Alta Pusteria
Długie zjazdy pod Hełmem

W pobliżu górnej stacji kolejki jest gwarnie, bo docierają tu w swoim czasie wszyscy, którzy na dziś wybrali stoki z widokiem na skalny zegar. W sumie jest tu 20 kilometrów tras z długimi, prawie pięciokilometrowymi zjazdami.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Alta Pusteria. Długie zjazdy pod Hełmem
Zjazd do Sesto jest pokrętny, choć dobrze oznaczony, zaskakuje nagłymi zmianami przebiegu kierunku trasy.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Największe skupisko tras w ośrodku Alta Pusteria znajdziemy na stokach Monte Elmo (Helm). Z położonego w głębi doliny skraju miasteczka Sesto (Sexten) potężną koleją linowa wyjedziemy na wysokość 2  tys. m.

Już na dole, na telebimie sprawdzimy, jakie warunki pogodowe zastaniemy na trasach. W pobliżu górnej stacji kolejki jest gwarnie, bo docierają tu w swoim czasie wszyscy, którzy na dziś wybrali stoki z widokiem na skalny zegar. W sumie jest tu 20 kilometrów tras z długimi, prawie pięciokilometrowymi zjazdami do Sesto i Versciaco (Vierschach). Trasy oznaczone są na czerwono i ? trochę na wyrost ? na czarno. W pierwszym przypadku pokonamy 900 metrów przewyższenia, w drugim ? 1100.

Uwaga na znaki

Zjazd do Sesto jest pokrętny, choć dobrze oznaczony, zaskakuje nagłymi zmianami przebiegu kierunku trasy. Zwłaszcza na dole, gdy zobaczymy już zabudowania w dolinie, musimy już uważać na strzałki, bo stok skręca gwałtownie. Biała przestrzeń kusi, by jechać w dół, więc chwila nieuwagi kończy się fikołkiem w kopnym śniegu.  Z hal ponad granicą lasu i licznych polan po drodze mamy piękne widoki na poszarpane szczyty zamykające dolinę od południa. Na górę wrócimy tą samą kolejką linową, od wjazdu którą zaczęliśmy dzień.

Do zasypanej śniegiem wioski

Do Versciaco (Vierschach) mamy dwie możliwości zjazdu. Prawie bezpośrednio pod słupami gondolki, albo przestronnym stokiem, konsekwentnie zmierzającym do niewielkiej wioski. Z góry widać szeroką perspektywę na niekończące się grzbiety Alp, na dole sielski widoczek na mała wioskę z zasypanymi śniegiem domkami i kościółkiem na wzgórku. Na górę wrócimy kolejką gondolową.

Widokowo, na uboczu

A kto nie lubi długich zjazdów do dna doliny i woli pozostawać przez cały dzień w obszarze rozległych panoram, może wybrać krótsze trasy pod szczytem obsługiwane przez kolejki krzesełkowe. Na posiłek warto zjechać jednak nieco niżej i zatrzymać się w jednej z knajpek przy długich trasach. Znajdziemy tam mniej ludzi, przyjazną atmosferę i miejsce na tarasie z widokiem na okolicę.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 21 września 2009; Aktualizacja 31 stycznia 2019;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij