Druskieniki
Rok pod znakiem Čiurlionisa

Był litewskim kompozytorem, malarzem i grafikiem, najwybitniejszą postacią kultury litewskiej przełomu XIX i XX wieku. Przez większą część życia związanym z Polską.
fot: Druskininkų Turizmo (2), Cezary Rudziński (2)
Druskieniki. Rok pod znakiem Čiurlionisa
Rok Litewskiej Stolicy Kultury 2025 Druskienniki rozpoczęły 11 stycznia.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Muzyczny talent Mikołaja Czurlanisa odkrył polski hrabia Michał Mikołaj Ogiński (1849-1902), który ściągnął go na swój dwór w Płungianach i zatrudnił w orkiestrze jako flecistę. Dzięki pomocy finansowej Ogińskiego zdolny chłopiec wyjechał do Warszawy, gdzie kształcił się w klasie fortepianu i kompozycji w Instytucie Muzycznym (1894-99) pod kierunkiem m.in. Antoniego Sygietyńskiego i Zygmunta Noskowskiego. W latach 1901-02 kontynuował studia muzyczne w konserwatorium w Lipsku w Saksonii. W 1902 wrócił do Warszawy i rozpoczął naukę rysunku. W latach 1904-06 studiował na Akademii Sztuk Pięknych pod kierunkiem m.in. Ferdynanda Ruszczyca i Konrada Krzyżanowskiego.

Mikołaj Czurlanis nie znał wówczas języka litewskiego, a jego rodzinnym, jak już wspomniałem, był polski. W nim przez całe życie prowadził dzienniki, podobnie jak całą twórczość literacką oraz pisał większość listów. Dopiero po rewolucji 1905 roku zaczął identyfikować się jako Litwin. W 1907 wyjechał na dwa lata do Wilna, gdzie współorganizował pierwszą Wystawę Sztuki Litewskiej i był jednym z 19. współzałożycieli Litewskiego Towarzystwa Artystycznego – założył w nim sekcję muzyczną.

Pod koniec 1909 r. wyjechał do Petersburga, gdzie wystawił swoje prace i zdobył rozgłos w kręgu artystów. Tam też nastąpiło nagłe załamanie jego stanu zdrowia: przestał reagować na otoczenie, całymi godzinami siedział nieruchomo i odczuwał silny ból głowy. Lekarz stwierdził załamanie nerwowe w wyniku stresu i przepracowania oraz zalecił pobyt w zakładzie dla nerwowo chorych. W 1910 r. został umieszczony w szpitalu psychiatrycznym „Czerwony Dwór” w podwarszawskim Pustelniku, gdzie zdiagnozowano u niego schizofrenię. Zmarł tam na zapalenie płuc w wieku niespełna 36 lat.

Wielki na Litwie

Pochowany został na cmentarzu na Rossie w Wilnie. Po jego śmierci żona Sofija przekazała całą jego spuściznę organizacji „Rota Čiurlionisa”. Już po trzech latach od uzyskania w 1918 roku niepodległości przez Litwę utworzono w Kownie Galerię Čiurlionisa, którą z czasem przekształcono w Narodowe Muzeum Sztuki. Znajdują się w nim niemal wszystkie obrazy artysty. W Druskiennikach Muzeum Pamięci Čiurlionisa otwarto w 1963 w domu, w którym artysta mieszkał niegdyś wraz z rodziną. Można w nim zobaczyć informacje biograficzne, zdjęcia i reprodukcje obrazów Čiurlionisa. Jego nazwisko nosi też główna ulica w uzdrowisku, stoi tam również jego pomnik.

Upamiętniony w Polsce

Pamięć wielkiego Litwina zachowano również w Polsce. Na budynku dawnego szpitala w Markach – Pustelniku, obecnie nieczynnym, czekającym na kapitalny remont, znajduje się tablica z podobizną (lewym profilem) M.K. Čiurlionisa – metalowym medalionie i tekstem: „W tym domu przebywał i tu umarł Mikalojus Konstantinas Čiurlionis sławny artysta malarz i kompozytor litewski. 1875-1911”. Budynek ten znajduje się obecnie w rozległym parku katolickiej Szkoły Podstawowej i niepublicznego przedszkola Rodziny Maryi w Markach koło Warszawy przy ul. Kasztanowej 21.

Druga poświęcona artyście tablica, z podobnym medalionem z prawym profilem oraz tekstem: „Tu mieszkał w latach 1905-1907 Mikalojus Konstantinas Čiurlionis, artysta malarz i kompozytor litewski” znajduje się na ścianie kamienicy przy ul. Żurawiej 45 w Warszawie.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 14 stycznia 2025; Aktualizacja 9 lutego 2025;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij