbudowanych z prefabrykatów, z zachowaniem średniowiecznego planu. Dziś to kwartał muzeów, hoteli i restauracji. Klimat prawdziwej starówki. W zdesakralizowanym kościele mieści się wystawa opowiadająca o berlińskim średniowieczu i odbywają się koncerty.

I to już koniec mojego spaceru

Dzień dobiega końca. Mijam Czerwony Ratusz, neorenesansową budowlę, siedzibę władz Berlina. Zmierzam na Alexanderplatz… W normalnych czasach od listopada do końca grudnia tu, na Gendarmenmarkt rozkłada się największy w mieście jarmark bożonarodzeniowy. Choinkowe ozdoby, popisy kuglarzy, regionalne produkty, a przede wszystkim Wurst, Kartofelsalat, Glühwein i jeszcze wiele innych smakołyków. Spory tłok, luźna atmosfera. Władze Berlina zadecydowały nie otwierać go w czas wirusa. Do wpisania do planów na za rok!

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 2

    Waldemar, 1 grudnia 2020 @ 19:37

    Nikt jeszcze na tym portalu nie wspomniał o panującej pandemi , koronawirusie , o COVID -19 . I ja nie chciałem wywoływać go z …. Byłem chory na covid – 19 w październiku . Miałem kaszel , gorączkę dochodzącą do
    39 st i brak apetytu . Ale udało mi się pokonać ” drania ” . Wynik testu na koniec choroby miałem negatywny i czuję się zdrowo . Życzę wszystkim podróżnikom i czytelnikom zdrowia i NIE PODDAWAJ SIĘ bo będąc w dobrym nastroju jest szansa na pokonanie choroby .

    pesymista, 10 grudnia 2020 @ 15:35

    A ja co prawda nie miałem wirusa ale też już nie mogę wytrzymać tego siedzenia. I też w wolnych chwilach jeżdżę palcem po mapie i planuję wycieczki. Na razie po Polsce, ale i na to się nie zanosi.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij