Romoos
Jak się wypala węgiel drzewny?

Marion Rőősli wypala węgiel od pokoleń, przerabiając na węgiel drzewny drewno z własnego lasu. Zapoznał nas z procesem produkcji: ustawiania w odpowiedni sposób stosu bierwion podlegających w procesie spalania przemianie w węgiel drzewny.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Romoos. Jak się wypala węgiel drzewny?
Z jednego stosu ? a rozpala je tylko pojedynczo, po zakończeniu jednego cyklu i przygotowaniu następnego ? uzyskuje około tony węgla drzewnego.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Poznawanie nie-przyrodniczych obiektów na terenie szwajcarskiego Rezerwatu Biosfery Entlebuch w kantonie Lucerny zacząłem od nowoczesnego wiatraka z elektrownią wiatrową ustawionego na wzgórzu w miejscowości Mettilimos. Chyba jedynego w tym miejscu, bo nawet gdy wiatr trochę rozwiewał chmury, innych nie było widać.

W pobliżu niego obejrzałem starą – wielkości szopy, maleńką drewnianą elektrownię opalaną w „czasach biedy” – bo i takie były w bogatej dziś Szwajcarii – torfem i  odpadami drewna. Stoi ona obecnie gdzieś na górzystej łące „gotowa do pracy”, gdyby znowu zaszła taka potrzeba. Stanowi na co dzień ciekawostkę turystyczną. Najciekawsza była jednak wizyta w… wytwórni węgla drzewnego Otto’s w miejscowości Romoos-Bramboden.

Interes od pokoleń

Jej właściciel Marion Rőősli prowadzi ją od pokoleń, przerabiając na węgiel drzewny drewno z własnego lasu. Zapoznał nas z procesem produkcji: ustawiania w odpowiedni sposób, z ciągami wentylacyjnymi wewnątrz, stosu bierwion podlegających w procesie spalania przemianie w węgiel drzewny. I chociaż wytwarzany tu trafia rzeczywiście na rynek w sześciokilogramowych workach jako węgiel drzewny do grilla, jest to przede wszystkim zachowywanie starej tradycji oraz cel wycieczek turystycznych.

Ciężka praca…

Bo z tego rodzaju ręcznej produkcji nie da się po prostu obecnie wyżyć. Zapytany przeze mnie właściciel stwierdził, że z jednego stosu – a rozpala je tylko pojedynczo, po zakończeniu jednego cyklu i przygotowaniu następnego – uzyskuje około tony węgla drzewnego. Proces budowania stosu i wypalania węgla trwa w sumie trzy tygodnie, z czego dwa samego palenia. Przygotowywanie polan – w pobliżu oraz koło domu i zagrody gospodarza stoi i suszy się osłoniętych od opadów sporo jego sążni – oraz ustawianie stosu i pokrywanie go darnią lub błotnistą mazią z węglowego pyłu, wymaga dużego wysiłku fizycznego, a częściowo także pomocy co najmniej dwu innych mężczyzn. Wysiłek to niewspółmierny do uzyskiwanej ceny za gotowy wyrób, który nie może przecież być droższy w sklepie niż wyrabiany metodami przemysłowymi.

… dla podtrzymania tradycji

Jest to więc przede wszystkim podtrzymywanie tradycji, a nie rzeczywista działalność gospodarcza. Właściciel żyje bowiem głównie z przyjmowania wycieczek i opowiadania im, oraz pokazywania, jak niegdyś wypalano węgiel drzewny. W otrzymanej ulotce przeczytałem, że wizyta tu „rodzinna” kosztuje 30 franków, oprowadzanie grup od 60 do 220 CHF w zależności od liczby uczestników (8-40) plus po 3 franki na związek producentów. Natomiast wycieczki szkolne do 15 osób płacą 50 CHF + 3 za każde następne dziecko.

Przecież robimy tak od pokoleń?

A trzytygodniowa, ciężka praca nie licząc surowca i opłacenia pomocników, przynosi maksimum 6 tys. CHF minus koszt pakowania w worki, transportu i marże handlowe. W Szwajcarii to naprawdę niewielkie pieniądze. Na szczęście „drzewny węglarz” posiada jeszcze, dosyć zasobne na pierwszy rzut oka, gospodarstwo rolno-hodowlane, stado krów i kóz itp. Przy czym moje pytanie: jak zadymianie i zasmradzanie okolicy w trakcie wypalania węgla drzewnego ma się do konieczności zachowania czystości biosfery w rezerwacie – wywołało zaskoczenie i chyba niezrozumienie. Bo tak tylko można wytłumaczyć odpowiedź: przecież robimy to od pokoleń….

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 1 października 2013; Aktualizacja 21 stycznia 2020;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij