Solisko
Dziecięce strachy na tatrzańskim szlaku

Ruszamy stromymi zakosami w kierunku szczytu Soliska. Doszłyśmy do połowy drogi i niestety trzeba było zrobić odwrót. Potężne głazy, na które należało wchodzić i nasze niezbyt długie nogi powstrzymały nas od dalszej wędrówki.
fot: Barbara Górecka
Solisko. Dziecięce strachy na tatrzańskim szlaku
W 2003 roku zbudowano nowe schronisko, ale łudząco przypominające poprzednie. Obiekt ma kilka miejsc noclegowych, dużą jadalnię i duży taras widokowy. Pięknie stąd wygląda Szczyrbskie Jezioro.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Schronisko dla narciarzy

Jesteśmy pod schroniskiem na Solisku, na wysokości 1840 m n.p.m. Budynek stoi na zboczach Skrajnego Soliska. Został oddany do użytku w 1944 roku. Równocześnie wybudowano wyciąg narciarski. Schronisko miało być schronieniem dla narciarzy w czasie złej pogody. Można było przenocować we wspólnych salach i się wyżywić. W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku postanowiono schronisko zburzyć, bo jego stan techniczny był bardzo zły. Z pomocą pospieszyli taternicy i zrekonstruowali obiekt. Znowu była tu spora frekwencja. Zrezygnowano z noclegowni, a powiększono jadalnię. W 2003 roku zbudowano nowe schronisko, ale łudząco przypominające poprzednie. Obiekt ma kilka miejsc noclegowych, dużą jadalnię i duży taras widokowy. Pięknie stąd wygląda Szczyrbskie Jezioro.

Szlakiem w stronę szczytu?

Spod schroniska prowadzi czerwony szlak na Skrajne Solisko. Na ten szczyt turyści od dawna wchodzili i latem, i zimą. Pierwsze wejście udokumentowano w 1906 roku. Widok ze szczytu jest niezapomniany. Pierwszy raz byłam tam kilkanaście lat temu. Na południu doskonale widać Spisz i Liptów z lewej otoczenie Doliny Furkotnej, a z prawej ? Doliny Młynickiej. Ruszamy stromymi zakosami w kierunku szczytu. Doszłyśmy do połowy drogi i niestety trzeba było zrobić odwrót. Potężne głazy, na które należało wchodzić i nasze niezbyt długie nogi powstrzymały nas od dalszej wędrówki. Można było liczyć na pomoc innych turystów, ale to już nie ten urok… Ja byłam i widziałam, a moja wnuczka, Gordana, jeszcze zdąży? Pooglądałyśmy tyle, ile się dało. Fajnie wyglądały Małe Stawki Furkotne.

W dolinie Furkotnej

Spod schroniska ruszamy niebieskim szlakiem do Doliny Furkotnej. Ścieżka prowadzi wśród kosówki i po złomach skalnych. Dla Gordany jest to pierwsza tego typu ścieżka i widzę jak to przeżywa. Radość połączona ze strachem. Automatycznie zmienia pozycję na stromiznach? ? To dla bezpieczeństwa ? oświadcza.  Jesteśmy już w dolinie Furkotnej. Kierujemy się żółtym szlakiem w stronę Wielkiego Stawu Furkotnego. Czasu mamy sporo, bo zaoszczędziłyśmy na Skrajnym Solisku. Do Wielkiego Stawu Furkotnego Niżnego było już niedaleko? Dziecko znalazło jednak inny cel ? budowanie kopczyków, żeby każdy mógł wrócić? Zajęło to trochę czasu i już po naszym stawie. Jasne że mogłam ciągnąć dalej, ale ważniejsze były jednak te kopczyki. Stawy Furkotne też zdążymy kiedyś zobaczyć. Wracamy do krzyżówki i schodzimy teraz Doliną Furkotną. Trochę zabawy nad potokiem i kamienistą, miejscami stromą ścieżką dochodzimy do wylotu doliny. Stąd znaną już trasą do Szczyrbskiego Jeziora.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!