Łyse
Niedziela Palmowa na Kurpiach

W Kurpiowskiej Puszczy Zielonej palmy miewają nawet do dziesięciu metrów. Podobnie jak przed laty ich szkieletem są pręty leszczyny lub młodej sosny. Oplecione są borowiną, jałowcem, bukszpanem. Zdobi się je kolorowymi kwiatami i wstążkami z bibuły.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: gmina Łyse
Łyse. Niedziela Palmowa na Kurpiach
Z biegiem lat objął cały region Puszczy Zielonej, i przerodził się w duży festyn folklorystyczny, znany na całym Mazowszu.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W Niedzielę Palmową stolica Mazowsza przenosi się do niewielkiej kurpiowskiej wsi Łyse w powiecie ostrołęckim. W barwnej procesji uczestniczy więcej turystów niż miejscowych. Wszyscy czekają na wyniki konkursu na najładniejszą palmę. 

W Kurpiowskiej Puszczy Zielonej palmy miewają nawet do dziesięciu metrów. Podobnie jak przed laty ich szkieletem są pręty leszczyny lub młodej sosny. Oplecione są borowiną, jałowcem, bukszpanem. Kiedyś stosowano pędy widłaka i cisowe gałązki, ale teraz te rośliny są pod ochroną. Palmy zdobi się kolorowymi kwiatami i wstążkami z bibuły.

Jeszcze w okresie międzywojennym najpiękniejsze i najwyższe palmy można było oglądać w Myszyńcu, Kadzidle, Zalasie, Baranowie, Łysych i Lipnikach. Do dziś palmiarska tradycja zachowała się w dwu ostatnich miejscowościach, w znacznej mierze dzięki konkursowi odbywającemu się od 1969 roku. Uratowali ją dwaj proboszczowie, księża Adolf Pogorzelski z Łysego i Aleksander Urynowicz z Lipnik. Widząc, że w powojennej, socjalistycznej rzeczywistości obyczaj zanika, postanowili go reanimować organizując konkurs. Pomysł chwycił, ba nawet przerósł wyobrażenia autorów.

Z biegiem lat objął cały region Puszczy Zielonej, i przerodził się w duży festyn folklorystyczny, znany na całym Mazowszu. Na kiermaszu twórcy ludowi prezentują i sprzedają swój dorobek: przede wszystkim palmy, ale i rzeźby, pieczywo regionalne, wycinanki, pisanki. Stąd też i wada imprezy ? na pewno nie da się jej nazwać kameralną. Ale tradycja została uratowana.

Warto wiedzieć

Kto zdecyduje się na wyprawę do Łysych, może już cały dzień spędzić pod znakiem folkloru. W drodze tam, (w Łysych warto być ok. godz. 10) proponuję odwiedzić kurpiowską zagrodę w Kadzidle, niewielki, ale ciekawy miniskansen. W drodze powrotnej warto zajrzeć do Skansenu Kurpiowskiego w Nowogrodzie. To jedno z dwóch najstarszych w naszym kraju (otwarte w 1929 roku) muzeów na wolnym powietrzu. Jego założycielem był Adam Chętnik – etnograf i działacz społeczny. Dziś muzeum nosi jego imię.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!