Hala Lipowska
Droga Światła i Papieskie Szlaki

Karol Wojtyła nie tylko wędrował beskidzkimi szlakami, podziwiał piękno gór i spotykał się z mieszkańcami. Brał plecak i ruszał na pobliskie szczyty. Wiele opowieści krąży o jego postaci, bo był człowiekiem z poczuciem humoru.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Hala Lipowska. Droga Światła i Papieskie Szlaki
Od Złatnej Huty po Lipowską wiodą stacje pierwszej w Polsce ?Drogi Światła?. Są oznaczone w terenie głazami z mosiężną tablicą, z wyrytymi na nich nazwami stacji, insygniami papieskimi i wizerunkiem Ojca Świętego. Ostatni głaz stoi na Lipowskiej.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Nad miejscowościami Węgierska Górka, Milówka i Ujsoły rozciąga się Hala Lipowska. W schronisku Na Lipowskiej jest tablica pamiątkowa przypominająca pobyt ks. Karola Wojtyły na obozie narciarskim. Było to w lutym 1958 roku.

Beskid Żywiecki był bliski Karolowi Wojtyle. Znał go o każdej porze roku i prowadzał tu młodzież. Mawiał do swoich podopiecznych: W górach chodź zawsze tak, aby nie gubić znaków… i słowa te są wyryte na deskach w każdym tutejszym schronisku. Chodziło mu nie tylko o znaki malowane na drzewach, ale i o szlak życia.

Wędrówki Karola Wojtyły

Do Ujsoł wpadał jeszcze jako ksiądz, a później kardynał krakowski. Odwiedzał tu swojego przyjaciela, proboszcza parafii ks. Józefa Piotrowskiego. Brał plecak i ruszał na otaczające szczyty, głównie Lipowską i Rycerzową. Ludzie pamiętają, jak wstępował pod strzechy napić się kwaśnego mleka… Karol Wojtyła nie tylko wędrował beskidzkimi szlakami, podziwiał piękno gór i spotykał się z mieszkańcami. Zdarzało mu się nawet ratować… konia, który wioząc prowiant do schroniska utknął w zaspie. To zdarzenie wspomniał będąc już papieżem, kiedy spotkał się z ówczesnym kierownikiem schroniska. Wiele opowieści krąży o jego postaci, bo był człowiekiem z poczuciem humoru. Na Lipowską ks. Karol Wojtyła wrócił jeszcze raz, w styczniu 1970 roku. Parafianie z wiosek na Żywiecczyźnie pamiętają liczne wizyty duszpasterskie księdza biskupa a potem już kardynała.

Dwie papieskie ścieżki

Na pamiątkę wytyczono Szlak Papieski, który składa się tu z dwóch odcinków. Pierwszy był Szlak Papieski w Węgierskiej Górce. Prowadzi z miasteczka przez Cięciwę, Romankę, Lipowską, Boraczą, Prusów, Palenicę i kończy się przy kościele w Ciścu. Drugi zaczynał się w centrum wsi Ujsoły i wiedzie przez przysiółki Głębokie, Złatną, Złatną Hutę, Rysiankę i na szczyt Lipowskiej. Długość obu odcinków szlaku to około 50 kilometrów.

Droga Światła

Od Złatnej Huty po Lipowską wiodą stacje pierwszej w Polsce „Drogi Światła”, czyli nabożeństwa wielkanocnego ustanowionego przez Jana Pawła II, wzorowanego na stacjach Drogi Krzyżowej. Składa się na nią 14 stacji. Są oznaczone w terenie głazami z mosiężną tablicą, z wyrytymi na nich nazwami stacji, insygniami papieskimi i wizerunkiem Ojca Świętego. Ostatni głaz stoi na Lipowskiej. Prace przy budowie szlaków trwały kilka miesięcy. Szlaki otworzono w jesieni 2006 roku. W uroczystości na Hali Lipowskiej oprócz oficjalnych gości, brała liczny udział młodzież z okolicznych wsi. Pierwszy raz przemierzono wtedy „Drogę Światła”.

Warto wiedzieć

* W terenie szlaki zostały oznaczone błękitnymi tablicami i żółtymi na niebieskim tle znakami – krzyżyk wsparty na trójkącie symbolizującym Mons Sanctorum. Szlaki papieskie na ziemi żywieckiej są dowodem pamięci mieszkańców.
17 września 2005 roku postawiono krzyż Solidarności, w czasie Ogólnopolskiego Rajdu Pracowników. Poświęcony jest ofiarom komunizmu. Ufundowany był przez parafię Ujsoły i gospodarzy Lipowskiej.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!