Klimczok
Szlakiem z Szyndzielni przez Magurę

Przez szczyt biegnie historyczna granica pomiędzy Śląskiem a Małopolską. Klimczok jest zwornikiem grzbietów zbiegających ku Szyndzielni i Magurze, na której widoczne jest… „Schronisko na Klimczoku”. Góra ma kształt kopca o zaokrąglonym szczycie.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Klimczok. Szlakiem z Szyndzielni przez Magurę
Strome stoki porośnięte są lasami bukowo-świerkowymi. Tu znajdują się źródła rzeki Białej. Ze szczytu rozciąga się piękna panorama na Siodło pod Klimczokiem, na stojące na Magurze schronisko, na otaczające go pasma Beskidów Żywieckiego i Śląskiego.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Ruszamy z Szyndzielni, naszym celem jest Klimczok. Co jakiś czas to ja, to wnuczka wychodzimy „na prowadzenie”… Żeby było sprawiedliwie. Po drodze odbija czarny szlak na Błatnią, my idziemy dalej, żółtym, w kierunku Klimczoka.

Kolejne rozwidlenie dróg. Można iść na szczyt, albo szlakiem czerwonym obejść go łagodnie. Mała ma wybór… Wybiera wejście na szczyt lecz stawia „warunek” – ona musi iść pierwsza. Dochodzi… pierwsza i wie już, dokąd doszła – tu nie ma problemu z nazwą. To kolejny beskidzki szczyt udekorowany stalową wieżą. Ale zabrakło jakby miejsca na umieszczenie jego nazwy – Klimczok 1117 m n.p.m.

Na pamiątkę zbójeckiej siedziby

Przez szczyt biegnie historyczna granica pomiędzy Śląskiem a Małopolską. Klimczok jest zwornikiem grzbietów zbiegających ku Szyndzielni i Magurze, na której widoczne jest… schronisko na Klimczoku. Kształt Klimczoka, to kopiec o zaokrąglonym szczycie. Strome stoki porośnięte są lasami bukowo-świerkowymi. Tu znajdują się źródła rzeki Białej. Ze szczytu rozciąga się piękna panorama na Siodło pod Klimczokiem, na stojące na Magurze schronisko, na otaczające go pasma Beskidów Żywieckiego i Śląskiego. Na początku XIX wieku góra nazywana była Goryczną Skałką lub Skałką od znajdujących się w okolicy rozpadlin skalnych i kilku niewielkich jaskiń. Według legendy największą z nich miał zajmować zbójnik Klimczok. Od jego nazwiska nadano nazwę szczytowi.

Schronisko na Klimczoku, czyli na Magurze

Bardzo stromym zejście dochodzimy na Siodło pod Klimczokiem – kolejny duży węzeł szlaków. Wybór tras jest spory. Za nami pięknie prezentuje się  szczyt Klimczoka. Coraz bliżej do schroniska. Teraz nazywa się ono schroniskiem PTTK na Klimczoku. Dawniej nazywane było Klementynówką i naprawdę znajduje się na zboczach Magury. Znów wspominam – ławeczki w tym samym miejscu. Niby nic się nie zmieniło ale… troszkę przybyło: plac zabaw, basen, altany, miejsce na grilla i… reklamy. Chyba zaczniemy chodzić „szlakiem Milki”?  Ta „krowa” zagarnęła wszystkie schroniska i wszystkim oferuje… piwo. Tak, tak… to na utrzymanie obiektów. Wnętrze schroniska jest bardzo przyjemne i gościnne. Szerzej napiszę o nim w odrębnym artykule. Powyżej jest bardzo fajny budynek GOPR, gdzie można znaleźć miejsca noclegowe. Panuje tu cisza i spokój, w przeciwieństwie do schroniska.

Zjeżdżamy, by… się pobawić

W drodze powrotnej troszkę zmieniamy ścieżki. Idziemy teraz czerwonym szlakiem, okrążając szczyt Klimczoka. Wyłania się panorama Bielska-Białej i Magurki Wilkowickiej. Czas zjeżdżać, bo przecież jeszcze jedna atrakcja czeka i kolejna pieczęć do kolekcji. Można zejść na sam dół czerwonym szlakiem, ale zaoszczędzony czas inaczej wykorzystamy. Spod dolnej stacji na Szyndzielnię podchodzimy na polanę pod Dębowcem. Na niej zlokalizowano całoroczny tor saneczkowy. Nie można odpuścić takiej okazji.

I znów wspominam dawne czasy…

Podchodzimy do schroniska na Dębowcu (686 m). Po drodze, na skraju polany  mijamy duży głaz nazwany „Kamieniem Seniora”. Upamiętnia on miejsce śmierci cenionego bielskiego pastora ewangelickiego – seniora ks. Józefa Schimke. Mijamy mały drewniany domek, w którym jest nowa GOPR-ówka. Wcześniej przez lata znajdowała się w schronisku. Wiele pięknych chwil i wspomnień tutaj pozostało w przeszłości. W tamtych latach, za głównym drewnianym schroniskiem były bardzo prymitywne domki kempingowe, ale cena bardzo atrakcyjna, więc z nich korzystaliśmy. Teraz schronisko jest odnowione, brak domków campingowych na polanie za nim, polana poorana drogami leśnymi. Już nie ma noclegów, jest tylko bufet. Więcej o schronisku napiszę w odrębnym artykule.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 13 maja 2013; Aktualizacja 22 lutego 2020;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!