Frankfurt
Jarmark bożonarodzeniowy nad Menem

Na straganach są cudeńka z drewna, szkła, ceramiki. Nie jest to żadna plastikowa szmira, tylko faktycznie eleganckie wyroby. Znajdziemy ozdoby choinkowe, wyroby rzemieślnicze, a i coś dla żołądka.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Frankfurt. Jarmark bożonarodzeniowy nad Menem
Między straganami rozłożyły się karuzele, które musiałam osobiście ?sprawdzić?. Jedna była piętrowa. Och, te koniki bujane?
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Największe wrażenie ? spośród kilku jakie widziałam ? zrobił na mnie jarmark bożonarodzeniowy we Frankfurcie nad Menem. To jeden z najstarszych jarmarków adwentowych i jeden z  i najpiękniejszych. Jego początki datuje się na 1393 rok.

Ponad dwieście świątecznych straganów rozkłada się na placach Römerberg, Paulusplatz, pod katedrą i przy nabrzeżu Menu. Zaczynają się już na placu przy dworcu kolejowym. Stragany w większości przypominają szopki. Są to duże kolorowe budowle. Między nimi kręcą się setki ludzi. Szacuje się, że jarmark ten odwiedza ponad trzy miliony gości. Wszędzie słychać różnorodność języków. Mimo tej różnorodności, wszyscy doskonale się bawią przy grzanym winie i muzyce płynącej ze scen.

Z kubkiem w ręce na karuzelę

Na straganach są cudeńka z drewna, szkła, ceramiki. Nie jest to żadna plastikowa szmira, tylko faktycznie eleganckie wyroby. Znajdziemy ozdoby choinkowe, wyroby rzemieślnicze, a i coś dla żołądka. Aromat przeróżnych przysmaków roznosi się po placu. Z każdej niemal strony zachęcają do degustacji korzennego grzanego wina ? Glühwein. Oczywiście jest i ceramiczny kubek z nazwą miasta i rokiem imprezy. Za kubek płaci się kaucję, ale można go zwrócić. Ja jednak zaczęłam je kolekcjonować.
Między straganami rozłożyły się karuzele, które musiałam osobiście ?sprawdzić?. Jedna była piętrowa. Och, te koniki bujane? W centralnym punkcie placu stała trzydziestometrowa choinka pięknie ozdobiona. Koncerty chórów i orkiestr dętych zapewnia dobrą zabawę. Tłum ludzi przesuwa się wolno. Nikt tu się nie przepycha, nie złości, nie klnie, nie wrzeszczy?

Czas podnieść głowę znad straganów

Plac otoczony jest przepięknymi kamienicami. Pośrodku stoi manierystyczna Fontanna Sprawiedliwości przedstawiająca kobietę z wagą i mieczem. Za fontanną ciągnie się rząd zabytkowych kamienic Ostzeile. Są to kilkupiętrowe kamienice z muru pruskiego. W czasie wojny były one zniszczone, ale później zostały starannie odbudowane. Po drugiej stronie stoi ciekawa architektonicznie budowla, a jest to Ratusz (Römer).

Most nad Menem

Trochę zmęczona tą wrzawą przechodzę na drugą stronę ulicy, nad rzekę Men. Tu przerzucony jest ponad wodą oryginalny most dla pieszych ? Eiserner Steg. Jak każdy ciekawy most, tak i ten obwieszony jest kłódkami miłości. Na most można wejść schodami lub wjechać windą. Z mostu rozpościera się fantastyczny widok na rzekę i wieżowce na zachodniej stronie miasta.

* * *

Czas szybko mija i pora wracać. Frankfurt mnie oczarował i na pewno tu wrócę, ale jak będzie jasno. Jego starówka zachęca do zwiedzania.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij