Warszawa
Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy

Skromny, niewielki gotycki kościół św. Jakuba Apostoła stał się stołecznym po przyłączeniu Tarchomina w 1951 roku do Warszawy. Jako jedyny średniowieczny, zachowany do naszych czasów w stanie niemal niezmienionym.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
  • Warszawa. Najstarszy oryginalny zabytek w stolicy
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Nie tylko goście naszej stolicy, ale zapewne także ogromna większość jej mieszkańców jest zaskoczona, gdy dowiaduje się, że jej najstarszym, zachowanym w oryginalnym kształcie zabytkiem sakralnym jest kościół św. Jakuba Apostoła na Białołęce.

Tak! Nie katedra św. Jana, mimo rodowodu o przełomu XIII i XIV w., nie gotycki kościół p.w. Nawiedzenia NMP na Nowym Mieście z metryką od 1411 r. Obie te świątynie, a także wiele innych, wzniesionych później w najstarszych dzielnicach Warszawy, były bowiem w trakcie ich burzliwej historii burzone, odbudowywane i przebudowywane. Zaś skromny, niewielki gotycki kościół św. Jakuba Apostoła stał się stołecznym po przyłączeniu Tarchomina w 1951 roku do Warszawy. Jako jedyny średniowieczny, zachowany do naszych czasów w stanie niemal niezmienionym, jest jednym z zabytków na stworzonych przy dofinansowaniu ze środków unijnych szlakach turystycznych: ?Skarbiec Mazowiecki? ? obiektów sakralnych w Warszawie i na Mazowszu oraz ?Bijące Serce Historii ? kościoły Warszawy?. I jest opisany zarówno na tablicach informacyjnych stojących na terenie kościelnym, jak i stronach internetowych parafii. Dzięki temu ci turyści, którzy docierają na ten północny kraniec stolicy na prawym, praskim brzegu Wisły, mający obecnie bardzo dobre, bezpośrednie  połączenia komunikacyjne z centrum, mogą się sporo dowiedzieć zarówno o historii tej świątyni, jak i jej wyposażeniu oraz otoczeniu.

Prapoczątki

Dzieje kościoła św. Jakuba sięgają początków XV w., a pierwsza pisana wzmianka o nim pochodzi z roku 1427, z księgi ławniczej miasta Nowej Warszawy. Pierwotnie była to jednak tylko niewielka świątynia drewniana wzniesiona na sztucznie usypanym wzniesieniu, aby chronić ją przed wylewani Wisły. Obecny kościół, ceglany, stoi w pobliżu rzeki, vis a vis Parku Młocińskiego na jej prawym, wschodnim brzegu. Ufundowany został przez wojewodę mazowieckiego Jakuba Gołyńskiego i jego syna, kanonika katedralnego płockiego, a zarazem proboszcza w Tarchominie, Mikołaja. Budowę kontynuował starosta warszawski Adrian Gołyński. W II połowie XV w. część wsi Tarchomin, a później także Białołęka, stały się własnością tej rodziny. Za rok rozpoczęcia budowy przyjmuje się 1518, gdyż taka data umieszczona została na jednej z cegieł. Budowa trwała kilkadziesiąt lat, a konsekracji świątyni dokonał biskup płocki Piotr Dunin-Wolski dopiero w roku 1582.

Gotyk nadwiślański

Kościół ten, w stylu gotyku nadwiślańskiego, jest stosunkowo niewielki. Ma 25 m długości i 10 m szerokości, a na dachu wieżyczkę z sygnaturką. Nie ma natomiast wieży. Pierwotnie wejście do niego znajdowało się w zachodniej ścianie, od strony Wisły. Później zostało zamurowane, ale zachował się portal. Podczas szwedzkiego potopu świątynia została ograbiona i przez pewien czas niszczała w wyludnionym Tarchominie. Być może fakt, że restaurację i rozbudowę świątyni podjęto w 1720 roku z inicjatywy Franciszka Maksymiliana Ossolińskiego, stał się podstawą innej, kościelnej informacji ładnie napisanej zabytkowymi literami, że fundatorem tego kościoła był ten ród. Ale Ossolińscy kupili majątek tarchomiński dopiero na początku XVIII w. i im świątynia zawdzięcza niewątpliwie tylko rozbudowę. Powiększono ją o barokową kruchtę od frontu, przez nią robiąc główne wejście od północy. Zbudowano skarbiec i nową zakrystię oraz dzwonnicę i kostnicę. Mury kościoła wzmocniono 12 skarpami i otynkowano, sporo zmian wprowadzono we wnętrzu. Pojawił się nowy ołtarz główny i dwa boczne. I również nowe: ambona i drewniany chór, chrzcielnica z czarnego marmuru, położono nowy strop. W 1878 r. w kościele zainstalowano siedmiogłosowe organy.

Kolejne renowacje

Gruntowny remont kościoła przeprowadzony został w latach 1894-98, już przez kolejnego, od 1881 r., właściciela tarchomińskiego majątku Władysława Kisiela-Kiślińskiego. Położono wówczas m.in. nową posadzkę z lastriko z datą ?A. 1894 D.?, co niektórzy biorą za rok zbudowania tej świątyni.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!