Zabrze
Szyb Maciej pełen jest wody

Likwidację szybu rozważano w latach 80. ubiegłego wieku. Szczęśliwie przejęło go prywatne przedsiębiorstwo, które przekształciło go w studnię głębinową, a na powierzchni zachowało górniczy skansen. Można go zwiedzać.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Zuzanna Grabska
Zabrze. Szyb Maciej pełen jest wody
W nadszybiu, czyli w zabudowaniach na powierzchni, można zwiedzić maszynownię z potężną elektryczną maszyną, zobaczyć klatki wind, poruszające je urządzenia i wejść na 25-metrową wieżę wyciągu.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Pod płotem ujęcie źródlanej wody, do którego podjeżdżają okoliczni mieszkańcy. Za płotem kopalniany szyb. Trochę się to kłóci, jedno z drugim, na pierwszy rzut oka. Ale nie bardzo.

Szyb Maciej należał do położonej na terenie zabrzańskiej dzielnicy Maciejów kopalni Concordia (za czasów PRL ta kopalnia nazywała się Pstrowski). Wydrążono go na początku XX wieku: był głęboki na 186 metrów. Póki działała – służył kopalni. Teraz podziemna jego część została przekształcona w ujęcie wody pitnej. W nadszybiu, czyli w zabudowaniach na powierzchni, można zwiedzić maszynownię z potężną elektryczną maszyną, zobaczyć klatki wind, poruszające je urządzenia i wejść na 25-metrową wieżę wyciągu. Roztacza się z niej ładna panorama miasta.

Warto wiedzieć

Likwidację szybu rozważano w latach 80. ubiegłego wieku. Szczęśliwie przejęło go prywatne przedsiębiorstwo, które przekształciło go w studnię głębinową, a na powierzchni zachowało górniczy skansen. Można go zwiedzać (Zabrze, ul. Srebrna 6).

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 18 stycznia 2010; Aktualizacja 18 stycznia 2021;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!