Końskie
Kolegiata z romańskim rodowodem

Kolegiata św. św. Mikołaja i Wojciecha w Końskich, jest najstarszym zabytkiem tego miasta. Ma ciekawą historię, była świadkiem ważnych wydarzeń. A wcześniej, jeszcze przed XIII wiekiem, stał na jej miejscu kościół romański.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Końskie. Kolegiata z romańskim rodowodem
W mur dzwonnicy na początku XX wieku wstawiono dwa kamienne bloki piaskowca z mocno już nadgryzionymi przez czas, wykutymi w nich herbami Odrowąż, Rawicz i Leliwa, prawdopodobnie z wieku XIII.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Potężna, kamienna świątynia z wieżą-dzwonnicą z zegarem i spiczastym hełmem przypominającym mi średniowieczną architekturę Pragi, robi wrażenie.

To kolegiata św. św. Mikołaja i Wojciecha w Końskich, najstarszy zabytek tego dwudziestoparotysięcznego miasta powiatowego w województwie świętokrzyskim. Ma ciekawą historię, była świadkiem ważnych wydarzeń. Z zachowanych dokumentów wynika, że wcześniej, jeszcze przed XIII wiekiem, stał na tym miejscu kościół romański.

W informacji znajdującej się przy wejściu wewnątrz świątyni można dowiedzieć się, że kościół do roku 1220 stał na wzgórzu w pobliżu stawu we wsi Kościeliska – obecnie to jedna z ulic miasta Końskie. W latach 1220-24 Iwo Odrowąż, biskup krakowski i syn właściciela Końskich, przeniósł go do wsi Końskie i utworzył przy nim parafię. Po pożarze w wieku XV został jednak rozebrany (o tym informacja kościelna nie wspomina), a na jego miejscu w latach 1492-1520 wzniesiono kamienną świątynię w stylu późnogotyckim.

Wykorzystano jednak elementy poprzedniego kościoła. Należy do nich tympanon z wykutym na nim krzyżem, słońcem i księżycem otoczonymi stylizowanymi kwiatami i roślinami, wmurowany nad bocznym wejściem do kościoła. Pod nim zaś umieszczono również starą, kamienną belkę z napisem łacińskim (w tłumaczeniu): Kościół św. Mikołaja na nowo oddany 1122. Natomiast w mur dzwonnicy na początku XX wieku wstawiono dwa kamienne bloki piaskowca z mocno już nadgryzionymi przez czas, wykutymi w nich herbami Odrowąż, Rawicz i Leliwa, prawdopodobnie z wieku XIII.

Na zewnętrznej ścianie południowej kościoła znajduje się również kalendarz słoneczny. Wewnątrz świątyni uwagę zwraca m.in. ładny, kasetonowy strop drewniany. Pochowany w niej został m.in. kanclerz wielki koronny Jan Małachowski, ówczesny właściciel tutejszych dóbr. Na wewnętrznych ścianach kościoła w pobliżu głównego ołtarza znajdują się nagrobki: z 1564 r. – Hieronima Koniecznego, z 1672 – Anny Sierakowskiej, z 1762 – Małachowskich oraz Andrzeja i Urszuli Modliszewskich. Z opisu kościoła w inwentarzu z lat 1795 i 1891 ? cytuję za przewodnikiem „Nad Czarną i Kamienną” opracowanym przez Andrzeja Kucharczyka – wynika, że nie była to budowla wielka: …z ciosowego kamienia długości łokci 48, szerokości 24, wysokości łokci 15, ołtarz główny kamienny z roku 1749, z krucyfiksem, z tego samego okresu, kratą żelazną od reszty kościoła oddzielony…

Kościół został gruntownie przebudowany, przede wszystkim wydłużony, z zachowaniem jednak pierwotnego stylu i budulca oraz wyremontowany w latach 1902-03. Zbudowano wówczas również wieżę. Zaś w latach 1903-10 chór, zamontowano 17-głosowe organy oraz wykonano dwa kamienne boczne ołtarze, do których przeniesiono XVIII-wieczne obrazy. W 500. rocznicę rozpoczęcia budowy tego kościoła, 10 października 1993 roku, podniesiony on został do rangi kolegiaty. A podczas uroczystości z udziałem m.in. nuncjusza abp. Józefa Kowalczyka na ścianie zewnętrznej przy wejściu do świątyni umieszczono pamiątkową, czarną tablicę.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 25 lipca 2011; Aktualizacja 3 kwietnia 2021;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij