Sázava
Niezwykłe dzieje klasztoru

Klasztor w Sazawie był czwartym jaki powstał w Czechach i od początku miał wyraźnie charakter słowiański. Równocześnie był on ostatnim, ale najważniejszym czeskim ośrodkiem piśmiennictwa starosłowiańskiego.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
Iluzjonistyczne malarstwo z doby baroku w kościele
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
  • Sázava. Niezwykłe dzieje klasztoru
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Nad miasteczkiem Sazawa (Sázava) położonym nad rzeką o tej samej nazwie, niespełna 40 km na południowy wschód od Pragi, góruje wysoka wieża romańsko-gotyckiego kościoła, który nigdy nie został ukończony, a mimo to znajduje się na liście zabytków czeskiej kultury narodowej.

Stanowi on najbardziej widoczny z daleka obiekt kompleksu dawnego klasztoru benedyktynów, jednego z najstarszych na ziemiach czeskich, ze starosłowiańskim rodowodem.

To nie wpływy Wielkich Moraw

Wywodzi się go nie, jak można by przypuszczać, z niezbyt przecież odległego morawskiego Velehradu, gdzie wiarę chrześcijańską w obrządku słowiańskim rozpowszechniał przede wszystkim św. Metody. Tu wiarę chrześcijańską przynieśli do Czech mnisi chorwaccy z Dalmacji. Przypomnę, że książę Rościsław, później święty cerkwi prawosławnej, jeden z władców (w latach 846-870) średniowiecznego państwa słowiańskiego Wielkie Morawy (Velká Morava), które powstało na początku IX w., a  upadło w wiek później pod naporem Madziarów, zaprosił w roku 863 z Bizancjum, sławnych już wówczas Apostołów Słowian, św. Cyryla i Metodego.

Stworzyli oni pierwszy alfabet słowiański ? głagolicę, później przekształcony przez któregoś z ich uczniów w cyrylicę i głosili wiarę chrześcijańską wśród południowo-wschodnich Słowian. Po śmierci Cyryla w 869 r. w Rzymie, Metody aż do końca życia w 885 r. działał w Velehradzie na Morawach. Obecnie znajduje się tam ważne sanktuarium i miejsce pielgrzymkowe. Dodam, że działo się to jeszcze przed podziałem chrześcijaństwa na wschodnie i zachodnie. Walka o ?strefy wpływów?, zwłaszcza politycznych, już jednak trwała. A zaproszenie przez Rościsława bizantyjskich apostołów miało na celu osłabienie wpływu na jego kraj biskupów niemieckich obrządku rzymskiego.

Legenda o św. Prokopie

Wróćmy jednak do Sazawy. Według legendy, w lesie nad rzeką Sazawą zamieszkał pustelnik, późniejszy święty Prokop (Prokopios). Już od 1009 roku gromadzili się wokół niego inni asceci. Po przypadkowym spotkaniu z księciem Oldrzychem (Oldřich), Prokop założył, przy jego pomocy, w tym miejscu klasztor w roku 1032. Chociaż na jednej z dwu kamiennych tablic informacyjnych w przyklasztornym kościele, najdokładniejszym źródle informacji o historii tego klasztoru, jakie udało mi się znaleźć, jest wzmianka, że założenie monastyru mogło mieć miejsce dopiero pod rządami księcia Brzetysława (Břetislav, panował 1035-55).

Czytaj dalej - strony: 1 2 3

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 25 listopada 2017; Aktualizacja 1 grudnia 2017;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij