Nowe Miasto nad Metują
Dzieje zamku od uderzenia gromu

Wielki pożar od pioruna, całkowicie zniszczył w 1526 roku drewniane miasto i zamek. Po raz ostatni zamek przebudowano w latach 1909-13 po kierownictwem architekta Dušana Jurkoviča.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
Niemałe znaczenie ma również obecna stopniowa rewaloryzacja zamku w Nowym Mieście nad Metują. Chociaż sporo w nim pozostało jeszcze do zrobienia.
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu
  • Nowe Miasto nad Metują. Dzieje zamku od uderzenia gromu

Bartoniowie wywodzili się z biednego chłopstwa z okolic Hronova. Z rodowodem od XVI wieku, ale niewyróżniającego się niczym szczególnym. Dopiero na początku XIX w. jeden z synów wieśniaka Bartonia postanowił poprawić swój los szukając szczęścia w tkactwie. Zajmował się nim nie tylko sam, ale i dawał pracę innym tkaczom. Zmarł jednak młodo i do czasu pełnoletniości synów kontynuowali działalność pełnomocnicy. Od jednego z nich, Józefa Bartonia (1838-1920) zaczyna się historia rodu współczesnych właścicieli nie tylko nowomiejskiego zamku.

Rodowód współczesnych właścicieli

W ogromnym skrócie: ukończył on niemiecką szkołę, po czym przez rok „vandroval”. Czyli poznawał świat, przede wszystkim – u stryja – Wiedeń. Po powrocie przejął ojcowski bielnik i kolorową drukarnię płótna w miejscowości Vysoké Srbské. Niestety, warsztat spłonął, sprzedał więc jego resztki i wiosną 1867 r. przeniósł się z żoną do Nachodu. Wynajął dom, wznowił barwienie i druk tkanin kupowanych od okolicznych tkaczy oraz ich sprzedaż. Jego „modrodruki” – nazwa od błękitnego koloru wzorów – sprzedawały się dobrze nie tylko w Czechach, ale i Górnej Austrii oraz Styrii.

Już po trzech latach kupił dom, w którym zorganizował produkcję i skład gotowych wyrobów. Został mieszczaninem, radnym, starostą miasta, później powiatu. I liczącym się przemysłowcem, który w 1912 roku otrzymał od cesarza Franciszka Józefa I dziedziczne szlachectwo i tytuł „rycerza z Dobenina”. A także herb, którego jednym z elementów stały się skrzyżowane czółenka tkackie. Jego działalność kontynuowali synowie Josef Bohumil (1862-1951) i Cyryl Adolf (1853-1953).

Wszystko „co stoi i leży”

To oni kupili w roku 1908 na siedzibę rodową zamek w Nowym Mieście nad Metują. Za 2350 tys. koron austriackich, płatnych w trzech ratach, otrzymali także należącą do niego ziemię, kilka dworów, parcele budowlane, gospodę „Uzdrowisko Rezek” i zgodnie z aktem notarialnym, „wszystko co stoi i leży”. Po czym w latach 1909-13 dokonali w zamku znaczącej przebudowy, a przede wszystkim dekoracji wnętrz w aktualnych wówczas stylach. Jak już wspomniałem, pracami tymi kierował wybitny architekt słowacki Dušan Jurkowič (1868-1947) w stylu art deco, a współpracowali z nim: architekt Pavel Janák, plastyczki Helena Johnova i Maria Teintzerova oraz plastyk František Kysela.

Wobec zniesienia przez Republikę Czechosłowacką po jej powstaniu w 1918 roku wszelkich tytułów szlacheckich i arystokratycznych, Dobeninowie musieli zrezygnować z dodatku do nazwiska „z Dobenina”, ale w 1936 roku uzyskali zgodę na jego zmianę na „Bartoń-Dobenin”. I takiego używają od tamtej pory. W roku 1945 ich fabryki i dobra ziemskie, a w 1948 r. zamek zostały przejęte przez państwo. Odzyskali je w końcu lat 90. i wrócili do swojej rezydencji. Znaczna jej część stanowi obecnie muzeum, inna prywatne pomieszczenia, ale są również przeznaczone na wynajem hotelowy, organizowanie wesel, a w zamkowym ogrodzie pikników.

Warto wiedzieć

Bartoniowie, których część rodu mieszka nadal zagranicą, kontynuują działalność społeczną przodków. W źródłach drukowanych podkreśla się także ich ofiarność i dobroczynność. Josef Bohumil z bratem Cyrylem Adolfem wnieśli m.in. wkład w dokończenie budowy, (od 1344 do 1929 roku!), katedry św. Wita na praskim zamku oraz wzbogacili zbiory Muzeum Narodowego w Pradze. Niemałe znaczenie ma również obecna stopniowa rewaloryzacja zamku w Nowym Mieście nad Metują. Chociaż sporo w nim pozostało jeszcze do zrobienia. Zwłaszcza koniecznego, a kosztownego remontu ścian zewnętrznych zamku, co widać gołym okiem patrząc na odpadające tynki.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 15 stycznia 2020; Aktualizacja 1 lutego 2020;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij