Berdyczów
Cudowny obraz Matki Boskiej
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!
Uroczystość odbyła się na specjalnie zabudowanym placu poza miastem. Wzniesiono na nim kaplicę z 11 ołtarzami, mogącą pomieścić 20 tys. wiernych. Dotychczas ta koronacja obrazu uważana jest za najważniejsze wydarzenie w historii Berdyczowa. Jeżeli chodzi o koszt tej imprezy, to źródła wymieniają ogromne na owe czasy kwoty: od 83 do 114 tys. ówczesnych złotych.
Druga koronacja i dramatyczne dzieje świętego obrazu
Sanktuarium, obok wspomnianych już jarmarków, stało się drugim magnesem przyciągającym do tego miasta pielgrzymów i wpływającym na jego rozwój gospodarczy. W 1768 r. obronny jak twierdza klasztor broniony był, niestety mało skutecznie, gdyż tylko przez kilkanaście dni w 1768 r., przez konfederatów barskich pod dowództwem Kazimierza Pułaskiego. Tamte, tak uroczyście nakładane, korony papieskie skradziono z obrazu w 1831 roku, po stłumieniu powstania listopadowego. Druga koronacja tego „cudownego” obrazu, tym razem koronami ofiarowanymi przez papieża Piusa IX, odbyła się 6 czerwca 1857 roku. Nałożył je biskup łucki Kasper Borowski.
Muzeum ateizmu
Po kasacie klasztoru w 1864 r. przez władze carskie w odwecie za powstanie styczniowe, jego pomieszczenia przekazano różnym instytucjom: policji, straży pożarnej itp. Kościół był nadal czynny. Został on, wraz z klasztorem, częściowo zniszczony przez pożar podczas I wojny światowej. Pod rządami bolszewickimi został zdewastowany. Ówcześni ateistyczni komsomolcy zrywali nawet z murów sztukaterie. Z „cudownego” obrazu zdarto sukienki, wota, wyrwano go z zabytkowej, ważącej 75 kg, srebrnej ramy, którą pocięto i przekazano do przetopienia. Sam obraz ocalał, gdyż wystawiono go w kościele górnym – jest to świątynia dwupoziomowa – zamienionym w Muzeum religii i ateizmu jako dowód zabobonu. Kościół dolny zamieniono w salę kinową. W latach 20. klasztor zamieniono częściowo w muzeum historyczne, zaś w 30. – w więzienie. Sławna ikona już nie istnieje. Formalnie uważana jest za zaginioną, w rzeczywistości jest prawie pewne, że spłonęła w 1941 r. w pożarze, jaki strawił klasztor i kościół.
Nowe życie zabytków
Po II wojnie światowej w kościele dolnym była hala sportowa. I o nią przyszło wiernym – katolików jest w mieście zaledwie około 2 tysiące – toczyć niemal dosłowne boje ze sportowcami, gdy w 1991 roku odzyskali świątynię. Bo górny kościół po pożarach był bez stropu, wyrosły w nim krzaki i drzewa – samosiejki. W budynkach klasztornych nadal jest szkoła muzyczna. Stopniowo prowadzono odbudowę kościoła oraz remont innych obiektów tego kompleksu. Na podstawie starych fotografii odtworzono barokowe ołtarze oraz detale architektoniczne. Na dawne miejsce w ołtarzu głównym wróciła kopia „cudownego” obrazu.
Warto wiedzieć
Kościół i cały zespół klasztorny jest głównym oraz najważniejszym zabytkiem Berdyczowa. Uwagę gości odwiedzających to miasto przyciąga również stojący kilkaset metrów od niego, w centrum, kościół farny słynny właściwie głównie ze wspomnianego już ślubu Balzaka z Eweliną Hańską. O czym przypomina tablica na jego murach.







Byłem tam kiedyś na Pieszej Pielgrzymce z Chmielnicka przez Krasiłów i Starokonstantynów. Coś około tygodnia trzeba było iść po ok. 30 km dziennie. Sam klasztor robi wrażenie swoją wielkością podobną do Jasnej Góry ale bardzo zniszczony był wtedy czyli ok 20 lat temu.