Wach
Jak dawniej szukano bursztynu

Uczestnicy organizowanych w muzeum imprez plenerowych zostają zaopatrzeni w odpowiedni sprzęt: motyki, rydle (typ szpadla) i pod okiem bursztyniarza Zdzisława Bziukiewicza wyruszają do zrekonstruowanej XIX-wiecznej kopalni.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Dorota Skrobisz
Wach. Jak dawniej szukano bursztynu
Zdzisław Bziukiewicz, jeden z ostatnich kurpiowskich bursztyniarzy, od wielu lat gromadzi w swoim gospodarstwie stare przedmioty, użytkowane kiedyś powszechnie przez mieszkańców okolicznych wsi.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Około trzech tysięcy eksponatów można obejrzeć w prywatnym Muzeum Kurpiowskim w Wachu ? wsi położonej w połowie drogi między Kadzidłem a Myszyńcem.

Są tu między innymi warsztaty tkackie, przedmioty do obróbki lnu i wełny, maszyny rolnicze, narzędzia stolarskie, kowalskie, a także do? wydobywania bursztynu. Jest też pokaźny zbiór literatury o tematyce kurpiowskiej. Wśród tych pozycji znajduje się znana powieść historyczna z XIX wieku ?Kurpie? Kazimierza Władysława Wójcickiego.

Zdzisław Bziukiewicz, jeden z ostatnich kurpiowskich bursztyniarzy, od wielu lat gromadzi w swoim gospodarstwie stare przedmioty, użytkowane kiedyś powszechnie przez mieszkańców okolicznych wsi. Inni się tych rzeczy pozbywali, on ratował je od zapomnienia. Jak twierdzi, najwięcej przedmiotów zostało zniszczonych ? wręcz poszło z dymem ?  w latach 1975-1985, kiedy wsie kurpiowskie przebudowywały się z drewnianych na murowane. Mieszkańcy opróżniali strychy domów przeznaczonych do rozbiórki, a nieużywane drewniane przedmioty ? palili.

Dzisiaj wiele osób dostrzegło wartość tych rzeczy. Znoszą je tutaj do muzeum w Wachu, ale już żądając zapłaty. Ceny tych unikatów bywają wysokie jak na możliwości finansowe prywatnych muzeów. Najwięcej w obrocie jest drewnianych sprzętów, bo te metalowe, uznawane nadal za sprzęt użyteczny, zostały w okresie modernizacji wsi posprzedawane za wschodnią granicę.

Muzeum w Wachu jest żywą placówką. Odbywają się tutaj lekcje muzealne dla dzieci, młodzieży, także dla dorosłych. Jeśli ktoś chciałby wybrać się do kopalni bursztynu, to właśnie tu w Wachu, ma taką możliwość. Warto też przyjrzeć się bogatej ekspozycji sprzętu do wydobycia i obróbki bursztynu. Podstawowym narzędziem do obróbki była tokarka lub kołowrotek tkacki. Uczestnicy organizowanych w muzeum imprez plenerowych zostają zaopatrzeni w odpowiedni sprzęt: motyki, rydle (typ szpadla) i pod okiem bursztyniarza Zdzisława Bziukiewicza wyruszają do zrekonstruowanej XIX-wiecznej kopalni. Każdy, kto znajdzie tam ten półszlachetny kamień może zabrać go ze sobą do domu.

Kurpie bogate są w złoża bursztynu. Trafiają się okazy o wadze nawet do 1 kg. Szukać należy na polach, na wyschniętych rozlewiskach rzek ? kopiąc do 0,7-1,5 m w głąb, albo poławiając go w rzekach za pomocą sit ? podobnie jak czynią to poszukiwacze złota. A jak rozpoznać, że ma się w ręku bursztyn? Jantar ma kolor miodowo-żółty lub brunatny. W odróżnieniu od zwykłego kamienia jest ciepły w dotyku. Podpalony bursztyn wydziela dym i zapach. Nic zatem dziwnego, że bursztyn używany był na Kurpiach na kadzidło kościelne.

Na terenie gospodarstwa wydzielone zostało stanowisko do prania. Uczestnicy imprez plenerowych poznają  poszczególne fazy prania bielizny. Dawniej na Kurpiowszczyźnie gospodynie z większym praniem jechały wozem nad rzekę. Kobiety kijankami tłukły bieliznę rozłożoną na drewnianym pomoście lub płaskim kamieniu. Kijanka to podłużny, płaski lub grubszy kawałek drewna z jednej strony zakończony uchwytem.

Oczywiście uczestnicy imprezy nie jadą z praniem nad rzekę. Kijankami uderzają bieliznę na specjalnie przygotowanym do tego celu stanowisku, a płuczą ją w dużej drewnianej dzieży. Jest tu także drewniana, klepkowa balia z tarą do pocierania bielizny. Balię w czasie prania stawiano na długim stołku na środku izby, a tak na co dzień wisiała ona na ścianie w Komorze lub w sieni. W gorące letnie dni pranie odbywało się przed chałupą. Do interesujących eksponatów należą także warsztaty tkackie, wciąż sprawne. Bogaty jest także zbiór różnego rodzaju szpul.

Warto wiedzieć

Bogatą kolekcję eksponatów związanych z wydobyciem bursztynu ma jeszcze tylko Muzeum Północno-Mazowieckie w Łomży. Ale tam głównie można zobaczyć wyroby bursztyniarskie.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 20 października 2010; Aktualizacja 7 czerwca 2020;

Komentarze: 1

    zbjb, 27 listopada 2010 @ 20:15

    Muzeum Kurpiowskie w Wachu
    http://www.muzeum.kurpie.com.pl

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij