Rożnów
Beluarda, czyli renesansowy bastion

Hetman Wielki Koronny, wybitny teoretyk sztuki wojennej swego czasu, porzucił przestarzały, gotycki zamek stojący na odległym wzgórzu i zainicjował budowę jednej z najnowocześniejszych wtedy twierdz w Europie.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Stanisław Błachnio
Rożnów. Beluarda, czyli renesansowy bastion
Do dziś przetrwał fragment muru z bramą i właśnie ten bastion. W samej beluardzie nie dzieje się nic, choć nie wygląda na ?zaniedbaną?.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W środku wsi Rożnów, przy drodze w stronę wsi Tropie, stoi ciekawa kamienna konstrukcja, jakby nieco zakopana w ziemi. To beluarda, renesansowa budowla obronna. Jest częścią i prawie jedyną (a na pewno najciekawszą) pozostałością twierdzy, której budowę zapoczątkował w połowie XVI wieku Jan Amor Tarnowski.

Hetman Wielki Koronny, wybitny teoretyk sztuki wojennej swego czasu, rozpoczął wznoszenie twierdzy we własnych dobrach. Porzucił przestarzały, gotycki zamek stojący na odległym wzgórzu (do dziś pozostały z niego ukryte w chaszczach choć oznaczone tablicą informacyjną smętne resztki)  i zainicjował budowę jednej z najnowocześniejszych wtedy twierdz w Europie. Czerpał ze sprawdzonych włoskich wzorów: miało to być założenie zwane palazzo in fortezza, obronna siedziba wielkiego rodu. Impulsem do tak dużej inwestycji było prawdopodobnie poczucie zagrożenia od strony Turków po ich zwycięstwie nad Węgrami pod Mohaczem.

Niedokończona twierdza Tarnowskich

Dzieło nie zostało nigdy doprowadzone do końca. Zbudowano beluardę  połączono ją z bramą murami kurtynowymi, a na powstałym w ten sposób  wewnętrznym  dziedzińcu postawiono – na razie – drewniany zamek. Po śmierci hetmana w 1561 r. dzieło zarzucono i nieukończona twierdza zaczęła popadać w ruinę. Mury wykorzystywano na różne sposoby: była tu ludwisarnia, w XIX wieku w beluardzie ulokowała się gorzelnia. Do dziś przetrwał fragment muru z bramą i właśnie ten bastion.

Beluarda, znak nowoczesności

Budowla postawiona z ciosanego kamienia ma plan pięcioboku o osi długości 30 m, trzymetrowej grubości ściany, przykryta jest kamiennym sklepieniem o grubości metra, które najpewniej było kiedyś dodatkowo przyrzucone ziemią. Ściany z otworami strzelniczymi w dwu poziomach zwieńczone są machikułami  (rodzaj galerii wystającej przed lico muru). Wewnątrz dostęp do otworów strzelniczych ułatwiały drewniane ganki obiegające mury. Narożniki  zdobią rzeźby: jedna przedstawia mężczyznę trzymającego w rękach głowę Turka, druga herb Tarnowskich – Leliwa. Wejście do wnętrza prowadziło po pochylni z zamkowego dziedzińca.

Wielkie dzieło w letniskowej wsi

I wiele więcej o beluardzie nie udało mi się wyczytać… Szkoda, bo zasługuje na więcej uwagi. 500-letni  prawie budynek, choć obronny, jest po prostu ładny i zgrabny. Wkomponowany w rozległy skwerek w środku wsi, otoczony resztkami współczesnych mu murów i efektami działań późniejszych architektów. Na szczęście jest spora tablica informacyjna, na której można wyczytać  nieco o tej budowli. W samej beluardzie nie dzieje się nic, choć nie wygląda na „zaniedbaną”.

Warto wiedzieć

Drugi, a właściwie pierwszy, bo wcześniejszy z rożnowskich zamków stoi na wzgórzu przy drodze w kierunku zapory. Został wybudowany w latach 1350-70 przez ród Rożenów, prawdopodobnie  na miejscu wcześniejszej XIII-wiecznej warowni  Gryfitów.   W 1426 r. gotycki zamek kupił Zawisza Czarny z Grabowa. W połowie XV wieku znalazł się we władaniu Tarnowskich. A dalej – już wiadomo. Trzeba dużego samozaparcia, by przedrzeć się do ruin przez krzaki i pokrzywy. Mnie go zabrakło.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 24 września 2012; Aktualizacja 22 maja 2020;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij