Szyndzielnia
Gondolką z Bielska i do schroniska

Schronisko na Szyndzielni zawsze bardzo mi się podobało, chociaż nigdy nie dane mi było tam nocować. Położone jest na wysokości 1001 m n.p.m. Otwarto je w 1897 roku i jest najstarsze w Beskidach.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Szyndzielnia. Gondolką z Bielska i do schroniska
Wnuczka jest tu pierwszy raz, więc musi dobrze spenetrować obiekt w poszukiwaniu pieczątek okolicznościowych. Książeczka do zbierania pieczątek to najważniejszy element na wycieczce górskiej.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Często wspominam, że Beskid Śląski to mój ulubiony Beskid. Mocno przedeptałam tam ścieżki w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Gdy wnuczka mi podrosła, zabrałam i ją. Miała wtedy niespełna 5 lat. Trasa miała przebiegać z Olszówki Górnej (Dębowca) przez Szyndzielnię na Klimczok.

W ogromnym tempie wszystko się zmienia w tym terenie. Dawniej Olszówka była dość oddalona od Bielska-Białej, a dziś jest niemal z miastem połączona. Ogromne osiedla mieszkaniowe podchodzą niemal pod stację kolejki gondolowej. Pensjonaty i hotele zapraszają turystów. Polana pod Dębowcem zagospodarowana atrakcjami turystycznymi. Trzeba bacznie zwracać uwagę na oznaczenia dojazdu. Już tu nie ma ciszy i uroku dawnych lat. Pojazd trzeba zostawić na parkingu przy kempingu „Pod Dębowcem”.

Zakamarek jak za dawnych lat

Stąd pieszo kilkaset metrów pod dolną stację kolejki gondolowej na Szyndzielnię. Ten „zakamarek” jest jakby nietknięty upływem czasu. Ta sama ścieżka, ten sam bar „Pod Dębowcem”, identyczny przystanek autobusowy i niezmieniony numer autobusu, czyli „ósemka”. Przy deptaku i węźle szlaków turystycznych wznosi się na słupie stara gondolka. Takie kursowały w latach osiemdziesiątych. Wejście do dolnej stacji też bez większych zmian. Kamienny budynek, kamienne schody… i przez moment wracają wspomnienia z tamtych czasów.

Jak zapamiętać nazwę?

Szyndzielnia. Nazwa trochę trudna dla dziecka i trzeba to jakoś przetłumaczyć? Wpadam na taki pomysł: szyny, po nich jeżdżą kolejki… a tu jest taka lina – szyna, a na niej wagonik. Udało się – zapamiętała na zawsze.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 11 maja 2013; Aktualizacja 22 lutego 2020;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij