Berdyczów
Cudowny obraz Matki Boskiej

Budowę klasztoru rozpoczęto po przybyciu karmelitów do Berdyczowa w 1634 r. Sponsor podarował im obraz Matki Boskiej Śnieżnej – kopię jej wizerunku z rzymskiego kościoła Santa Maria della Neve. Słynący, dodam, łaskami w rodzinie Tyszkiewiczów.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Berdyczów. Cudowny obraz Matki Boskiej
Sanktuarium, obok wspomnianych już jarmarków, stało się drugim magnesem przyciągającym do tego miasta pielgrzymów i wpływającym na jego rozwój gospodarczy.
  • Berdyczów. Cudowny obraz Matki Boskiej
  • Berdyczów. Cudowny obraz Matki Boskiej
  • Berdyczów. Cudowny obraz Matki Boskiej
  • Berdyczów. Cudowny obraz Matki Boskiej
  • Berdyczów. Cudowny obraz Matki Boskiej
  • Berdyczów. Cudowny obraz Matki Boskiej
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W XVII wieku Berdyczów (Бердичів) stał się siedzibą głównego katolickiego sanktuarium maryjnego prawobrzeżnej (czyli należącej do Rzeczypospolitej) Ukrainy. Miało ono dla ziem ruskich takie znaczenie, jak dla Korony Jasna Góra w Częstochowie, zaś dla Litwy wileńska Ostra Brama.

To szalenie ciekawa historia, na szczegóły której nie ma tu, niestety, miejsca. Wspomnę więc tylko, że w 1627 r. Janusza Tyszkiewicza, właściciela Berdyczowa, pojmał i wziął do niewoli jakiś tatarski oddział. Pewnej nocy więźniowi przyśniło się, że odzyskał wolność dzięki modlitwom nieznanych mu mnichów. Po oswobodzeniu okazało się, że byli nimi karmelici bosi. Przekazał im więc w podzięce w 1630 r. zamek, wieś Skahalowkę, oraz ustanowił doroczną rentę na budowę klasztornego kościoła Matki Bożej.

Obraz cudowny, łaskami słynący

Budowę klasztoru rozpoczęto po przybyciu karmelitów do Berdyczowa w 1634 r. Jego poświęcenie odbyło się 22 lipca 1642 r. Sponsor dorzucił jeszcze z tej okazji obraz Matki Boskiej Śnieżnej – kopię jej wizerunku z rzymskiego kościoła Santa Maria della Neve. Słynący, dodam, łaskami w jego rodzinie. W ten sposób rozpoczęła się historia „cudownego” obrazu MB Berdyczowskiej. Bo i w nowym miejscu też nie stracił on mocy „czynienia cudów”. Źródła kościelne wspominają o 263 potwierdzonych takich przypadkach za jego pośrednictwem, i to liczonych tylko od 1756 roku. Uzdrowił m.in., przynajmniej w jego głębokim przekonaniu, nawet samego biskupa kijowskiego Stanisława Zarębę z Kalinowa. Uzdrowiony w ten sposób hierarcha ogłosił więc 23 maja 1647 r. ten obraz „cudownym”. Poza przypisywanymi mu cudami miał on, bo tamten obraz już nie istnieje, burzliwe dzieje.

Na lwowskim zesłaniu

Podczas wojen kozackich 1648-53 miasto oraz klasztor dostały się w ręce rezunów Maksyma Kriwonosa i zostały splądrowane oraz rozgrabione. Obraz zdołano jednak w porę wywieźć do Lwowa, gdzie, wobec niepokojów na ziemiach ruskich, przebywał aż 73 lata. Wspomnę, że oprócz grabieżczych i niszczycielskich najazdów Berdyczów przeżył kilka epidemii dżumy. Największą, w XVII w. przeżyli, ściślej rzecz ujmując, wg danych z 1683 r., mieszkańcy zaledwie 6 domów. W 1695 r. miasto po raz kolejny spalili Tatarzy krymscy. A na przełomie wieków (XVII i XVIII) opanowali je kozacy hetmana Iwana Mazepy.

Klasztor wielki i potężny

Zamek przez wiele lat był przedmiotem sądowego sporu właścicieli miasta – Tyszkiewiczów z zakonem, który go ostatecznie wygrał. W 1721 r. włości berdyczowskie przeszły na własność w drodze dziedziczenia do poleskiej linii rodu Radziwiłłów – hetmana wojsk Wielkiego Księstwa Litewskiego, ks. Mikołaja Faustyna Radziwiłła. Klasztorny kościół w kształcie zachowanym do naszych czasów, karmelici wznieśli według projektu i pod nadzorem architekta (i dowódcy twierdzy w Kamieńcu Podolskim) Jana Wittego w latach 1739-1754. Powstała wspaniała budowla, naprawdę godna rangi najważniejszego sanktuarium katolickiego na Rusi. Uważana za jedną z najpiękniejszych, wzniesionych wówczas w Europie.

Papieskie korony Benedykta XIV

16 lipca 1756 roku odbyła się pierwsza – bo była i druga, o czym za chwilę – koronacja „cudownego” obrazu MB Berdyczowskiej. Na tyle niezwykła, że warto poświęcić jej trochę więcej uwagi. Według ustaleń badacza Anatola Horobczuka na uroczystość tę zjechało do Berdyczowa około 50 tysięcy (!!!) ludzi. Magnaci: Lubomirscy, Potoccy, Sanguszkowie, Radziwiłłowie, Sługoccy, Chojeccy, Woroniczowie i inni. Wojewodowie i starostowie. Reprezentacje zakonów: jezuitów, bazylianów, dominikanów, pijarów, karmelitów oraz 72 różnych bractw religijnych. Szczerozłote korony ozdobione 10 szmaragdami – dla Madonny i Dzieciątka – ufundował sam papież Benedykt XIV. A obraz ukoronował nimi biskup kijowski Kajetan Sołtyk (1715-88).

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

 

Komentarze: 1

    Stanisław, 19 marca 2018 @ 15:34

    Byłem tam kiedyś na Pieszej Pielgrzymce z Chmielnicka przez Krasiłów i Starokonstantynów. Coś około tygodnia trzeba było iść po ok. 30 km dziennie. Sam klasztor robi wrażenie swoją wielkością podobną do Jasnej Góry ale bardzo zniszczony był wtedy czyli ok 20 lat temu.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij