Dubaj
Nowoczesność bez makijażu

W żadnym z pozostałych emiratów nie ma ich tak wiele! Liczne kolejne „drapacze chmur” znajdują się w budowie oraz w planach. Z tych drugich część chyba jednak nie powstanie nigdy, lub nieprędko.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Dubaj. Nowoczesność bez makijażu
Na miejscu, w Dubaju, budzą one równocześnie zachwyt i rozczarowanie. Bo okazuje się, że obok naprawdę pięknych, pokazywanych na reklamowych zdjęciach, filmach i w TV budowli, sporo jest mało ciekawych powtórzeń oraz eklektycznego kiczu.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Dubaj, dzięki znakomitemu PR oraz autentycznym osiągnięciom, jest miastem niezwykłym.

To w nim jest oddany do użytku w ubiegłym roku najwyższy w świecie budynek Burj Khalifa i zbudowane już wcześniej lasy wieżowców o wysokości od ponad 200  do z górą 400 metrów. W żadnym z pozostałych emiratów nie ma ich tak wiele! Liczne kolejne ?drapacze chmur? znajdują się w budowie oraz w planach. Z tych drugich część chyba jednak nie powstanie nigdy, lub nieprędko.

Kompleks Dubai Waterfront, zaplanowany na powierzchni 14 tys. ha nad samym morzem, miał być ? do 2020 roku, dwukrotnie większy od Hongkongu. Powstać miał nowy port lotniczy o przepustowości 150 mln (!) pasażerów rocznie, tj. ponad 410 tys. średnio na dobę. A w emiracie Ras al-Chajma już w 2006 roku zatwierdzono plan zbudowania za 265 mln dolarów komercyjnego kosmodromu dla potrzeb turystyki kosmicznej. Zapowiadano zakończenie budowy archipelagu sztucznych przybrzeżnych wysp The World ? o kształcie rozwiniętej mapy naszego globu i transportowanie na nie oraz z nich codziennie helikopterami i drogą wodną na ląd stały dziesiątków tysięcy ludzi. Chwalono się, że spośród 125 tys. budowlanych żurawi rozrzuconych na budowach świata, ponad 30 tys., a więc prawie co czwarty pracował w Dubaju. Ja też je widziałem, ale bardzo wiele nieczynnych.

Od 10 lat stoi już jednak tam 355 metrowy i 54-piętrowy Emirates Office Tower. O rok starszy, nieznacznie niższy, o 60 piętrach, hotel Burj Al Arab w kształcie wydętego żagla. Czy sąsiadujący z nim, w kształcie morskiej fali, Jumeirah Emirates Towers Hotel. A także wiele już wspomnianych budowli. Przykłady i nazwy innych można mnożyć. Do użytku oddano część hoteli i rezydencji na sztucznych wyspach Palm Deira, Palm Jebel Ali i Palm Jumeirah. Czynne jest kryte centrum sportów zimowych  Sky Dubai z wyciągami narciarskimi i stokami, ze stałą temperaturą minus 3 stopnie C. Ruszyło metro i kolejka naziemna, chociaż tylko na niektórych odcinkach z zapowiadanych dziesiątków kilometrów.

To przykłady imponujących realizacji, a nie tylko zamierzeń. Ale na miejscu, w Dubaju, budzą one równocześnie zachwyt i rozczarowanie. Bo okazuje się, że obok naprawdę pięknych, pokazywanych na reklamowych zdjęciach, filmach i w TV budowli, sporo jest mało ciekawych powtórzeń oraz eklektycznego kiczu. Sławnych przybrzeżnych sztucznych wysp w Zatoce Perskiej nie można zobaczyć z góry ? tak jak są one demonstrowane w materiałach reklamowych. Bo praktycznie jedyny punkt, z którego (do czasu otwarcia Burj Khalifa ? też dostępnego przecież jedynie dla wybranych z odpowiednio zasobnymi kontami )  można było obejrzeć z lotu ptaka np. Palm Jumeirah, znajduje się w położonej wysoko restauracji hotelu Burj Al Arab. Można do niej wejść jedynie po wcześniejszym zamówieniu drogiego lunchu czy jeszcze droższej kolacji.

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij