Nieznajowa
Tu była kiedyś wieś…

Była wieś, a więc były domy. Miejsca, gdzie stały wyznaczają zarysy ich fundamentów, wiekowe czereśnie, kamienne krzyże i kapliczki. Ślad po cerkwi poznamy po starych drzewach. Cmentarz… Kilkanaście krzyży blisko siebie i skromna tablica, że to tu.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Nieznajowa. Tu była kiedyś wieś…
Nieznajowska cerkiew grekokatolicka była ponoć jedną z piękniejszych na Łemkowszczyźnie. Popadła w ruinę, gdy zabrakło opieki: wszyscy łemkowscy mieszkańcy wsi zostali wywiezieni do Związku Radzieckiego w 1945 roku.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Kiedy miniemy ostatnie zabudowania wsi Wołowiec, kiedy przejdziemy należące do niej łąki, zajrzymy do murowanej kapliczki na skraju lasu i błotnistą drogą na wysokiej skarpie pokonamy przewężenie jaru, otworzy się przed nami szeroka pusta dolina. Tu była kiedyś wieś Nieznajowa.

Była wieś, a więc były domy. Miejsca, gdzie stały wyznaczają zarysy ich fundamentów, wiekowe czereśnie, czasem kamienne krzyże i kapliczki. Ślad po cerkwi poznamy po starych drzewach. Cmentarz? Kilkanaście krzyży blisko siebie i skromna tablica, że to tu. Dwa domy. Przy jednym tętni letniskowe życie, drugi zamknięty na głucho. Kiedyś była tu chatka studencka? chyba już nie ma.

Pokonując po raz kolejny wijący się dnem doliny potok Zawoja, z trudem tylko możemy wyobrazić sobie tętniącą życiem wieś, która przed wojną liczyła 250 mieszkańców. Pracowały tu dwa młyny, elektrownia wodna, była szkoła, sklep, karczma, handlowano bydłem na znanych w szerokiej okolicy jarmarkach?

Nieznajowska cerkiew grekokatolicka była ponoć jedną z piękniejszych na Łemkowszczyźnie. Popadła w ruinę, gdy zabrakło opieki: wszyscy łemkowscy mieszkańcy wsi zostali wywiezieni do Związku Radzieckiego w 1945 roku. ?Dobrowolnie?. Nieliczni Polacy też się stąd wynieśli. W bezludnej okolicy aż do 1969 roku funkcjonował zakład karny. Wieża cerkwi zwaliła się na początku lat 70. ubiegłego wieku, reszta zapadła się wcześniej. Odrzwia stoją w cerwi-muzeum w Bartnem.

Warto wiedzieć

Z miejsca, gdzie potok Zawoja wpada do Wisłoki możemy wrócić do Wołowca stokówką przez las. Albo wybrać się  dalej przez kolejne wsie, których już nie ma: Radocynę, Czarne, Lipną?

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 4 maja 2010; Aktualizacja 6 czerwca 2020;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij