Nolette
Cmentarz wojenny chińskich robotników

W traktacie zapisano, iż robotnicy nie będą uczestniczyć w żadnych operacjach wojennych, lecz wykonywać prace rolne i infrastrukturalne. Od 1917 r. do końca wojny przybyło ich do Francji 96 tysięcy.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Halina Puławska
Nolette. Cmentarz wojenny chińskich robotników
Jednakowe stele z białego marmuru ustawione w nienagannych szeregach, obsadzone kwiatami, otoczone są niskim murem z orientalną bramą będącą jednocześnie pomnikiem pamięci.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Jak tratwa na spokojnym morzu osadzony jest wśród ornych pól cmentarz wojenny chińskich robotników. Położony jest w wiosce Nolette, w gminie Noyelles-sur-Mer, w departamencie Somma w Pikardii. Cmentarz – utworzony  przez brytyjską Commonwealth War Graves Commission – powstał w 1920 r.

Leżą na nim chińscy robotnicy sprowadzeni do Francji przez armię brytyjską w czasie I wojny światowej na mocy porozumienia pomiędzy rządami obu krajów w październiku 1916 r. W traktacie zapisano, iż robotnicy nie będą uczestniczyć w żadnych operacjach wojennych, lecz wykonywać prace rolne i infrastrukturalne. Od 1917 r. do końca wojny przybyło ich 96 tysięcy. Pochodzili głównie z południa Chin, z Kantonu, Szanghaju, Jinan i Hong Kongu.

Co robili Chińczycy we Francji

Nie walczyli. Tworzyli Chiński Korpus Pracy (Chinese Labour Corps). Mieli kontrakt pracy od 3 do 5 lat. Mieszkali w obozowych barakach w okolicznych miasteczkach i wioskach – Abbeville, Flixecourt, Ham, Saigneville. W Noyelles mieszkało 3 tysiące robotników chińskich. Tutaj znajdował się również szpital i więzienie. Podzieleni zostali na kompanie po 500 osób z jednym oficerem i 8 podoficerami angielskimi. Ci robotnicy – wolontariusze, ręce do pracy, pomoc walczącym, wykonywali najbardziej niewdzięczne i ciężkie zadania: utrzymanie i naprawa dróg i linii kolejowej, pomoc na farmach, wreszcie rozminowywanie odzyskanych terenów, zabieranie poległych z pola bitwy, usługi przy chorych… Ubrani jednakowo w niebieskie uniformy nazywani byli „Niebieskimi”. Pracowali 10 godzin dziennie, 7 na 7 dni w tygodniu. Otrzymywali 5 franków dziennie. Nie mogli samodzielnie opuszczać swoich baraków, aby pospacerować po miasteczku, tylko w małych grupkach, pod eskortą oficera angielskiego.

Zmarli w wyniku chorób

Cmentarz w Noyelles (Nolette) to największy cmentarz, w całości poświęcony chińskim robotnikom I wojny światowej i ich pamięci. Znajduje się tu 849 grobów robotników zmarłych w większości po wojnie w wyniku chorób. Umierali masowo w czasie pandemii grypy zwanej „hiszpanką”, w latach 1918-19. Chowani byli najpierw na cmentarzu przy szpitalu Native Labour w Noyelles, a gdy z końcem 1918 r. liczba zmarłych osiągnęła 800, powstał aktualny cmentarz. Nadano mu status cmentarza wojennego.

Znani i bezimienni

Jednakowe stele z białego marmuru ustawione w nienagannych szeregach, obsadzone kwiatami, otoczone są niskim murem z orientalną bramą będącą jednocześnie pomnikiem pamięci. Inskrypcje  w języku chińskim i angielskim, wyryte na stelach zawierają nazwisko zmarłego, jeśli było znane, datę śmierci, numer identyfikacyjny w Chinese Labour Corps. Jeśli nazwisko nie było znane, gdyż często Chińczycy nie potrafili go zapisać ani po chińsku, ani w alfabecie łacińskim, na stelach umieszczono napisy w rodzaju: : „A noble duty bravely done”, „A good reputation for ever”, „A good felow and a fierce worker”, ” A little man but a great heart”. Sosny i cedry (w czterech rogach i jeden po środku) przypominają o pochodzeniu śpiących pod słońcem Pikardii Chińczyków.

Chińskie lwy strzegą wioski

U „bram” wioski Nolette stoją dwa chińskie lwy Chen Fo czyli „strażnicy Buddy”, przypominający nieco psy pekińczyki. Zostały podarowane miastu Noyelles w 1984 r. przez chińskie miasto braterskie Tungkang. Na drugim końcu wioski spływająca pomiędzy polami długa ścieżka prowadzi na cmentarz. Taka tu panuje cisza, że wchodząc mimowolnie ostrożnie podnosi się mosiężną klamrę furtki, aby nie czynić hałasu. Trzeba się wpisać do księgi wizyt – nie wypada tego nie zrobić… Poruszający jest ten skrawek Chin na francuskiej ziemi.

Warto wiedzieć

* Cmentarze wojskowe – wojenne mają swój schemat opracowany przez majora Fabiana Ware zwanego „Le Colonel”, który był wolontariuszem angielskiego Czerwonego Krzyża i przybył w 1914 r. ze swoim ambulansem na usługi armii francuskiej.
* Do Noyelles dojeżdża pociąg. Ze stacji na cmentarz jest około 2 km. Warto je pokonać i przejść się pośród niskich pikardyjskich domków, pooddychać zapachami wioski, podziwiać dorodne lawendy…
* Tu i ówdzie spotyka się agroturystyczne „pensjonaty”. To sieć Gites de France. 

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 27 października 2012; Aktualizacja 16 maja 2020;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij