San Candido
Stoki ponad wieżami kościołów

To dobra propozycja dla początkujących narciarzy i snowboardzistów, albo na kryzys dnia trzeciego. Kilka zjazdów, ot tak, by nogi się nie zastały, a potem spacer po pełnym uroku miasteczku nad rzeką Drawą.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
San Candido . Stoki ponad wieżami kościołów
Dwukilometrowa ławka, trasy niebieskie i czerwone. Dużo tu dzieciaków pobierających nauki pod okiem instruktorów, wielu mniej wprawnych narciarzy.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Trzeci, najmniejszy stok należący do ośrodka Alta Pusteria wznosi się nad San Candido (Inichen). Dwukilometrowa ławka, trasy niebieskie i czerwone. Dużo tu dzieciaków pobierających nauki pod okiem instruktorów, wielu mniej wprawnych narciarzy.

To dobra propozycja dla początkujących, albo na kryzys dnia trzeciego. Kilka zjazdów, ot tak, by nogi się nie zastały, a potem spacer po pełnym uroku miasteczku nad rzeką Drawą (Drava, Drau). Dwie wieże dwu tutejszych kościołów stoją obok siebie. Jakże jednak są różne.

Dwa, jakże różne, kościoły

Ta okrągła, przykryta cebulastym hełmem należy do kościoła parafialnego. Jest bardzo stary, jego początki sięgają XII wieku, ale budowla nie ma nic w sobie ze średniowiecznej surowości.  W XVIII przebudowano ją gruntownie i udekorowano w stylu rokoko. Z zewnątrz intrygują okna w kształcie? nie wiadomo jakim, takim właśnie rokokowym. Wewnątrz zatrzymują uwagę niezwykłe freski autorstwa Christopha Antona Mayra, mistrza tyrolskiego baroku. Są wszędzie. Przedstawiają alegorię walki dobra ze złem, jednak są ciepłe, kolorowe, w austriackim klimacie. Wieża drugiego kościoła jest zupełnie inna: kamienna, surowa, doskonale pasuje do stojącej obok bryły romańskiej kolegiaty. Ta  świątynia należała do benedyktynów, którzy sprowadzili się tu w VIII wieku. Budowla, jaką oglądamy dziś nie jest jednak aż tak stara. Uczeni szacują, że kolegiata przyjęła obecny kształt w XII wieku, a wieże dobudowano dopiero sto lat później. Wewnątrz romańskie i gotyckie sklepienia, malowidła z tych samych czasów, a w krypcie kolumny pochodzące z pierwszego kościoła. Powiew historii. Całkiem długiej historii.

Wspomnienie po pierwszej wojnie

Na kolegiackim cmentarzu z widokiem na Alpy jest metalowa księga. W metalowej skrzyni na metalowych kartach wyryto nazwiska mieszkańców najbliższej okolicy poległych na frontach wojen światowych. Hans, Josef, Wilhelm? czy na pewno walczyli po włoskiej stronie? Dziś to już chyba wszystko jedno. Na pobliskiej przełęczy ? Passo Monte Croce (Kreuzberg) ? w czasie pierwszej wojny światowej toczyły się walki, o których przypomina izba pamięci w Sesto. Tereny na których jesteśmy należą do Włoch zaledwie od 1919 roku. Teraz na przełęczy są dwa niewielkie wyciągi o łącznej długości tras 1600 m. Krótkie, ale położone w malowniczym miejscu. Ruszają już w listopadzie otwierając sezon w Alta Pusteria.

Co widzisz przy porannej kawie

Przychodzi taki moment, że chciałoby się odstawić narty zjazdowe i powędrować hen daleko. Zdarza się to najczęściej już po śniadaniu, jeszcze przy porannej kawie, kiedy wyglądam przez okno, by sprawdzić, że słońce i bezchmurne niebo, jak co dzień, zapewnią doskonałe widoki. W poprzek łąki ponad wsią poruszają się, jedna za drugą, niewielkie postacie. Charakterystyczne ruchy rąk i nóg. Więcej jest tych, którzy już biegną w dół, inni trochę człapią na podejściach. Są i profesjonaliści ? to widać po ich doskonale harmonijnych ruchach. Są i amatorzy, to też widać. Do nich to dołączymy któregoś dnia i wyruszymy na wąskich i lekkich nartach, po trasie biegowej, doskonale utrzymanej, z założonym śladem.

Z przełęczy na biegówkach

W Alta Pusteria jest 200 kilometrów tras dla biegaczy, ale najprzyjemniejsza i najłatwiejsza dla początkujących jest ta prowadząca z Passo Monte Croce (Kreuzberg) aż do położonego u wylotu doliny San Candido (Inichen). Prawie cały czas lekko w dół, krótkie podejścia nie męczą, sprawiają jedynie, ze wycieczka jest nieco bardziej urozmaicona. Leśne parkingi pozwalają porzucić samochód i zacząć wyprawę w dowolnym miejscu. Ale chyba lepiej wyjechać skibusem aż na samą przełęcz i niespiesznie podążać ku dolinom? Zresztą na Passo Monte Croce są też dwa wyciągi dla zjazdowców. Trasy są krótkie i nie trudne, ale położone w malowniczym otoczeniu.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij