Erywań
Św. Zorawor, dawniej muzeum ateizmu

A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!
W ten sposób marginalizowano i obrzydzano religię. Ale nadszedł czas, gdy tutejszą świątynię zwrócono kościołowi i wiernym. W 1990 roku cały ten zespół architektoniczny ? oprócz niej i kaplicy jest w nim murowany odpowiednik plebanii i ogród ? został on gruntownie odnowiony z inicjatywy ówczesnego katolikosa wszystkich Ormian Wazgena I (1908-94, katolikosem był od 1955 r. do śmierci), głównie za pieniądze Ormianina z francuskiej diaspory, Sarisa Petrosjana.
Chaczkary i skromne wnętrza
Na ścianach świątyni znajduje się kilka kamiennych chaczkar ? tradycyjnych, od wieków, ormiańskich płaskorzeźb z wykutymi na nich krzyżami i elementami dekoracyjnymi. Jedna z nich, znajdująca się po prawej stronie wejścia, ma znaczenie szczególne, gdyż wierni wchodząc dotykają jej i modlą się przy niej. Uwagę przyciąga też kamienna miniatura świątyni ustawiona na krawędzi dachu, z jedną z arkad bębna wieży za nią w tle. Wchodzących do świątyni św. Zorawora wita nad wejściem fresk przedstawiający Matkę Bożą z Dzieciątkiem.
Wnętrze jest skromne. Ołtarz główny w niszy apsydy, kilka kamiennych chaczkar we wnękach ścian bocznych, ikony świętych i blaszane stoły do ustawiania na nich, zgodnie ze zwyczajem, płonących świeczek. Natomiast do stojącej obok i niemal przylegającej kaplicy wchodzi się w dół po dosyć stromych, kamiennych, schodach. Na dole, w piwnicznej wnęce jest również ołtarz z ikoną Matki Bożej z Dzieciątkiem oraz grób św. Ananiasza. W otaczającym budowle tego zespołu ogrodzie pełnym drzew i krzewów stoją kamienne chaczkary ustawione pionowo jak pomniki.
Kim był św. Zorawar
Z jednego z drzew zwisa na linach duży, ceramiczny pojemnik na wodę o kształcie Zeppelina i otworem na górze. Są też ławeczki, na których można odpocząć. Całość nastrojowa, sprzyjająca modlitwom i refleksjom. Chociaż wielopiętrowe bloki mieszkalne dookoła, z okien których można obserwować co dzieje się wokół świątyni, stanowią, przynajmniej dla mnie, poważny dysonans. Miejscowi wierni chyba są do nich przyzwyczajeni, bo nie zwracają na nie uwagi.
Na zakończenie jeszcze jedna informacja. Usiłowałem, bez powodzenia, dowiedzieć się, kim był święty o tak niezwykłym imieniu Zorawar. W źródłach w znanych mi językach nie znalazłem na jego temat absolutnie niczego. Poza informacją, że w języku ormiańskim imię to znaczy Potężny. I że poza świątynią w Erywaniu, pod jego wezwaniem jest w Armenii jeszcze co najmniej jedna. Być może coś więcej udałoby znaleźć się w ormiańskiej encyklopedii lub wikipedii. Ale to znajduje się już poza moimi możliwościami językowymi.
Dodaj komentarz