Honsiu
Japońskie ogrody… kraj dla księgowych

Aby to zobaczyć trzeba odbyć podróż mentalnie. W Japonii nie należy liczyć na długie spacery per pedes. Podróżujemy w zwojach mózgowych. Ogrody to pole dla wyobraźni. Musi zadziałać. Jako obserwatorzy kontemplujący piękno siedzimy – boso – patrząc jedynie na idealny krajobraz.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Katarzyna Pąk
Honsiu. Japońskie ogrody… kraj dla księgowych
Japońskie ogrody o małej powierzchni ukrywają swe piękno za zasłaniającymi widoki murkami. Iluzjonistyczne perspektywy krajobrazu za architektonicznymi oknami.
  • Honsiu. Japońskie ogrody… kraj dla księgowych
  • Honsiu. Japońskie ogrody… kraj dla księgowych
  • Honsiu. Japońskie ogrody… kraj dla księgowych
  • Honsiu. Japońskie ogrody… kraj dla księgowych
  • Honsiu. Japońskie ogrody… kraj dla księgowych
  • Honsiu. Japońskie ogrody… kraj dla księgowych
  • Honsiu. Japońskie ogrody… kraj dla księgowych
  • Honsiu. Japońskie ogrody… kraj dla księgowych
  • Honsiu. Japońskie ogrody… kraj dla księgowych
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Księgowy o estetycznej naturze świetnie odnajdzie się w japońskiej rzeczywistości. Japońska rzeczywistość jest zrównoważona. Żadnego debetu, żadnej superaty. Idealnie zbalansowana zarówno w ogrodzie, w kuchni, może i w życiu?

Japończycy hołdują uporządkowanemu stylowi życia. Zasady, procedury i mający zastosowanie układ społecznego porządku wprowadza harmonię i zaufanie do ustalonych reguł. Jeżeli uświadomimy sobie, że na terenie trochę większym do naszego kraju żyje cztery  razy więcej ludności, to trzeba mieć na tę symbiozę  patent.

Japończycy najwyraźniej go znaleźli. Przestrzeń mieszkalna jest mała. System papierowych ścian, spania na futonach rozkładanych na noc, na matach tatami. Brak dużych, zawadzających  mebli. Japońskie ogrody o małej powierzchni ukrywają swe piękno za zasłaniającymi widoki murkami. Iluzjonistyczne perspektywy krajobrazu za  architektonicznymi oknami. Sosny przywiązane do żerdzi, ukształtowane w nienaturalnie ?naturalny? sposób. Wszystko po to, by łudzić oko perspektywą, sprawiać wrażenie, że harmonijnie ogród łączy się z górami. Mistrzowsko rozwiązali ten problem twórcy ogrodów zen. Począwszy od XI w. na poletku o wymiarach 30×10 m lub innym kawałku prostokąta idealnie zagrabiony żwir imituje w krajobrazie ocean czy ziemię , a skały… matkę z tygrysiątkami. Aby to zobaczyć trzeba odbyć taką podróż mentalnie. W Japonii nie należy liczyć na długie spacery per pedes. Podróżujemy w zwojach mózgowych. Piękne są ogrody z mchu. Zamiast żwiru przestrzeń przed świątynią zen porasta poletko mchu. Łagodnie przechodzi w las, a tam latarenka, wykrzywiona sosenka i znów pole dla wyobraźni. Musi zadziałać. Jako obserwatorzy kontemplujący piękno siedzimy ? boso ? na podeście świątyni patrząc jedynie na idealny krajobraz. Nawet rynny i opadające liście są zaprzęgnięte w kształtowanie harmonii.

Ogrodnik to w Japonii wielce popłatny zawód . Może trochę niebezpieczny, bo gównie spędza się czas na wysokości pierwszego piętra, przycinając odrosty drzew i przywiązując gałęzie do pożądanego kształtu. Na ziemi jedynym przydatnym narzędziem są grabie. Do grabienia żwiru (w klasztorach zen jest to przywilej jedynie mnichów) lub liści. W japońskich ogrodach nie sadzi się kwiatów. Ogród jest perfekcyjnie zaprojektowany z całorocznych roślin, by o każdej porze roku stanowiły one inny kolorystycznie krajobraz. Nie przesadza się roślin w trakcie roku. Nie ma problemu w utrzymaniu ich w wilgotnej temperaturze japońskiego klimatu wyspy Honsiu ? największej i mieszczącej najpiękniejsze zabytki Japonii.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij