Malá Úpa
Tuż za granicą, a jakże inaczej

Wieś podzielona jest na dwie odległe od siebie części: Dolní Malá Úpa i Horní Malá Úpa (górna i dolna). Przy samej przełęczy (Horní Malá Úpa) stoją w zasadzie tylko budynki służące obsłudze turystów: pensjonaty, hotele, schroniska.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Malá Úpa. Tuż za granicą, a jakże inaczej
Miałam trochę skojarzeń z alpejskimi kurortami. I nic dziwnego: miejscowość ma około 100 stałych mieszkańców, choć stoi tu około 220 budynków mieszczących 2200 łóżek.
  • Malá Úpa. Tuż za granicą, a jakże inaczej
  • Malá Úpa. Tuż za granicą, a jakże inaczej
  • Malá Úpa. Tuż za granicą, a jakże inaczej
  • Malá Úpa. Tuż za granicą, a jakże inaczej
  • Malá Úpa. Tuż za granicą, a jakże inaczej
  • Malá Úpa. Tuż za granicą, a jakże inaczej
  • Malá Úpa. Tuż za granicą, a jakże inaczej
  • Malá Úpa. Tuż za granicą, a jakże inaczej
  • Malá Úpa. Tuż za granicą, a jakże inaczej
  • Malá Úpa. Tuż za granicą, a jakże inaczej
  • Malá Úpa. Tuż za granicą, a jakże inaczej
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Malá Úpa (po polsku nazywana  też Mała Upa) jest wioską położoną na samej polsko-czeskiej granicy, po południowej stronie przełęczy Okraj, rozdzielającej dwa grzbiety Karkonoszy ? Lasocki  i Kowarski.

Na przełęczy funkcjonowało kiedyś przejście graniczne dla pieszych i samochodów osobowych, ale od czasu wejścia obu krajów do strefy Schengen, zostało zlikwidowane. Budynki straży granicznej były po stronie czeskiej, zasiedlił je więc urząd gminy. Tuż za tablicami sygnalizującymi granice są ogromne parkingi. Zimą służą głównie narciarzom.

Jak… za granicą

Niezwykła jest jej architektura i rozlokowanie w  terenie. Wieś podzielona jest na dwie odległe od siebie części: Dolní Malá Úpa i Horní Malá Úpa (górna i dolna). Przy samej przełęczy (Horní Malá Úpa) stoją w zasadzie tylko budynki służące obsłudze turystów: pensjonaty, hotele, schroniska.  Drewniana ich architektura jest dość niesamowita ? niby tylko kilka kroków, a już widać, że zagranica. W wystarczy popatrzeć na zdjęcia. Miałam trochę skojarzeń z alpejskimi kurortami. I nic dziwnego:  miejscowość ma około 100 stałych mieszkańców, choć stoi tu około 220 budynków mieszczących 2200 łóżek. Łatwo policzyć, że 95 procent z nich przeznaczono dla gości ? latem piechurów, którzy stąd wyruszają choćby na najwyższy szczyt Czech ? Śnieżkę (1602 m n.p.m.), zimą ? dla jeżdżących w tutejszym ośrodku (piszę o nim osobno) narciarzy.

Górna

Znalazłam się tu zimą, jeździłam na nartach. Stok narciarski w tej części wsi znajduje się prawie na samej granicy. I tak naprawdę było super, choć dwie rzeczy wzbudziły moje zdumienie. Pierwsza to taka, że po zamknięciu wyciągów parkingi natychmiast opustoszały, a ogromna większość samochodów pojechała na polską stronę. A druga to taka, że? obiad udało nam się zjeść dopiero w czwartej z kolei restauracji: jedną minęliśmy, bo nam się nie podobała (nasza wina), w drugiej nieczynne było właśnie dziś (!), w trzeciej kuchnia tylko do 16, później można jedynie pić, w czwartej było miło i smacznie, ale ? o dziwo ? pustawo. Ta czynna to ?Leśny Zakątek? (albo jakoś podobnie ? nie pamiętam, na pewno mniej więcej to znaczyła nazwa). Tym bardziej to dziwne, że w Polsce trwał jeszcze ostatni tydzień ferii, a i w Czechach szczyt sezonu, czyli ferie w Pradze.

Przy Kościele

Jak sama nazwa wskazuje w tej części wsi znajduje  barokowy drewniany kościół pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła. Zbudowano go w latach 1788-89 (spłonął w 1806 roku, jednak szybko go odbudowano). Jest najwyżej położonym kościołem  w Czechach.  Przy sprzyjających okolicznościach warto ten kościół odwiedzić: obok znajduje się ciekawy ponoć cmentarz i budynek szkoły z końca XVIII wieku oraz interesująca figura  Jana Nepomucena z 1859. Jest tu też kilka restauracji, hoteli i oryginalnych domów. Nie znalazłam jednak czasu na wczasowanie się i zwiedzanie: do Małej Upy przyjechałam na jeden dzień, zbadać tutejsze stoki. Jeździłam na stoku U Kostela, ale na zwiedzanie tutejszych atrakcji zbrakło czasu i możliwości: narciarz zostawia samochód na parkingu przy granicy, tu dojeżdża skibusem.  A gdy zamykają wyciągi ? wraca (w butach narciarskich i ze sprzętem) tym samym sposobem na parking. Nie ma jak powałęsać się po wiosce, bo dojazd otwarty tylko dla mieszkańców (i ich sezonowych gości). Dla narciarzy jest skibus.

Spalony Młyn

Mała Upa powstała w XVI w. jako osada drwali, którzy pozyskiwali drzewo dla kopalni w Kutnej Horze. Po stu latach wyrębu jednak zasoby drewna się wyczerpały i drwali zastąpili pasterze i rolnicy. Dodatkowym ale istotnym źródłem ich utrzymania był przemyt. Ważnym wydarzeniem dla mieszkańców wioski była wizyta cesarza Józefa II. w 1779 roku, która dała impuls do budowy wspomnianego kościoła. Cesarz nocował we młynie w dolnej części wsi (Mohornův mlýn), który wkrótce strawił pożar ? od tego czasu ten obszar nazywa się Spalony Młyn (Spálený mlýn).  Tu także znajduje się solidna baza noclegowa.

Warto wiedzieć

Cała wieś Mała Upa znajduje się na terenie czeskiego Karkonoskiego Parku Narodowego. Północno-zachodnia część wsi graniczy z rezerwatem przyrody Źródła Upy (Prameny Úpy). Upa jest dopływem Łaby.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 8 marca 2015; Aktualizacja 20 listopada 2018;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij